Obrazy olejne na sprzedaż.

Kontakt

Chcesz abym namalował dla Ciebie obraz na zamówienie?

Czasami otrzymuję maile z pytaniem: "Czy maluję obrazy na zamówienie?" No cóż, to zależy... Napisz do mnie i podaj więcej szczegółów. Wykonanie zlecenia nie zawsze jest możliwe. Aczkolwiek, mam taką filozofię, że przyjmuję wyzwania i staram się realizować wszystkie, nawet najdziwniejsze pomysły. Wszystko zależy od tematyki i terminu. Czasami rezultaty zaskakują nawet mnie i wtedy jest ciekawie... :)

sebastiantalar(małpa)gmail.com

38 komentarzy:

  1. Witam. Mam już zawerniksowany obraz werniksem końcowym (kilka lat). Chciałabym jeszcze coś w nim zmienić, czy mogę pokryć obraz werniksem retuszerskim i malować dalej?
    Jeśli nie, to jak mogę to zrobić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba zdjąć werniks (szmatka/terpentyna/balkon/podwórko) - to bardzo proste.
      Potem werniks retuszerski (można też bez) i jazda.
      Szkoda marnować podobrazie.
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Najlepiej namalować jeszcze raz, według nowej koncepcji. Potraktuj tamten obraz jako przeszłość. Jak wyszło, tak wyszło. To był "okres błękitny". :)

    Owszem, jest możliwość usunięcia tego końcowego werniksu. Ale strasznie dużo z tym "zabawy". Polega to na tym, że kładziesz kwadrat wycięty z tkaniny, bibuły, ręcznika papierowego na fragment obrazu. Nasączasz go terpentyną. Zostawiasz na parę minut. Zdejmujesz. Drugim kawałkiem wycierasz rozpuszczony werniks. I tak - kawałek po kawałku - robisz z całym obrazem.

    Konserwatorzy robią to dużo ostrożniej. Mają swoje specjalne "mikstury". Ale z grubsza chodzi o to samo. Rozpuszczenie starego werniksu i odsłonięcie malatury farby olejnej.

    Nie jest to takie proste, jakby się mogło wydawać. A i trzeba się sporo nawąchać oparów terpentyny. Także dobra wentylacja, rękawiczki, a nawet maska są wskazane.

    Możesz się w to bawić. Ale lepiej namalować od nowa - następny obraz. Jest duże prawdopodobieństwo, że coś pójdzie nie tak...

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam pytanie odnośnie przechowywania zrobionych farb olejnych. Czy umieszczenie ich w zakręconym słoiczku wystarczy?

    OdpowiedzUsuń
  4. Wystarczy. Można jeszcze owinąć taśmą klejącą dla pewności...

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam, malowałem troszkę za czasów PRL-u polskimi farbami, znowu naszła mnie ochota.
    W latach 70-tych ubiegłego wieku oglądałem prace artystów na starówce we Wilnie...piękne kolory.
    Jakie wybrać farby: Ładoga czy Van Gogh - cenowo są zbliżone ale wyczytałem że te drugie zaczynają produkować w Chinach.
    pozdrawiam
    Czy do wyżej wymienionych można stosować do rozjaśniania biel innych "tanich" producentów?.
    pozdrawiam Marian (67)

    OdpowiedzUsuń
  6. Talens Van Gogh to taki standard wśród studentów i początkujących. Są to fajne farby i mają dobry stosunek jakości do ceny. Na początek można zacząć od tańszych Phoenixów. Sam niedawno kupiłem kilka kolorów i pozytywnie mnie zaskoczyły. To są chińskie farby - ale przyzwoitej jakości i świetnej cenie.

    To że coś jest produkowane w Chinach nie oznacza, że jest tandetą. Są rzeczy tanie i są rzeczy droższe. Niska jakość jest adekwatna do niskiej ceny... ;)

    Co do mieszania farb różnych producentów - można miksować "wszystko ze wszystkim", byle to były farby olejne.

    Pozdrawiam S.T.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odnośnie farb 'Van Gogh' wyczytałem że, niektóre kolory mają jakieś zamienniki 'AZO-coś tam' i cena dużo niższa od kadmów czy kobaltów.
      Czy one są jakościowo gorsze?

      Usuń
    2. Kolory kadmowe mają nieco większą odporność na światło i są bardziej kryjące. No, ale też tubka oryginalnej, niefałszowanej farby Cadmium Yellow czy Cadmium Red - kosztuje znacznie, ZNACZNIE więcej...

