Obrazy olejne na sprzedaż.

sobota, 13 lutego 2016

Jak werniksować obraz? Prosty sposób. Krok po kroku.

Co to jest werniks?

Werniks to rozpuszczona w terpentynie żywica damarowa. Taka żywica jest pozyskiwana z natury, z konkretnego gatunku drzew. W przemysłowy sposób pozyskuje się żywicę akrylową, która również może być używana jako werniks. Można więc powiedzieć, że są dwa rodzaje werniksów: damarowe i akrylowe. Ja używam werniksu damarowego, dlatego że te akrylowe bardzo błyszczą. Jak dla mnie za bardzo. ;)

Sebastian Talar www.sebastiantalar.com

Po co werniksować?

Na przykładzie mojego obrazu postaram się wyjaśnić o co chodzi. Werniksujemy nie tylko po to, aby zabezpieczyć warstwę malarską przed promieniowaniem UV, kurzem, brudem, tłuszczem... itd. Przed wszystkim werniksujemy, aby pozbyć się zmatowień powierzchni wyrównać "świecenie" obrazu. Wiem, że to dziwnie brzmi, ale zobacz na poniższe zdjęcie. Widzisz te wyblakłe partie jej włosów? Chodzi właśnie o przywrócenie tym miejscom takiego wyglądu, jak w czasie kiedy obraz był mokry. Do tego służy werniks.

Sebastian Talar www.sebastiantalar.com

Jak werniksować obraz? Krok po kroku

Pokażę Ci jak ja werniksuję większość swoich obrazów. Używam do tego tamponu zrobionego ze starego, wytartego kawałka flaneli. W środku znajduje się kilka płatków bawełny (takiej do demakijażu), które "magazynują" nadmiar werniksu. Taki tampon przechowuję w słoiku, mogę go używać wielokrotnie i nie muszę niczego myć... ;)

1. Połóż obraz na stole. Zadbaj o to, żeby leżał idealnie równo. Nie może być przechylony w żadną stronę. Zapewnij sobie dobre oświetlenie. Polecam taką lampę którą można przesuwać. Najlepiej werniksować obraz lekko pod światło. Dzięki temu widzisz, gdzie jest sucho, a gdzie mokro.

Sebastian Talar www.sebastiantalar.com

2. Za pomocą bardzo miękkiego pędzla dokładnie oczyść powierzchnię z kurzu, włosów i innych zanieczyszczeń. Postaraj się nie podnosić kurzu w pomieszczeniu i trzymaj psy i koty z daleka. ;)

Sebastian Talar www.sebastiantalar.com

3. Możesz użyć werniksu retuszerskiego - jeśli planujesz jeszcze coś przemalowywać. Jest to bardziej rozcieńczona wersja werniksu końcowego, dlatego umożliwia swobodne wysychanie poprzednich warstw obrazu. Ze względu na to, że zawiera mniej żywicy damarowej - nie zapewnia tak estetycznego wykończenia.

Dużo lepszy efekt uzyskasz stosując werniks końcowy. Pamiętaj, że w tym wypadku obraz musi być całkowicie wyschnięty! Taki werniks jest bardziej gęsty, dzięki czemu tworzy piękny, jednolity i elastyczny filtr. Aby ułatwić sobie pracę - zagrzej garnek wody i wrzuć całą butelkę do środka. Werniks nabierze temperatury i zobaczysz, że będzie dużo łatwiej się rozpływał.

Sebastian Talar www.sebastiantalar.com

4. Teraz zaczyna się cała zabawa. Lejesz werniks prosto na obraz! Podstawową zasadą obchodzenia się z werniksem jest: "Zrób to szybko i zostaw". Naprawdę, im więcej będziesz kombinować, tym gorzej. Dlaczego? Przede wszystkim werniks jest bardzo lepki i będzie bardzo szybko przywierał do powierzchni obrazu i twoich palców.

