Obrazy olejne na sprzedaż.

piątek, 4 października 2019

Koniec

Szanowni Państwo,

To ostatni mój wpis na tym blogu, ostatni w życiu... Ale muszę go wykonać, w przekonaniu, iż może on zapobiec kolejnym tragediom i uświadomić opinii, co mogą robić antybiotyki, zwłaszcza te najsilniejsze i nieodpowiednio zastosowane. Ja umieram z tego właśnie powodu.

Jakiś czas temu byłem w szpitalu w Nowym Targu. Podano mi tam lek o nazwie Cipronex z grupy fluorochinolonów, brałem go 9 dni na rozcięcie nogi. Już w szpitalu czułem się źle, ale obarczałem tym inne leki i ciężką sytuację psychiczną. Byłem na oddziale psychiatrycznym - pierwszy raz w życiu. Nie będę tego ukrywał, gdyż wiem iż mogę być posądzony o chorobę na tle psychicznym. Ale nie Szanowni Państwo, którzy to czytacie. Miałem chwilowe załamanie - ot tyle.

Przy ostatniej dawce tego leku zdrętwiały mi nogi, gardło i nos. Przez cały okres brania tego antybiotyku czułem, że dzieje się ze mną coś nie tak. Kręciło mi się w głowie, ale myślałem, że to po innych lekach. Nie zdawałem sobie sprawy jak bardzo toksyczny lek przyjmuję. Podano mi go, o niczym nie ostrzegając. A ja łykałem go jak cukierki...

W końcu wyszedłem po ok. 2 tygodniach. Po wyjściu ze szpitala zaczęły dziać się dziwne rzeczy. Miałem nocne napady paniki, potrafiłem się trząść ze strachu, byłem bardzo wychudzony, słaby, zacząłem mieć bardzo dziwne stany psychiczne i myśli samobójcze. W ulotce tego leku można przeczytać:

"Mogą wystąpić reakcje psychotyczne. W przypadku depresji lub psychozy, może dojść do pogłębienia tych stanów i wystąpienia myśli i prób samobójczych. W takich sytuacjach należy natychmiast przerwać leczenie cyprofloksacyną i skonsultować się z lekarzem."

https://www.mp.pl/pacjent/leki/lek/63680,Cipronex-tabletki-powlekane
http://leki.urpl.gov.pl/files/Cipronex_tablpowl_2dawki.pdf

Miałem też duże problemy z sercem, odczuwałem zaburzenia rytmu serca

"Zwiększenie częstotliwości rytmu serca (tachykardia), u niektórych osób, zwłaszcza z istniejącymi czynnikami ryzyka, może wystąpić wydłużenie odstępu QT w zapisie EKG, rozszerzenie naczyń, duszność, zaburzenia rytmu serca, zgon sercowy"

Zacząłem mieć bóle mięśni, ścięgien i stawów. Czułem się i nadal czuję się jak 70 latek. Schudłem ogromnie, zwiotczały mi mięśnie i zapadły się policzki. Czuję się stale bardzo osłabiony.

"Osłabienie mięśni, zapalenia i zerwania ścięgien (głównie ścięgna Achillesa), polineuropatia obwodowa (zaburzenia czucia, osłabienie mięśni, mrowienie, drętwienie, zwiększone napięcie i kurcze mięśni)"

W tym momencie mam bardzo duże problemy z sercem, boli mnie od wielu dni. Kłuje i piecze klatka piersiowa. Jest to ból o niskim, lecz stałym nasileniu. Boli mnie także od wczoraj brzuch. Od momentu przyjęcia tego leku - nie czuję się też sobą, mam problemy ze skupieniem uwagi, ten antybiotyk zniszczył mnie całkowicie.