      Są to bardzo wysokie kwoty i bardzo drogie pigmenty. Jedne z najdroższych. Np. 1 kg żółci kadmowej kosztuje ok. 650 zł... Dla porównania 1 kg ochry żółtej kosztuje... 50 zł. :)

      Dlatego więc te kadmy są takie drogie... I dlatego profesjonalne farby artystyczne mają różne ceny, w zależności od koloru.

      Azo Yellow Light z Talensa - jest to jedna z lepszych żółci kryjących. Sam używam i polecam. Mocny, jasny żółty "wibrujący" kolor. ;) Tak samo, jak np. Azo Red Light.

      Pozdrawiam S.T.

      Usuń
  7. Witam, chciałabym się poradzic.

    2 tygodnie temu namalowałam dwa obrazy farbami akrylowymi, najpierw nałożyłam ciemny podkład a później po wyschnięciu nakladalam białą warstwę.

    Czekałam na werniks i na wyschnięcie obrazów i okazało się, że miejscami częściowo biała farba zaczęła zmieniać kolor na jasny róż.

    Obrazy wisiały przez ten czas na ścianie.

    Czy spotkał się Pan z taką sytuacją? 

    Czy da się to jeszcze uratować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie spotkałem się. Chociaż słyszałem różne opowieści na temat zmiany kolorów, pleśni na farbie, grudek w farbie, żółty zieleniał, błękit brązowiał... I tym podobne.

      Najczęściej jest to wina producenta. Chińczycy nie mają żadnej etyki pracy. Wyprodukują lub podrobią każde gówno... :> Byle zeszło... Jeśli to jakieś tańsze farby, to tutaj szukałbym przyczyny. Ewentualnie jakieś dziwne medium do akryli, hmmm? Ale jeśli rozrzedzałaś tylko wodą - to raczej odpada.

      Jak to naprawić?
      Pewnie namalować jeszcze raz.
      Super porada.
      Wiem...
      Jestem "genialny"... =]

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo za odpowiedź. Przyznam, że sama nie wiem czy farba Phoenix jest słaba jakościowo? Sądziłam, ze skoro ma dużą sprzedaż to też jakość jest dobra. Jakiej firmy w takim razie farby powinnam kupic?
      To moje pierwsze obrazy i przyznam, że trochę mnie to zdziwiło...
      Nie stosowałam żadnego medium i nie rozcieńczalam farb. Malowałam szpachelką malarska na płótnie, wiec chyba nie mam.co szukax bmedu po swojej stronie tylko po stronie jakości farby.
      Jeszcze się zastanawiam czy jakbym polozula kolejna warstwę białej farby i dość szybko zastosowała werniks to czy coś by to dało?
      Czy trzecia wartawa nie wchodzi w grę?
      Pozdrawiam serdecznie,
      Weronika

      Usuń
    3. A czy za tubkę 100 ml w cenie 5 zł można oczekiwać dobrej jakości? :) Dla przykładu: tubka farby akrylowej Talens Amsterdam kosztuje też 5 zł. Ale za 20 ml!

      O dziwo farby olejne Phoenix są całkiem niezłe... Ich jakość ostatnio się poprawiła. Sam używam niektórych kolorów, bo u mnie farby po prostu schodzą w ekspresowym tempie.

      Jeśli farba była biała, a po wyschnięciu zmieniła kolor - to chyba jest jasne, że to jej wina. Nie wszystko co jest produkowane w Chinach to syf, ale za tę cenę trudno oczekiwać dobrej jakości. Niestety, my Polacy jesteśmy nauczeni kupować najtańsze. Co oczywiście jest zrozumiałe, bo nasza siła nabywcza w porównaniu do takiego Niemca, czy Anglika - jest kiepska... Jednakże namawiam gorąco, aby zainwestować w dobre materiały, bo słabej jakości produkty - potrafią zniechęcić do wszystkiego.

      Ja osobiście używam akryli Ferrario oraz Maimeri Polycolor. Ale są też tańsze Talens Art Creation w takich dużych słoikach. Ich jakość jest naprawdę dobra w porównaniu do ceny.

      Co do poprawiania obrazu... To tak, możesz przecież nakładać warstw ile chcesz. Zapewne malujesz na płótnie, którego szkoda Ci wyrzucić. Ja raczej nie zaczynałbym nauki malowania od kupowania gotowych podobrazi. Kup sobie formatki z płyty hdf 3 mm i na nich maluj. Koszt tego będzie śmieszny w porównaniu z podobraziami. Cały proces przygotowania masz w "Szkole Malowania"

      Pozdrawiam S.T.