Sebastian Talar www.sebastiantalar.com

5. Najlepiej rozlać werniks w kilku różnych miejscach, jeśli obraz jest duży. Lepiej nalać za dużo, niż za mało. Nadmiar werniksu wsiąknie w tampon. Nic się nie zmarnuje. ;)

No właśnie, teraz bierzesz do ręki tampon i rozprowadzasz werniks szybko i pewnie po całej powierzchni. Można to robić ruchami okrężnymi, a potem przejechać cały obraz poziomo i pionowo. Trzeba po prostu zadbać, aby warstwa werniksu był w miarę równa. Ta operacja, od momentu wylania werniksu na obraz, nie powinna Ci zająć więcej niż 1 minutę.

Sebastian Talar www.sebastiantalar.com

Pamiętasz? Zrób i zostaw. Werniks sam się wyrówna, póki jest płynny.

Bezpieczeństwo

Muszę Cię uprzedzić, że całe to werniksowanie, nie należy do obojętnych na zdrowia. Zrobienie tego poradnika trochę trwało, musiałem zadbać o obraz, a jednocześnie robić fajne zdjęcia. Przez cały ten czas nachylałem się nad obrazem i przebywałem w zamkniętym pomieszczeniu, wdychając opary ulatniającej się terpentyny... I pod koniec już czułem, że boli mnie gardło i zaczynają obumierać neurony. ;)

Sebastian Talar www.sebastiantalar.com

Tak więc jeśli szanujesz swoje komórki mózgowe - zadbaj o dobrą wentylację, zrób co masz do zrobienia i wyjdź. Zostaw obraz w spokoju, a kiedy po godzinie werniks zaschnie - wywietrz dobrze pomieszczenie.

Możesz też kupić maskę, albo jeszcze lepiej zestaw do nurkowania. ;P

Podsumowanie 

Wiele osób pisało do mnie w sprawie werniksowania, zwłaszcza odkąd wspomniałem na forum o tym sposobie. Jest prosty i skuteczny. Prawda? Mam nadzieję, że tym poradnikiem rozwiałem wasze wątpliwości. 

Jeśli jednak masz jeszcze jakieś pytania - zadaj je w komentarzu. Pozdrawiam!


Jaki werniks do obrazu olejnego jest najlepszy? Dlaczego trzeba werniksować obraz?
Jak przygotować obraz do wysyłki?
Jak zrobić wysokiej jakości farbę olejną dla artystów? Szczegółowy poradnik.
Farby olejne. Jaki zestaw kolorów kupić na początek?
Jakie podobrazie malarskie jest najlepsze?

43 komentarze:

  1. Podziwiam Pana talent i dziękuję za porady tak potrzebne malującym amatorom. Pozdrawiam serdecznie
    Maria

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję. Początkujący artyści korzystają, ale i zawodowcom się zdarza zajrzeć. ;)

    Mam z tego satysfakcję, bo przez ostatnie 3 miesiące statystyki poszły w górę o 100%. Także wiem, że strona jest odwiedzana, a szykuję dużo więcej...

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. witam,
    ile warstw tego werniksu trzeba dać ?
    adam

    OdpowiedzUsuń
  4. Sebastian Talar25 lipca 2017 05:42

    Wystarcza jedna warstwa. Im więcej warstw, tym większy połysk. I w końcu obraz wygląda, jakby był za szybą. Niezbyt fajny efekt...

    OdpowiedzUsuń
  5. A czy wiesz jak zdjąć werniks ze starego obrazu (po kilku latach)?

    OdpowiedzUsuń
  6. Chodzi o "recykling" podobrazia, czy odnowienie obrazu? Bo jeśli chodzi o zdjęcie werniksu w celu odzyskania płótna - to ja bym sobie darował. Polecam kupić nowe podobrazie, albo malować na płytach... Jest dużo taniej.

    Oczywiście można to zrobić. Terpentyna albo benzyna (nawet ta zwykła ze stacji) rozpuści werniks, który następnie można usunąć szmatką. To wydaje się proste, ale robiłem to kilka razy i już więcej nie mam zamiaru... Smród benzyny, opary, werniks się klei do wszystkiego... :/ Zdjęcie werniksu z dużego obrazu to koszmar.

    Rękawiczki gumowe (kilka par), ręczniki papierowe, jakieś szmaty, najlepiej jeszcze maska lakiernicza na twarz i oczy... Oczywiście najlepiej wyjść z tym na zewnątrz. Chcesz - próbuj. Ale zdrowie chyba ważniejsze od kawałka płótna.