"Fluorochinolony (w tym Cipronex) mają szereg działań niepożądanych. Ich stosowanie może prowadzić do powikłań żołądkowo-jelitowych, wtórnych zakażeń, zapalenia jelit, biegunki, zaburzeń w funkcjonowaniu ośrodkowego układu nerwowego, zaburzeń rytmu serca, a nawet do zgonu sercowego. Ponadto zdarzają się powikłania takie jak uszkodzenia nerek, nużliwość mięśni i śmiertelne uszkodzenia wielonarządowe, martwica wątroby, zagrażająca życiu postępująca niewydolność wątroby"

Od kilku dni nie jestem w stanie zasnąć. Nawet po leku nasennym śpię po góra 2 godziny. Bez leków nie jestem w stanie zasnąć w nocy na dłużej, niż 20 min.

"Zaburzenia snu (senność, bezsenność), ciężkie zaburzenia snu."


Niech mój przykład będzie ostrzeżeniem. Przez okres 2 miesięcy bardzo się męczyłem. Walczyłem, ale jest tylko gorzej. Okazuje się, że nie tylko ja cierpię z powodu tych toksycznych dla organizmu antybiotyków. Liczba osób poszkodowanych chociażby przez Cipronex jest duża. W USA jest nawet fundacja poświęcona poszkodowanym. Niestety, takie leki są wypisywane codziennie i Bóg jeden wie ilu ludzi ucierpiało. Wielu jest jednak takich, którzy opisali swoje przypadki w internecie. Ja też tak robię, tym bardziej, że jest ekstremalnie ciężki. To absolutnie przerażające, że można przepisywać takie leki w zwykłych sytuacjach. Ich toksyczność jest bardzo duża i grożą wieloma skutkami ubocznymi. Powinny być przewidziane w stanach zagrożenia życia, takiego, że nic innego nie działa. To świadczy też o braku odpowiedniej wiedzy lekarzy o tych lekach.

Ja nie mam wyjścia, postanowiłem popełnić samobójstwo, a ten wpis jest wyjaśnieniem dla wszystkich, którzy chcą znać tego powody. Żegnam się z trudem. Nie chcę odchodzić, ale wiem, że stała się rzecz straszna i nieodwracalna. Cierpię bardzo i borykam się z ogromną liczbą skutków ubocznych. Wiem, że te skutki mogą pojawiać się do kilku nawet miesięcy po zażyciu.  U mnie trwa to właściwie od początku, tylko nie wiedziałem co się za mną dzieje.

Teraz, po tygodniach szperania w internecie, rozmów z poszkodowanymi, wizytach u lekarzy, którzy zbywają mnie i nie są w stanie pomóc - nie pozostaje mi nic innego. Proszę o wybaczenie, ale ten post ma być świadectwem. Być może sprawa zostanie nagłośniona i ktoś przez to nie zmarnuje sobie życia. Może jakiś lekarz to nagłośni. Może właśnie TY lub Twoja rodzina nie przyjmiecie nigdy tego leku i dzięki temu ocalicie zdrowie, albo nawet życie.

Może zainteresują się tym dziennikarze. Sprawa jest trudna. Jeszcze raz ostrzegam przed zabójczymi antybiotykami z grupy fluorochinolonów.

Ja niestety trafiłem również na niekompetentną lekarkę, ordynator oddziału przepisała mi ten antybiotyk - nie ostrzegając o niczym. Przepisano mi go też na zupełnie prostą rzecz - ranę na nodze. Tym większe jest moje rozgoryczenie i dramat. Tak silne środki powinny być przepisywane tylko w stanach zagrożenia życia. Lekarz rodzinny nie był mi stanie wyjaśnić dlaczego dostałem tak silny lek... W USA są wydane ostrzeżenia, a na leku widoczna jest czarna ramka o silnych skutkach ubocznych.

Pozdrawiam Serdecznie każdą osobę i każdego życzliwego mi człowieka, który to przeczytał. Być może właśnie uratowałem Twoje zdrowie. :) A więc dobry uczynek można też zrobić po śmierci...

Pozdrawiam właścicieli moich obrazów. Przynajmniej one po mnie zostaną.

Sebastian Talar

PS. Do moich bliskich. Wszystko jest w Baśniach Andersena. Zrozumieją...
PS. Do czytających. Proszę nigdzie nie dzwonić, nie wzywać ratunku, jeśli to czytacie, to znaczy, że jest już po sprawie. Tzn. zrobiłem to, co musiałem. Nic nie możecie cofnąć. Możecie tylko wpisać kondolencje dla mojej rodziny.