      Usuń
  8. Niestety przed malowaniem nie wpadłam na pomysł, żeby sprawdzić opinie na temat jakoscj farb i kupiłam te, których najwięcej sprzedaje się na allegro, sadzac ze są dobre skoro wszyscy je kupują☺️ teraz wiem że to głupota, bo nie zalezalo mi na tym, żeby kupić coś taniego. Mam nauczkę na przyszłość.
    Dzisiaj czytałam, że farby akrylowe Renesans też są dobre.
    Masz jakąś opinie na ich temat? Nie chcę kolejny raz popełnić tego samego błędu.
    Dziękuję bardzo za cenna lekcję ☺️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Renesansy są... "nierówne". Pewne kolory pozostawiają nieco do życzenia... Np. żółć brylantowa, to takie blade "nic". Odesłałem ją do sklepu... Za to czerwienie były całkiem, całkiem... ;)

      Talens Amsterdam wydają się nieco ciekawszym wyborem... Nawet profesjonalni artyści ich używają. Np. kiedyś widziałem, że Rafał Olbiński nimi maluje.

      Jak dla mnie, najlepsze pod względem opłacalności i jakości są Maimeri Polycolor. Piękne kolory.

      Natomiast najbardziej ekonomiczne są Talens Art Creation w dużych słoikach. I mają naprawdę dobre kolory i gęstą konsystencję. 750 ml farby za 27,70 zł to dobra cena. I nie śmierdzą jakoś tragicznie, co się zdarza w akrylach.

      Chociaż pamiętaj, że kolory farb akrylowych - praktycznie zawsze - będą mniej intensywne, niż farb olejnych... Akryle są dobre na podmalówkę. Właściwie ja stosuję akryle tylko na początku malowania obrazu. Tylko przy pierwszych warstwach... Potem używam farb olejnych, które nie schną w ciągu 10 sekund i umożliwiają pracę z farbą na obrazie...

      Usuń
  9. Super, bardzo dziękuję za pomoc i rady☺️
    Na pewno z nich skorzystam.
    Pozdrawiam
    Weronika

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam, jakis czas temu wpadlem na tego bloga i zaciekawiles mnie "domowymi" podobraziami. Kupujesz plyte surową z usluga dociecia, a moje pytanie czy można by wykorzystac gotowe "formatki"? Sa one lakierowane(gotowe plecy do antyram), i zeszlifować je papierem sciernym i skorzystac z twojego opisu "produkcji"
    http://allegro.pl/3szt-plyta-hdf-24x30-plyty-drewniane-ramki-obraz-i7015596783.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest to samo, ale może pociągnięte jakimś lakierem akrylowym. Prawda jest taka, że najlepiej samemu zabezpieczyć płyty z obu stron. Ja ostatnio z drugiej strony maluję formatki farbą wodoodporną, odporną na pleśń, grzyby... itd.

      Pozdrawiam S.T.

      Usuń
  11. Bardzo dobrze czyta się ten blog. Znajduję tu cenne i przydatne wskazówki. Podobają mi się Twoje abstrakcje.
    1. Co do akryli i opóźniania schnięcia farby - czy zaobserwowałeś po pewnym czasie, żeby użycie żelu do ultrasonografii wpływało negatywnie na warstwę farby (pękanie, matowienie itp.)?
    2. Czy masz jakieś zdanie nt. akryli AP polskiej firmy Adam Pałacki?
    pozdrawiam,
    Robert

    OdpowiedzUsuń
  12. 1. Nie, aczkolwiek ja już tego nie używam. Obrazów realistycznych nigdy nie maluję akrylami. Natomiast, używam akryli przy abstrakcjach. W szybki sposób można stworzyć koncepcję obrazu, ogólną kolorystykę i zamysł. Żel jest na bazie wody, więc woda odparowuje i tyle. Obecnie stosuję do rozrzedzania akryli lakier akrylowy - ekologiczny. Zwiększa to połysk i ogranicza matowienie akryli. Aczkolwiek i tak ostatecznie wykańczam obraz olejami.

    2. Nie, ale generalnie wszystkie tanie akryle są robione z tego samego. :) Najlepsze akryle, jak dla mnie, jeśli chodzi o kolorystykę, siłę krycia, brak zapachu, intensywność kolorów - to Maimeri Polycolor. Niestety, jak na zarobki w Polsce, to są cholernie drogie.

    Renesansy w słoikach, przynajmniej niektóre kolory, też są w miarę dobre. Talensy Van Gogh - tak samo. Talens Art Creation - w dużych słoikach, mają bardzo dobry stosunek jakość/cena. Sam korzystam. Generalnie, to wiesz... nie ma cudów. Dużo farby i niska cena = "taka sobie" jakość, albo nawet totalne gówno. :) Ale takie farby też są na rynku potrzebne dla amatorów, dzieci itd. Tylko może warto zapłacić więcej, jeśli się maluje profesjonalnie i myśli o sprzedaży. Kiepskie materiały potrafią obrzydzić robotę, to na pewno...