    Zakładam, że nie zależy ci na tym co jest namalowane, bo jeśli tak, to sprawa jest nieco bardziej skomplikowana.

    Pozdrawiam S.T.

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam, wpisuję ponownie, bo chyba się wczoraj nie wczytało.
    Chcę dokonać poprawek własnego obrazu. Zależy mi na tym, żeby nie zniszczyć obrazu, ale mój sposób malowania (trochę jak Pollock) pozwala na swobodniejsze działania niż np. obraz Vermera. Obawiam się, że stary werniks może sprawić, że za jakiś czas farba odpadnie, nawet jeśli wcześniej obraz zostanie odtłuszczony. Dlatego chce go zdjąć.
    Czym? Jak?

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja zrobisz, tak zrobisz. Ale ja bym nadal sugerował dać sobie spokój. Strujesz się przy tym... Wiesz jak to robią konserwatorzy? Biorą taki kwadracik 5x5 cm materiału. Kładą na fragment obrazu. Nasączają to mocno terpentyną lub innym rozpuszczalnikiem. Czekają, aż werniks puści. Następnie biorą takie patyczki, tampony itp. i delikatnie ścierają stary werniks. I wtedy jest w miarę bezpieczne - to co pod spodem...

    Ja jestem na 99% pewny, że nie uda Ci się nie zepsuć tego, co pod spodem. To wymaga praktyki i ogromnej ilości czasu. Możesz po prostu kupić z litr benzyny, polać obficie obraz i ścierać to papierowym ręcznikiem. Na pewno usuniesz werniks, ale czy nie naruszysz obrazu - tutaj mam naprawdę dużo wątpliwości. Próbuj. Ja bym sobie dał spokój i malował następny obraz, ale jak chcesz to próbuj... ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam pytanie czy jest jakiś sposób na zawerniksowanie obrazu który jest namalowany na ścianie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy czym jest namalowany... Jeśli farbami olejnymi lub akrylowymi (artystycznymi) - to tak. Jeżeli np. jakimiś gwaszami, temperami - to nie. Werniks w sprayu chyba byłby najbezpieczniejszym wyjściem. A to dlatego, że werniks się bardzo klei, szybko wysycha i trudno usuwa. Nie mając doświadczenia - można zniszczyć obraz.

      Pozdrawiam! S.T.

      Usuń
  10. Dzień dobry, Panie Sebastanie czy dobrze rozumiem, że werniks retuszerski w takim samym stopniu konserwuje obraz jak werniks końcowy mimo, że jest bardziej rozcieńczony? Jakiś czas temu kupiłam werniks z połyskiem 002 PICTURE VARNISH GLOSSY firmy Talens. Jest bardzo płynny, więc zastanawiam się czy trzeba go również podgrzewać gdybym zdecydowała się go zastosować? Poza tym na obrazach, które chcę zawerniksować są pewne miejsca bardziej świecące niż inne i w związku z tym nie wiem, czy akurat werniks świecący nie spowoduje, że te części obrazu będą świecić jeszcze bardziej. Co Pan o tym sądzi? Bardzo dziękuję za odpowiedź:) Jest to moja pierwsza przygoda z werniksowaniem i szczerze mówiąc obawiam się trochę tego zabiegu....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Werniks retuszerski służy do czegoś innego, niż końcowy. Chociaż oczywiście jest to ten sam werniks, czyli najczęściej damara rozpuszczona w terpentynie.

      Werniks retuszerski jest słabszy. On służy w trakcie pracy do przywracania matowych, wyschniętych miejsc. Jest bardziej rozcieńczony i dlatego umożliwia wysychanie tego, co jest pod spodem. Można go nałożyć, jeśli obraz jest suchy w dotyku. Można po nim malować...

      Najlepszy efekt estetyczny daje werniks końcowy, który oczywiście ma być płynny i klejący. I najlepiej go jeszcze podgrzać, żeby dobrze rozpłynął się po obrazie. Taki werniks jest bardziej gęsty, zawiera więcej żywicy damarowej. Tworzy równą powierzchnię. Wyrównuje "świecenie" całego obrazu. No i oczywiście zabezpiecza kolory. Najlepiej aby był to werniks błyszczący - bez dodatku wosków. Wtedy efekt "podbicia kolorów" jest najlepszy.

