Obrazy olejne na sprzedaż.

poniedziałek, 16 stycznia 2017

Jak zacząć malować farbami olejnymi?

Na początek...

W tym artykule postaram się skupić na kwestii praktycznej. Nie będę pisał o tym, co masz malować, jak malować i tak dalej... Przyjmijmy po prostu, że chcesz zacząć i zobaczyć jak to jest. Mam nadzieję, że zdołam Ci trochę pomóc. :)

Podam Ci spis tego, co musisz mieć, żeby w miarę prosty sposób zacząć malować farbami olejnymi. Podrzucę Ci kilka ciekawych informacji. Spróbuję także podważyć niektóre mity. Np. że malowanie, to drogie hobby. Hmmm... Serio? Jak dla mnie - skoki spadochronowe to drogie hobby... Jeden skok - 500 zł. :P

Dlaczego farby olejne?

"Nie będę malować farbami olejnymi, bo to trudna technika" - bardzo często powtarzany mit. Zupełna nieprawda. Oczywiście, jest to kwestia indywidualnych predyspozycji. Niektórzy świetnie malują akwarelami, a niezbyt im idzie malarstwo olejne. Ja jednak twierdzę i mam za tym sporo argumentów, że farby olejne to najprostsza i najbardziej wszechstronna technika malowania obrazów. Nie rezygnuj, zanim nie spróbujesz!

Sebastian Talar www.sebastiantalar.com

Jakie farby są najlepsze? Jakie kupić?

Bez zakupu farb się nie obejdzie, więc zaczniemy od nich. Ja, na to pytanie, odpowiem krótko - nie kupuj najtańszych, ani tych najdroższych. Wybierz farby ze średniej półki cenowej. Szkoda czasu na bawienie się beznadziejnymi farbami, które, ani nie mają dobrych kolorów, ani siły krycia. Są rzadkie i po wyschnięciu blakną. Tylko się zniechęcisz...

Nie ma też sensu kupować bardzo drogich farb. Weź pod uwagę, iż na początku wiele obrazów wyląduje w koszu.

Nie będę podpowiadał firm. Mam tylko jedną wskazówkę - unikaj producentów, którzy nie podają symboli pigmentów użytych w farbie. Np. farba Titanium White (Biel Tytanowa), powinna być oznaczona: Pigment(s) PW6, albo PW6/PW4 - co oznacza domieszkę Bieli Cynkowej. I analogicznie w stosunku do innych kolorów. Każdy pigment użyty w produkcji ma swój symbol. Jeśli ktoś go nie podaje - ma coś do ukrycia.

Sebastian Talar www.sebastiantalar.com

Jaki zestaw kolorów na początek?

To jest trudne pytanie... Teoretycznie wystarczą Ci 3 kolory podstawowe, biel i bardzo ciemny brąz. Czyli, możesz zacząć od takiego zestawu:

- Cadmium Yellow Light (żółty)
- Cadmium Red Deep (czerwony)
- Ultramarine Blue (niebieski)
- Titanium White (biały)
- Burnt Umber (ciemny brąz).

Na początku warto wszytko maksymalnie uprościć. Tak, jak w nauce wszystkiego, co nowe i nieznane.

A co jeśli chcesz od razu kupić więcej kolorów i mieć bardziej rozbudowaną paletę? To także nie jest zły pomysł. Są jakby dwie drogi, ale ja nie odradzam żadnej z nich. Wybierz sobie, co Ci bardziej pasuje. Jeśli nie jest to dla Ciebie problem i bardzo chcesz eksperymentować od razu z pełną paletą, to mogę Ci polecić taki standardowy zestaw:

- Cadmium Yellow
- Lemon Yellow
- Yellow Ochre
- Raw sienna
- Cadmium Orange
- Cadmium Red Deep
- Alizarin Crimson
- Cerulean Blue
- Cobalt Blue
- Ultramarine Blue
- Permanent Violet
- Burnt Sienna
- Burnt Umber
- Titanium White
- Ivory Black

Jakie pędzle na początek?