    Pozdrawiam S.T.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za odpowiedź.
      ps
      Obejrzałem Twoje abstrakcje na Haloart - bardzo interesujące.
      pozdrawiam,
      Robert

      Usuń
  13. Hej zaczęłam przygodę z malowaniem farbami olejnymi. Napatrzyłam się na Bob Ross’a i jego technikę „wet on wet”. Namalowałam swój pierwszy obraz a jako podkład dałam jego polecany tzw. „Liquid White” sądząc ze jest to po prostu rozcieńczona trochę olejem lnianym biel. Zakładam że trochę to potrwa zanim obraz wyschnie, moje pytanie czy powinnam zastosować jakiś inny podkład taki jak gesso ? I czy przyspieszy to schnięcie ? Jeżeli tak to czy polecałby Pan gesso marki Renesans ? Czytałam Pański przepis na własne gesso ale nie mam warunków do jego wykonania. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem o co chodzi. Znam ten program. :) Bardzo lubiłem go oglądać... wieki temu.

      Też myślę, że on maluje na płótnie pokrytym wstępnie bielą tytanową. Farbami olejnymi - to oczywiste. Dzięki temu kolory ładnie się mieszają. Ale to samo można uzyskać bez tego podkładu. Farby olejne mają tę przewagę, że można z nimi pracować na płótnie. Natomiast, bardzo trudno jest uzyskać taką swobodę farbami akrylowymi. Zwyczajnie schną w kilka sekund i nie ma mowy o żadnym "wet in wet".

      Schnięcie na pewno przyśpieszy medium alkidowe Liquin albo Fluix. A Renesans ma biel tytanową szybkoschnącą w ofercie. Sam używam i faktycznie ta biel schnie niesamowicie szybko - w porównaniu do zwykłej. Także polecam, mimo, że nie zapłacili mi za reklamę. ;)

      Pozdrawiam S.T.

      Usuń
  14. A jak sie używa takiego medium ? Przed jako bazę ? Czy do mieszania farb ? Czyli Renesansową biel tytanową szybkoschnącą można używać jako podkład i uzyskać efekt fajnego mieszania farb a zarazem szybszego schnięcia ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tylko ta biel jest bardzo gęsta, więc trzeba ją rozrzedzić. A medium, jak każde medium - służy do mieszania z farbą. Zmienia jej konsystencję, przyśpiesza/spowalnia schnięcie, nadaje połysk, zwiększa ciągliwość... etc. S.T.

      Usuń
  15. Dziękuje bardzo za dobre rady :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Proszę o pomoc. Namalowałam obraz olejny do wysłania. W trakcie korzystałam z Fluixu do dużych powierzchni. Po wyschnięciu obraz błyszczał się nierównomiernie więc wg porad pociągnęłam go jeszcze cienką warstwą Fluixu. Niestety pod kątem wygląda okropnie tzn. błyszczy nierównomiernie i widać wszelkie niedoskonałości. Czy można obraz teraz pomalować werniksem retuszerskim matowym aby go wyrównać i żeby nie błyszczał? Chyba że jest na to inna rada. Ostatnie poprawki farbą nanosiłam ok miesiąc temu i obraz pasuje wysłać jak najszybciej. Będę wdzięczna za każdą podpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wypróbowałem już chyba wszelkie metody werniksowania. Oto moje spostrzeżenia:

      1. Najlepszy efekt wizualny daje stary, sprawdzony werniks damarowy błyszczący. Jedna warstwa nałożona pędzlem lub tamponem - w zupełności wystarcza. Podbija kontrasty, przywraca piękne kolory, czerń, tworzy ładny efekt powierzchni... Wady? Nawet wyschnięty - potrafi się przykleić np. do ramy. Stosunkowo łatwo jest go porysować. Ale zauważyłem, że gdzieś tak po roku - jest dużo twardszy. I bardziej odporny.

      2. Werniks akrylowy - jest bardziej błyszczący od damarowego. Ale ma tę zaletę, że mniej żółknie po latach. Dla mnie daje "sztuczny" efekt. Coś mi w nim nie pasuje...

      3. Werniks retuszerski, czyli po prostu rozcieńczona wersja zwykłego werniksu końcowego. Daje kiepski efekt wizualny... Polecam werniks retuszerski tylko w trakcie pracy nad obrazem, aby wyrównywać sobie "świecenie" całej powierzchni i niwelować wsiąkanie oleju, a co za tym idzie - blaknięcie kolorów.