28 komentarzy:

  1. Po

    zabrakło mi owoców
    zepsuły je muszki owocówki
    nadgryzł czas

    może jeszcze tylko
    winogrona niewidoczne
    na płótnie
    kwaśne owoce zdrady

    zabrakło mi dłoni
    są tylko te obojętne
    w nitrylowych rękawicach

    więc to koniec


    6.10.2019

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam nadzieję, że to nie koniec. Wiem jak się czujesz. Wejdź na Facebook, wpisz cipronex i znajdziesz grupę wsparcia. Skoro ja mogę walczyć, a jestem w bardzo kiepskim stanie, to Ty tym bardziej

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za troskę. Dobrze jest spotkać takich ludzi jak Ty.
    Ten wiersz jednak powstał dla Sebastiana Talara.

    OdpowiedzUsuń
  4. jestem przerażona tym co czytam, co z Sebastianem ?, błagam niech Ktoś napisze, nie mam odwagi do Niego zadzwonić

    OdpowiedzUsuń
  5. galeria Haloart już pożegnała chłopaka. Szkoda, mógł jeszcze tyle zdziałać i powalczyć.

    OdpowiedzUsuń
  6. STRASZNIE SMUTNE :( SZKODA CZŁOWIEKA...

    OdpowiedzUsuń
  7. Czy Ciprobeta 500mg to jest ten sam antybiotyk?
    Ja po pięciu dniach straciłam na prawie dwa lata smak pożywienia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Boze widzisz i nie grzmisz :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Straszne. Współczuję bliskim. Też dostalam ten lek 10 lat temu. Czy ktoś wie ile lat miał Pan Sebastian?

      Usuń
  9. Właśnie się dowiedziałam i jestem w kompletnym szoku, że akurat Ten Człowiek i to z takiego powodu.. Spoczywaj w spokoju, Sebastianie.. I szczere wyrazy współczucia dla Rodziny.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciągle tu wracam i nie dowierzam ... w to, co się stało.
    ,, Zaprzyjaźniłam się z wpisami i poradami Sebastiana ,,
    Pozostaje tylko odmówić ,, Wieczny odpoczynek,,

    OdpowiedzUsuń
  11. Wyrazy współczucia! Aby uniknąć takich tragedii w przyszłości stworzono grupę budzącą świadomość o skutkach ubocznych antybiotyków fluorochinolonów (m.in. cipronex) przepisywanych powszechnie w Polsce. Grupa Niepożądane działania, antybiotyki (cipronex, inne) wsparcie, Floxed PL https://www.facebook.com/groups/682014232210462/
    Grupa daje też nadzieję na cofnięcie skutków ubocznych i powrót do zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
  12. To jest zbrodnia doskonała. Organy, które mają ratować zdrowie i życie ludzkie mordują w świetle niby nauki i prawa. To się dzieje powszechnie i wszędzie. To jest ogromny biznes farmacji i medyków, którzy po trupach nikczemnie i za wszelką cenę bogacą się. Zdrowie i życie ludzkie są dla nich nic nie warte, lecz długość pseudoterapii ma kolosalne znaczenie, by ile tylko się da ciągnąć kasę i dobijać klienta w nieskończoność ! Unikajmy łapiduchów. SZANUJMY swoje zdrowie. Dbajmy o odporność odporność ; odżywianie, sen, etc. Wspierajmy się naturą, ziołami, terapiami alternatywnymi. Mamy wspaniały dostęp do wiedzy. Obudźmy swoją ŚWIADOMOŚĆ. Bądżmy sami za siebie Odpowiedzialni. Uważni ! Niech to będzie dla nas Wielką Nauczką, żeby swojego zdrowia nie oddawać w ręce wysoko opłacanych ZBRODNIARZY z nalepką LEKARZ. Szukajmy ratunku w medycynie ajurwedyjskiej, TCM, zielarstwie. Wiele jest dróg, wiele wyborów. Dokonujmy SŁUSZNEGO WYBORU. Niech ta niezawiniona śmierć otworzy nas na wiedzę, byśmy mogli z niej korzystać i nie ustawali w swoim rozwoju. Wieczny odpoczynek ; Pamięci Sebastiana