Powiem tak - jestem cholernym ekspertem od pędzli, bo wypróbowałem chyba 3/4 asortymentu tego, co można dostać na naszym rynku. A nawet zamawiałem pędzle z UK...

Pędzle są bardzo ważne. Zwłaszcza w malarstwie realistycznym. Tutaj nie można sobie pozwolić na malowanie pędzlem, który nie trzyma kształtu, rozłazi się po kilku dniach, traci ostry szpic, kiepsko trzyma i oddaje farbę... Po prostu musisz mieć dobre narzędzia, jeśli chcesz malować realistyczne obrazy. Niektórzy mówią, że materiały nie mają znaczenia, bo liczą się umiejętności... Zawsze sprawdź kto Ci to radzi, bo w 99% przypadków będzie to osoba o małych... kompetencjach. :)

Sebastian Talar www.sebastiantalar.com

W doborze pędzli ciężko coś poradzić, bo to jest sprawa bardzo indywidualna. Ja preferuję pędzle okrągłe i bardzo miękkie. Najczęściej są to syntetyki, czyli włosie jest sztuczne. Wyjątkiem są okrągłe pędzle sobolowe, które służą do malowaniu detali. Przy większych pracach zdarza mi się używać płaskich pędzli.

Na pewno odradzam jakieś mega-super-hiper drogie pędzle. Sprawdziłem osobiście sporo tego typu rzeczy. W 90% uważam, że bardzo (ale to baaaaardzo!) przepłaciłem. Pisałem już o pędzlach, jakich używam - zobacz w "Szkole Malowania". Firma nazywa się Schuller Eh'klar i wcale nie zajmuje się produkcją materiałów plastycznych. Używam dwóch kompletów tej firmy. Jedne to syntetyki, a drugie z włosia naturalnego. Dla mnie są idealne.

Tutaj pisałem o tych pędzlach i zrobiłem im kilka fotek...

Podsumowując, mogę doradzić jedno - eksperymentuj. Kup po jednym pędzlu z każdej serii. Spróbuje jak się nimi maluje. Potem dokup więcej... Ewentualnie napisz do mnie, jeśli zainteresowały Cię te pędzle, których używam. Może uda się coś zorganizować. :)

Jakie podobrazie? Robić samemu, czy kupować?

Zdecydowanie odradzam kupowanie drogich podobrazi, jeśli dopiero zaczynasz. Będą Cię deprymować i odstraszać. Dajmy na to, wydasz 100 zł na 5 sztuk. Z tych pięciu sztuk - cztery pójdą do kosza. Za tę samą kwotę, możesz zamówić ok. 50 sztuk pociętej w formatki płyty HDF, MDF lub pilśniowej. Świetne i bardzo trwałe podobrazie. Do tego 1 litr białej farby akrylowej - fasadowej. I bardzo szybko zrobisz sobie zapas podobrazi na kilka tygodni.

I zapewniam Cię, że dużo łatwiej jest wyrzucić do kosza kawałek płyty HDF za 2 zł, niż płótno kupione za 20 zł...

Tutaj masz instrukcję jak zrobić tanie podobrazie malarskie. Krok po kroku...

Sebastian Talar www.sebastiantalar.com

Czy trzeba kupić sztalugi?

Na początek nie potrzebujesz sztalugi, ale jeśli chcesz - nie jest to jakiś wielki wydatek. Już za około 100 zł kupisz całkiem fajne, składane sztalugi. Tzw. trójnogi. Jednakże do malowania w domu najlepsze są solidne, drewniane i duże sztalugi studyjne. To już jest nieco większy wydatek, bo min. 300 zł. Są ciężkie i dzięki temu bardzo stabilne. Można do nich przekręcić lampy, a niektóre modele posiadają możliwość ustawienia kąta pochylenia. Ja właśnie mam taki model. Sztalugi to coś, co się kupuje raz i używa długie lata. Dlatego warto dopłacić i kupić naprawdę coś dobrego.