      4. Jako "szybki werniks" stosuję coraz częściej W&N Liquin Classic. Zalety: szybko schnie, nie trzeba czekać przynajmniej 2, 3 miesiące na nałożenie werniksu końcowego, wyrównuje świecenie i wyblakłe po wyschnięciu kolory, przywraca czerń i kontrasty, tworzy całkiem odporną powłokę. Twardą i trudną do zarysowania. Daje efekt półmatowy, natomiast po dodaniu odrobiny oleju lnianego STANDOLEJ (olej wystały) - przypomina praktycznie werniks końcowy damarowy błyszczący! Ale wtedy schnie nieco dłużej ok. 3-4 dni w zależności od warunków.

      5. Stosowałem w kilku obrazach lakier poliuretanowy w płynie i w aerozolu. Efekt podbicia barw był wspaniały, lecz jak dla mnie lakier tworzył zbyt połyskliwą powierzchnię. Po prostu odbijało się w obrazie wszystko dookoła... Zaleta - tańszy, niż werniks i bardzo odporny na zarysowania.

      6. Liquin Classic i Liquin Fine Detail różnią się. Użyłem kiedyś Fine Detail i jest on bardziej błyszczący. Schnie zauważalnie dłużej.

      7. Fluixu nie używałem jako "szybkiego werniksu". Nie miałem przekonania, czy się do tego nadaje. Z tego co piszesz... intuicja mnie nie zawiodła. ;)

      Pozdrawiam. S.T.

      Usuń
  17. Bardzo dziękuję za tak wyczerpującą odpowiedź. Spróbuję ten Liquin Classic. Może sie uda. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Witam!
    Po 30 latach od pierwszych prób malowania farbami olejnymi mam zamiar ponownie zająć się tą wymarzoną i wyczekiwaną dziedziną (wreszcie emerytura!). Ze względu na sytuację domową - choroba żony - żadne zapachy nie wchodzą w grę!!! Myślę o farbach wodorozcieńczalnych - np. "Artisan", lub "Cobra" Talensa. Czy mogę się spodziewać takich samych efektów jak w przypadku klasycznych farb olejnych? Czy może będzie to przygoda z tych tzw. zwanych - "pomyłka"?
    Pozdrawiam
    Krzysztof
    Krzychgo@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są osoby, które chwalą sobie te farby olejne-wodorozcieńczalne. Ja ich nie używałem. Po pierwsze - są drogie. Po drugie - olej to jest olej. A woda to jest woda. Zupełnie inne zachowanie farby wchodzi w grę. A jeśli chodzi o malarstwo realistyczne, to takie niuanse są ważne. Nie wiem jak z laserunkami, kryciem... etc. Osobiście jestem sceptyczny. ACZKOLWIEK... nie próbowałem.

      Farby olejne - same z siebie - nie śmierdzą. Chyba że olejem lnianym, który nie jest toksyczny. To co śmierdzi, to terpentyna, benzyna lakowa, medium olejno-żywiczne... etc. W dzisiejszych czasach nie ma "obowiązku" używania terpentyny. Można używać eko-rozpuszczalników i eko-mediów. Pisałem o kilku z nich w "Szkole Malowania". Pędzle można płukać w oleju lnianym i wycierać w papierowy ręcznik.

      Naprawdę, można używać farb olejnych i nie mieć żadnych problemów zdrowotnych. Ja również unikam wszelkich toksycznych substancji, a jeśli już muszę np. nałożyć werniks, to używam maski, okularów i otwieram szeroko okna.

      Pozdrawiam S.T.

      Usuń
    2. Dzięki! A więc jednak olej. Może coś jeszcze wyduszę z moich 30-etnich tubek Astry na początek.
      Pozdrawiam
      Krzysztof

      Usuń
    3. Astry to bardzo dobre farby... ;)

      Usuń
  19. Mam jeszcze DDR-owskie Rubensy liczące więcej niż ćwierć wieku. Tubki wciąż miękkie ale olej, który z mich się sączył po zaschnięciu jest bardzo ciemny - jak miód gryczany a może bardziej. Czy to nie jest zły znak, czy na obrazie nie będzie to obniżać świetlistości?
    Krzysztof

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ja wiem? Nie dalej jak pół roku temu używałem Zieleni Veronesa (Astra) z "zapasów" po mamie, z początków lat 90. Wszystko ok. Jeśli tylko farba nie zaschła, to ja bym się nie bał. :) S.T.

      Usuń