      Z werniksem jest tak, że trzeba bardzo szybko go nałożyć na całą powierzchnię i zostawić. Im więcej babrania - tym gorzej. ;) Wymaga to wprawy - sugeruję zacząć od tych mniej ważnych obrazów...

      Pozdrawiam S.T.

      Usuń
  11. Czy powyzsze zasady werniksowania odnosza sie zarowno do obrazow olejnych jak i akrylowych?
    Osobiscie maluje tylko akrylem i w momencie kiedy chcialam zakupic odpowiedni werniks calkiem sie pogubilam. Jest tyle rodzajów! Chciałabym satynowe wykonczenie, ale zupelnie gubie sie w tym jaki werniks wybrac. Czy moge prosic o jakies wskazowki? Widze ze mozna zakupic np werniks koncowy albo medium z werniksem. Na jednej ze stron znalazlam informacje, ze nalezy pod werniks polozyc dodatkowo jakis podklad. Szalenstwo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jak najbardziej... Obrazy olejne i akrylowe werniksuje się tak samo.

      "Satynowy" werniks to trochę taki zabieg marketingowy. Żeby ładniej brzmiało... A w istocie jest to werniks półmatowy. Zwykły werniks z dodatkiem wosku matującego. Kwestia gustu, ale moim zdaniem lepiej używać błyszczącego werniksu. Lepiej podbija kolory i czerń.

      Niektórzy werniksują akryle jakimiś mediami do akryli, żelami... etc. Próbowałem i nie ma to nic wspólnego z werniksem damarowym. Efekt nieco sztuczny i mało estetyczny.

      Pozdrawiam S.T.

      Usuń
  12. Witam
    Mam namalowany obraz akrylami ale na papierze - grubszym papierze ze sklepu artystycznego (taki na metry). Jak mogłabym go zawerniksować. Z góry dziękuję za sugestie.
    Pozdrawiam
    Małgorzata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nakleić na płytę hdf (wikol się przyda), a potem werniksować. Inaczej nie ma sensu.

      Nigdy nie rozumiałem tego malowania na papierze. Kawałek płyty hdf jest dużo trwalszy i nie faluje. Oprawić go można bez problemu. I kosztuje praktycznie podobne pieniądze...

      Pozdrawiam S.T.

      Usuń
    2. Witam, mój obraz olejny w dotyku wydaje się suchy, malowałam go dwa tygodnie temu, po jakim czasie mogę go zawerniksować.
      Pozdrawiam

      Usuń
    3. Trudno mi odpowiadać na takie pytania. Dwa tygodnie, jak dla mnie, to zdecydowanie za krótki czas, aby ryzykować werniksowanie. Obraz, owszem - może wydawać się suchy, ale tylko na dotyk. To zależy od wielu rzeczy. Od medium, od temperatury, wilgotności, grubości warstwy, użytych kolorów, miejsca przechowywania...

      Dwa miesiące są niezbędnym minimum, jeśli chodzi o farby olejne. Ale, tak jak powiedziałem - to zależy. O tej porze roku obrazy schną zdecydowanie wolniej. Zamiast werniksu damarowego można w takiej sytuacji użyć Liquinu, jako "szybki werniks".

      Pozdr. S.T.

      Usuń
    4. Witam! A po jakim czasie werniksować obraz akrylowy? Oraz czy należy podobrazie/płytę gruntować czymś dodatkowo lub nakładać jakiś podkład, aby werniks się nie "wchłonął" (jeśli to możliwe)...?
      Pozdrawiam i z góry dziękuję!:)

      Usuń
    5. Hej,

      Jeśli chodzi o obrazy akrylowe, to ja osobiście czekam z werniksem kilka dni. Tak na wszelki wypadek. To że farba jest sucha w dotyku, nie oznacza całkowitego wyschnięcia. Co nagle - to po diable. Lepiej dmuchać na zimne, niż potem żałować iż coś poszło nie tak...

      Co do przygotowania podobrazia, to jest cały tutorial na ten temat w "Szkole Malowania".