    OdpowiedzUsuń
  13. Mój wpis automatycznie został skasowany filtrami cenzury. Prawda boli, Prawda jest niewygodna, Prawda jest niedostępna ! Wolość słowa nie istnieje ! Nie masz obywatelu żadnych praw; jedyne do milczenia i Twojej zgody na brednie. Masz obywatelu potężne prawo do MILCZENIA ! BEZMÓZGOWIA ! ZGODY NA ZŁO !

    OdpowiedzUsuń
  14. Sory ! No doszedł, ale z opóźnieniem. Chwała im za to !

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  16. Prawie codziennie wracam na ten blog, korzystam z wiedzy autora i niesamowicie przystępnej formy jej przekazywania. Ta strona to prawdziwy skarb dla początkujących artystów.

    Nie jestem w stanie sobie wyobrazić jaka tragedia dotknęła tego człowieka, jak w wielkim lęku musiał żyć. Jest mi niesamowicie żal, że nie stchórzył, nie przemyślał ponownie tej decyzji.

    Czytałem ten wpis w dniu jego wstawienia, do dzisiaj o tym myślę.

    Pozostaje mi tylko wyrazić wyrazy współczucia rodzinie i bliskim i życzyć im spokoju ducha.

    Panie Sebastianie, tymczasem.

    OdpowiedzUsuń
  17. Szkoda, że Pan Sebastian odszedł. Sam od czasu do czasu maluję i podziwiałem człowieka za pasję i wytrwałość w malarstwie, szkoda że nie ma go już wśród nas.

    OdpowiedzUsuń
  18. Myślę że Sebastian, nie chciał by, abyśmy płakali i rozpaczali ...
    Pisał tego bloga aby dzielić się swoją wiedzą, doświadczeniami i pracami.
    Więc to róbmy, korzystajmy z tego co pozostawił po sobie, w ten sposób będzie żył wśród nas.
    Sama maluję i wracam na tego bloga, aby czerpać wiedzę z cennych porad.
    Właśnie o to chodzi - to jest to,czego chciał Sebastian.
    Czyż nie? Pamiętać o nim...
    Pozdrawiam wszystkich

    OdpowiedzUsuń
  19. "Mam wokół siebie rodzinę. Są wszyscy i wspierają mnie. Mieszkam z nimi. Na początku nie do końca mogli uwierzyć, kiedy o tym zacząłem mówić. Ale poznałem prawdę, zacząłem ich przekonywać i teraz wierzą na pewno. Nie tylko ja mam takie problemy po zażyciu tego świństwa. I to na co? Na przeciętą stopę... Czy z tego wyjdę. Nie słyszałem o kimś kto nie spał, a przeżył. A mnie ten lek upośledził na dobre. Łapię każdy dzień."

    Mail z dnia 02-10-2019 r. RIP Sebastianie

    OdpowiedzUsuń
  20. Ten antybiotyk niedługo mnie zabije. Wiem przez, co przechodził Sebastian. Codziennie się za niego modlę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem przerażona, czy nie można po zaprzestaniu brania tego antybiotyku spróbować oczyścić organizm z toksyn ? Czy ta grupa wsparcia na facebooku nie ma takich sposobów ? Może Pn Jerzy Zięba by coś doradził ?

      Usuń
  21. Może nie było tak źle. Nie umarł z powodu leku. Napewno lek zaszkodził ale... Sam się zabił bo dostał depresji. Nie wiem jakie leki brał ze spał tylko 20 minut. Sa leki po których spał by 12 godzin na dobe. Czytałem że u ludzi pozbawionych długotrwale snu robi się coś takiego że chcą się zabić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po cipronexie nie spałem 4 doby, na szczęście po odstawieniu leku wróciłem do normy, ale nie było wesoło.

      Usuń
  22. Brak słów. Wspaniały, otwarty Człowiek. RIP

    OdpowiedzUsuń