Popularne i tanie sztalugi metalowe są dobre, jeśli masz potrzebę przemieszczania się. Można je złożyć tak, że zajmują niewiele miejsca. Tyle, co składana parasolka. Ma to swoje zalety, ale przez to, że są takie lekkie i cieniutkie - bywają niestabilne. "Latają" po śliskiej podłodze i jest to dosyć irytujące. Trzeba je dodatkowo obciążać, albo opierać o stół.

Jeśli planujesz malować w różnych miejscach, to możesz rozważyć kupno sztalugi skrzynkowej. Jest to właściwie takie przenośne studio. Uchwyt na obraz, paleta i pojemnik na pędzle i farby. Wszystko w jednym miejscu. Całość można złożyć i przenosić za pasek na ramieniu. Całkiem fajna rzecz. Jeśli masz ochotę, pakujesz do auta, na rower i jedziesz sobie malować w plenerze. :)

Paleta do mieszania farb

Oczywiście możesz kupić sobie drewnianą paletę. Tylko nie pisz potem do mnie - "Jak ja wyczyścić?". ;) Paletę malarską najlepiej zrobić z kawałka grubego szkła. Łatwo usuniesz z niego nawet bardzo zaschniętą farbę. Wystarczy zaopatrzyć się zdrapak, skrobaczkę do szyb w sklepie budowlanym.

Są też palety jednorazowe. Można je kupić w sklepie plastycznym. Są to po prostu arkusze ze specjalnego tworzywa, które można wyrywać jak kartki z bloku. Nie testowałem, bo wydaje mi się, że mój patent jest dużo lepszy. Na pewno tańszy...Pokazywałem go już w innym artykule.

Tutaj masz zdjęcia i więcej na temat mojej palety.

Sebastian Talar www.sebastiantalar.com

Medium do rozrzedzania farby i płukania pędzli

Kiedyś używałem standardowego medium olejno-żywicznego. Terpentyna, olej lniany, werniks damarowy (proporcje 5:1:1). Niestety, terpentyna jest toksyczna. Na początku nawet lubiłem jej zapach, ale po jakimś czasie zaczęły się problemy. Obecnie moja pracownia jest całkowicie nietoksyczna i wolna od drażniących zapachów. Używam wyłącznie oleju lnianego, zarówno tego najtańszego, rafinowanego - jaki i droższego, tłoczonego na zimno i zagęszczanego.

Zamiast terpentyny, white spirit, benzyny lakowej - używam eko-rozpuszczalników do farb olejnych. Są one bezpieczne dla ludzi i zwierząt. Nie posiadają też żadnych zapachów. Często płuczę pędzle w zwykłym, najtańszym oleju lnianym.

O medium, którego używam oraz o szkodliwości terpentyny pisałem już niejeden raz dlatego odsyłam Cię do wcześniejszych artykułów:

Bezpieczne, nietoksyczne medium do malowania obrazów farbami olejnymi.
Jak stosować olej lniany w malarstwie olejnym?

Inne przydatne rzeczy...

Z pewnością przydadzą Ci się jeszcze papierowe ręcznikiszpachelka do mieszania farb na palecie oraz właściwe oświetlenie. O tym ostatnim przeczytasz więcej tutaj:

Jakie światło do malowania obrazów jest najlepsze? Oświetlenie pracowni malarskiej.

Powodzenia!

Mam świadomość tego, że w internecie nikt nie lubi czytać długich tekstów. :) Pomimo tego, że starałem się streszczać, to wyszedł mi całkiem spory artykuł. Gdybym pisał szczegółowo na każdy temat, to pewnie powstałaby z tego mała książka. Tak naprawdę, to masz tutaj streszczenie kilku podręczników i kilka lat moich doświadczeń. Czasami na płatnym kursie nie dowiesz się tyle, co tutaj. ;) Jeśli czujesz niedosyt - zajrzyj do "Szkoły Malowania". Możesz też zadać mi pytanie w komentarzu, albo użyć formularza kontaktowego. Pozdrawiam!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Możesz komentować anonimowo. Ale po co? Lepiej wybierz - Nazwa/Adres strony, albo zaloguj się z konta Google+. Dzięki temu, będę mógł odróżnić jedną osobę, od drugiej... :)