      Werniks się nie wchłania, lecz tworzy coś w rodzaju przezroczystego filtra. Na wyschniętej farbie zostaje utworzona elastyczna i nieprzepuszczalna błona. Zabezpiecza to obraz przed szybkim starzeniem, utratą kolorów pod wpływem promieni UV, wyrównuje matowość, przywraca żywe kolory, zabezpiecza przed uszkodzeniem warstwę farby.

      Werniks po wielu latach ciemnieje, a jeśli jego warstwa zostanie uszkodzona, poplamiona, porysowana, poprzyklejają się tam jakieś dziadostwa - wtedy się go usuwa i nakłada na nowo. ;)

      Pozdrawiam S.T.

      Usuń
    6. Dziękuję za odpowiedź! :) Pytałam o przygotowanie podobrazia i "wchłanianie się" werniksu ponieważ gdzieś przeczytałam, że niby coś takiego może się zadziać, ale wydawało mi się nieco dziwne, dlatego postanowiłam dopytać. Dziękuję zatem za wytłumaczenie! :)
      Czy mogłabym w takim razie tylko jeszcze prosić o link do "Szkoły Malowania" odnośnie przygotowania podobrazia? Niestety maluję od niedawna, dopiero uczę się wszystkiego, niestety jeszcze widocznie nie dotarłam do tej strony lub po prostu nie wiem co to jest :) Ale na pewno niedługo dotrę i do tego etapu! :)
      Z góry dziękuję i pozdrawiam! :)

      Usuń
    7. Hej,

      Przewijaj na dół, tam jest 10 najpopularniejszych artykułów, a wśród nich "Jak zrobić podobrazie malarskie? Krok po kroku."

      "Szkoła Malowania" to zbiór wszystkich postów, które dotyczą nauki malowania. Wystarczy kliknąć obrazek z boku (nad formularzem kontaktowym). ;)

      Pozdrawiam,
      S.T.

      Usuń
    8. Oooo! Serdecznie dziękuję! :) Pozdrawiam!

      Usuń
  13. Witam jako nowy gość :)
    Mam problem - zawerniksowałam obraz olejny werniksem matowym Talens do farb olejnych. Po wyschnięciu powierzchnia nie jest jednolita - pojawiły się miejsca bardziej matowe i bardziej połyskujące. Nakładałam starannie, szerokim pędzlem jak zwykle, ale po raz pierwszy tym werniksem. Mam pytanie: czy mogę nałożyć kolejną warstwę, ale błyszczącego werniksu uniwersalnego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stara szkoła nakładania werniksu mówi, że pierwszą warstwą powinien być zawsze werniks błyszczący, bez żadnych wosków matujących. Wtedy cała powierzchnia zyskuje jednolity połysk.

      Dlatego nie jestem jakimś wielkim fanem werniksu matowego lub półmatowego, zwanego niekiedy satynowym. Nie podbijają tak ładnie kolorów i kontrastu. A w przypadku niedostatecznego zmieszania przed pracą - mogą powodować problemy. Takie werniksy, moim zdaniem, trzeba nakładać na gorąco. To znaczy, podgrzać w gorącej wodzie przez kilka minut. No i oczywiście bardzo dobrze wymieszać patyczkiem. Woski zazwyczaj opadają na samo dno.

      Możesz teraz nałożyć drugą warstwę. Najlepiej żeby była delikatna, bo im więcej warstw, tym bliżej "efektu lustra". Ja niezbyt lubię, kiedy gruba warstwa werniksu pokrywa obraz, niczym tafla szkła.

      Koniecznie trzeba pokryć cały obraz. Nie tylko te wyblakłe miejsca. Efekt powinien być zadowalający. Na pewno jest to lepsze wyjście, niż próba usuwania werniksu...

      Pozdrawiam S.T.

      Usuń
  14. Dziękuję. A czy położenie na to innego werniksu - z połyskiem - to dobry pomysł?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, tak... Myślałem, że o to Ci chodziło. Musisz to zrobić szybko, bez zbędnych ruchów i najlepiej na idealnie płaskim podłożu. Werniks dobrze podgrzej w gorącej wodzie. Wylej, rozprowadź pędzlem równiutko i zostaw.

      Usuń
  15. Dzięki za odpowiedź. Położyłam kolejne 2 warstwy matowego...wyszedł prawie połysk ;) Nigdy więcej matowego werniksu. Fajnie, że poświęcasz czas dla innych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopóki dostaję w granicach 2 wiadomości dziennie - to chętnie odpowiadam. Właściwie to już mój codzienny rytuał. 😋

      Usuń
  16. Witam,

    Mam obraz wielkości 80x140 cm i planuję go zawerniksować werniksem retuszerskim.
    Będę to robić pierwszy raz i nie wiem czego lepiej jest użyć; tamponu czy pędzla?
    Czy werniks retuszerski przed użyciem, też lepiej jest podgrzać?

    Pozdrawiam,
    P.G.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej,

      Dwa dni nikt do mnie nie pisał... Jak widzę - koniec "urlopu". ;P Co do pytania. Proponuję zacząć od mniejszego obrazu, jeśli jeszcze nigdy nie używałeś/używałaś? werniksu. Przy tak dużych formatach lepiej użyć pędzla płaskiego. Tampon jest dobry na małe obrazy.

      Ale w czym jest największa trudność? Ano w tym, że werniks bardzo szybko schnie i bardzo się klei. A dodatkowo - nie każdy pędzel jest dobry do werniksu. Dlatego namawiam, żeby nie uczyć się od razu na dużych formatach. Zrób testy, złap trochę doświadczenia. Teoria to jedno, ale w praktyce przekonasz się, że to wymaga nieco wprawy.

      Weź także pod uwagę, że werniks retuszerski da gorszy efekt estetyczny, niż końcowy.

      Zawsze lepiej podgrzać werniks. To wydłuży czas pracy, zniweluje ślady pędzla i pozwoli na nałożenie równej warstwy. Trzeba zagotować wodę w garnku, odczekać chwilę i wrzucić butelkę z werniksem (może się odkształcić, ale to nic). Potem wymieszać i polać obraz w kilku miejscach. Pędzlem śmiało rozprowadzić po całości. Póki werniks jest świeży - można go dolewać, tam gdzie jest za mało. Ważne aby warstwa była równomierna, dlatego dobrze jest patrzeć pod kątem na obraz.

      Do werniksu polecam np. płaskie pędzle syntetyczne z taklonu - Langnickel (brązowe). Moim zdaniem najlepsze są syntetyki, szerokość ok. 7 cm albo nawet większe. No... - tak jak powiedziałem - trzeba testować. ;)

      Powodzenia. S.T.

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję za cenne rady :)

      Spróbuję na początek użyć werniksu na starych płótnach.
      Wybrałam werniks retuszerski, ponieważ został niedawno namalowany, a muszę go wysłać pod koniec miesiąca, więc nie mam czasu na końcowy... :/
      Polecony pędzel przetestuję przy werniksie - znalazłam wersję 7,6 cm.

      Pozdrawiam,
      Patrycja

      Usuń
    3. Tak też przypuszczałem, iż chodzi o szybką wysyłkę. Faktycznie - jest to pewien problem, ale zazwyczaj trzeba po prostu pójść na jakiś rozsądny kompromis. Różnie to bywa... Czasami klient zgadza się poczekać nawet 2 lub 3 miesiące. Ale w ekstremalnych przypadkach - w tydzień ma być gotowe. Co wtedy?

      Ja w takiej sytuacji nie używam werniksu. Maluję obraz, rozrzedzając farby - tylko i wyłącznie - za pomocą medium szybkoschnącego-alkidowego (Liquin Classic lub Fluix). Na koniec pokrywam obraz cienką warstwą tegoż samego Liquinu z niewielkim dodatkiem oleju lnianego (dodaje połysku).

      Albo maluję samymi akrylami. To też jakieś wyjście... ;]

      Te pędzle są dostępne w kompletach po 3 sztuki. Brown Taklon (Stiff) - Royal Lanqnickel. Do werniksu są bardzo dobre i niezbyt drogie. Zwróć uwagę na ruchy pędzla. Nie chodzi o to, żeby "malować" obraz werniksem. Pędzel prowadzi się raczej płasko - równomiernie dociskając.

      Polecam kanał na Youtube - Baumagartner Fine Art Restoration. Na kilku filmikach jest pokazane nakładanie werniksu za pomocą pędzla. A robi to doskonały fachowiec, więc warto się uczyć od najlepszych. ;)

      Pozdrawiam. S.T.

      Usuń
  17. Witam,mam problem na obraz olejny położyłam werniks końcowy,minęło kilka dni,a obraz nie wysycha i ma klejąca powierzchnię. Zdaje sobie sprawę, że mimo odczekania kilku miesięcy farba nie wyschła do końca.Czy jest szansa, że werniks wyschnie? Co zrobić w takiej sytuacji?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej,

      Po pierwsze - czekaj cierpliwie. Na pewno w końcu zaschnie. Miałem kiedyś podobny problem. Ale nie było to spowodowane przez niewyschnięcie obrazu, lecz przez werniks. Nie chciał schnąć, bardzo długo się lepił i trwało to chyba z tydzień zanim przestał. ;)

      Prawdopodobnie werniks został czymś zanieczyszczony w procesie produkcji. Może olejem? Może czymś innym? A może została użyta jakaś kiepska żywica, być może proporcje były złe? Można tylko gdybać. Nie bez znaczenia jest też pora roku... Brak światła, wilgoć, niska temperatura - to nie są sprzyjające warunki do wysychania czegokolwiek.

      W każdym razie, jeśli tak jak piszesz - czekałaś kilka miesięcy, to jest wielce mało prawdopodobne, że obraz nie był suchy. Wyjątkiem są obrazy malowane w technice impasto, najczęściej za pomocą szpachelki i do tego gęstą farbą prosto z tubki. Hohoho... Takie potrafią schnąć nawet rok, gdyż na wierzchu formuje się zaschnięty kożuch, a w środku jest wciąż świeża farba.

      Podaję dwa sprawdzone werniksy, których sam używam od lat: werniks damarowy błyszczący Blik oraz werniks damarowy błyszczący Renesans. Nie wymagają rozcieńczania, schną szybko i - jak dotąd - niczego im nie mogę zarzucić.

      Pozdrawiam,
      S.T.

      Usuń
  18. Jestem juz po werniksowaniu kilkunastu obrazow. Efekt pozytywnie mnie zaskoczyl. Jednak mam problem z obrazami na których znajdują sie zolte kolory. Niestety mimo dokladnego oczyszczania obrazu i pedzla wciaz widoczne sa male wloski kurzu. Jakby ciemnialy pod werniksem i na tym zoltym to jest oktopnie widoczne. Czy ktos juz mial podobny problem? Jeden obraz niestety chyba w ten sposob zniszczylam 😔.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej,

      Nie tylko Ty masz taki problem. Też mi się zdarzyło rzucić kilka słów na "K" pod nosem, kiedy jakiś włos lub paproch przykleił się do werniksu.

      Mówiąc wprost - trzeba to przyjąć na klatę, bo niewiele da się z tym zrobić. Dlatego tak ważne jest, aby zadbać o odpowiednie warunki w trakcie nakładania werniksu. Zamknąć okna, nie wpuszczać nikogo, oczyścić obraz, odkurzyć miejsce pracy, nie wznosić pyłu... i tak dalej. Łatwiej zapobiegać, niż leczyć. ;)

      Trzeba też dokładnie czyścić pędzel do werniksowania. Najlepiej schować go w szafce i nie używać do niczego innego. Chronić przed kurzem.

      Na pewno nie polecam żadnych prób usuwania tych włosków. Jedyna pewna metoda to... usunąć werniks i nałożyć od nowa. To się wiąże z potrzebą retuszowania, bo zazwyczaj jakieś fragmenty obrazu ulegają wytarciu. A jeśli spróbujesz np. rozpuścić wacikiem do uszu ten fragment z włosem i uda Ci się go usunąć - to i tak na powierzchni werniksu będzie widoczna zmiana. Czyli usuniesz jeden problem, ale pojawi się drugi.

      Tak jak powiedziałem - trzeba z tym się pogodzić. Większość osób tego nie zauważy. ;) Ty widzisz każdy swój błąd, ale inni ludzie tego nie dostrzegają. Zresztą, za jakiś czas też spojrzysz na to "świeży okiem" i problem wyda Ci się marginalny... Zapomnisz o nim.

      Na pocieszenie powiem, że nawet profesjonaliści miewają takie przypadki. Mówię tutaj o ludziach, którzy sprzedają obrazy w galeriach za duże pieniądze. Czasem po prostu nie zauważysz tego jednego włoska. Nobody's perfect. ;)

      Pozdrawiam. S.T.

      Usuń
  19. Witam
    Czy ma sens ponowne werniksowanie obrazu po ok.10 latach w celu jego konserwacji?

    OdpowiedzUsuń
  20. Odpowiedź na nurtujące mnie pytanie już znalazłem. Pan Sebastian Talar odpowiedział 18.03.2019
    Choć bardzo się starałem, mikroskopijne paproszki kurzu zostały. Biorę to, na klatę, lepszym też to, się przydarzyło.
    Pozdrawiam
    Ryszard

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam

      Ponowne werniksowanie po 10 latach? Nie, nie ma to sensu. Werniks żółknie i ciemnieje z czasem, ale na pewno nie w ciągu 10 lat. I wypadałoby usunąć poprzedni werniks...

      Pozdrawiam S.T.

      Usuń
  21. Hej!
    Zastanawiam się czy jest jakiś werniks, który nie śmierdzi? Zależy mi na satynowym wykończeniu. Maluję akrylami. Mam werniks damarowy satynowy z firmy Szmal, ale nie jestem w stanie wytrzymać tego smrodu.
    I jeszcze jedno pytanie - czy malując akrylami na papierze można położyć werniks?

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam

      Werniks to żywica damarowa. Ale żeby te kryształki damary rozpuścić - trzeba je poddać działaniu silnego rozpuszczalnika, takiego jak terpentyna bądź benzyna lakowa. W trakcie nakładania werniksu, rozpuszczalniki się ulatniają - stąd ten nieprzyjemny zapach. Choć są tacy, którzy bardzo lubią tego typu techniczne zapachy z pracowni... Podobnie jak np. motocykliści lubią zapach benzyny. ;)

      Co można poradzić? No cóż, są maski przeciwpyłowe. Ale nie takie białe, za 5 zł, tylko te bardziej profesjonalne, z odkręcanymi filtrami, zakrywające szczelnie nos i usta. Mam taką i polecam. Być może jest to trochę uciążliwe w noszeniu i oddychaniu, ale zabezpiecza drogi oddechowe. Po prostu - nie wdychasz szkodliwych substancji chemicznych. A terpentyna jest dosyć podstępną trucizną, więc warto się zabezpieczyć.

      Praktycznie nie ma werniksu, który by nie śmierdział, a to z powodów o których wspomniałem wcześniej. Niestety, ale postęp techniczny jakoś omija sztukę szerokim łukiem. Mamy rakiety, które w 10 min. zrównają każde miasto z ziemią, ale zrobienie nieśmierdzących farb i rozpuszczalników - jak na razie - leży poza możliwościami naukowców. ;>

      Choć nie do końca... Jest coś takiego jak Gamvar firmy Gamblin z USA. Ponoć jest to werniks nieżółknący i bezwonny, ale równie łatwo usuwalny. Super, super... wszystko super. Tylko cena... nie super. I dostępność w naszych sklepach też słaba. Ale można zamówić na Amazonie, gdyby ktoś bardzo chciał.

      Drugim produktem jest Liquitex Varnish. Jest to werniks przeznaczony tylko do akryli. Założę się, że to zwykła żywica akrylowa. Kiedyś kupiłem coś podobnego. Niby miał to być werniks... Z wyglądu to była tylko biała żywica, podobna choćby do Primal Ac 33, który jest znacznie tańszy. Jako werniks sprawdzało się to bardzo słabo. Nie podbijało kolorów, nie tworzyło połysku...

      Produktu Liquitex również nie próbowałem, bo cena z kosmosu... Co tu dużo mówić.

      Pozdrawiam S.T.

      Usuń