Obrazy olejne na sprzedaż.

środa, 3 maja 2017

Zasada "tłuste na chude" w malarstwie olejnym. O co w tym chodzi?

Wstęp

Dostałem kilka pytań z prośbą o wytłumaczenie o co chodzi z tym całym "tłuste na chude". Zatem tłumaczę na blogu, żeby nie odpisywać wszystkim z osobna. Ostatnimi czasy dostaję naprawdę sporo maili z przeróżnymi pytaniami. Fajnie... chętnie zatrudnię sekretarkę do odpisywania. :>

Przepraszam te osoby, które pod koniec ubiegłego roku napisały do mnie wiadomości i nie otrzymały odpowiedzi. Po prostu, po przeinstalowaniu systemu na komputerze zapomniałem dodać adresu mailowego, na który przychodziły wiadomości. Mam kilka maili i akurat o tym jednym zapomniałem... Po miesiącu sobie przypomniałem. :]

Zasada "tłuste na chude" - dotyczy tylko malarstwa olejnego...

Sebastian Talar www.sebastiantalar.com

Ok. Zatem do rzeczy. Zasada "tłuste na chude" dotyczy malarstwa olejnego. To po pierwsze. Nie dotyczy ona farb akrylowych. Tłuste - to olej lniany. Chude - to rozpuszczalnik, np. terpentyna balsamiczna, benzyna lakowa... itd.

poniedziałek, 27 marca 2017

Obraz abstrakcyjny... niebieski.

A ten obraz malowałem początkowo inaczej. Po ukończeniu odwróciłem go o 90 stopni i tak mi się bardziej spodobał. Dosyć częste zjawisko. :) Tzn. częste, jeśli chodzi o to obracanie. A moje obrazy podobają mi się niezwykle rzadko.

Ten obraz przemalowywałem... a z 5 razy, aż byłem zadowolony. Początkowo miałem zupełnie inną koncepcję. No tak, ale jak mawiał Jackson Pollock: „Obraz ma swoje własne życie. Ja próbuję umożliwić mu zaistnienie”. Łatwiej powiedzieć, niż zrobić, co nie?

Sebastian Talar

U mnie kompasem za którym podążam jest wewnętrzne stwierdzenie: "Czy powiesiłbym sobie to na ścianie?" Otóż - "Tak, powiesiłbym.". Mogę patrzeć na ten obraz bez bólu. Chociaż powstawał w bólach. :)

Sebastian Talar

Akryl na płótnie lnianym, naciągniętym na bejtram 3D. Kawał obrazu. powiadam wam... :) Ciężki, jak diabli.

Sebastian Talar

czwartek, 23 marca 2017

Obraz gotowy do powieszenia...

Im więcej maluję abstrakcji, tym bardziej uznaję, że każdy dobry obraz realistyczny ma w sobie coś z abstrakcji, a każda dobra abstrakcja, ma w sobie coś z realizmu... Mam nadzieję, że wiecie o co mi chodzi... 

Sebastian Talar

Sebastian Talar

Abstrakcja, to nie bazgroły na płótnie. Żaden z moich obrazów, nie ma w sobie nic z przypadkowości. Wszystko wypływa z nieustannej obserwacji i koncentracji nad całością kompozycji. A chociaż można dostrzec elementy ekspresji - nie są one przypadkiem, lecz świadomym działaniem.

Sebastian Talar

W tym obrazie widać moją fascynację Zao Wou-Ki. Inspiracja jego obrazami, przynajmniej w moim odczuciu, dała o sobie znać w tym obrazie. Jeden z moich ulubionych abstrakcjonistów...

Sebastian Talar

wtorek, 7 marca 2017

A... nie chce mi się pisać, ale wrzucam zdjęcia... :)

Zmordowanym jak koń po westernie... W głowie pustka. Teraz wiem po co wymyślono Twittera! xD Dwa zdania i już leci w świat... Ale wiecie co? Facebook upadnie, Twitter upadnie, Snapchat upadnie... To tylko kwestia czasu. Pamiętacie mySpace? Nie? No właśnie... :) Każdy w USA miał kiedyś mySpace'a... Pamiętacie Gadu-gadu? Ktoś z tego korzysta dzisiaj? Ja osobiście nie znam nikogo. A dziesięć lat temu to była podstawa każdego użytkownika internetu...

Sebastian Talar

Dlatego ja piszę bloga, a nie prowadzę facebooka. Nawet jak blogger padnie, to ja mam wszystko na dysku. I tak za 10 lat ktoś z tego skorzysta. Za 20 lat... za 30... Ten blog już przedstawia pewną wartość. Widzę to po odwiedzinach i licznych pytaniach, które otrzymuję w komentarzach i mailach.

Poza tym - facebook mnie denerwuje swoją manią śledzenia i rozpoznawania moich preferencji, jako konsumenta.

Sebastian Talar

Nie piszę dużo, ale wrzucam kilka zdjęć. Nic mi nie przychodzi do głowy...

Abstrakcja, akryl, 80x80 cm. Podobrazie płócienne lniane. Drogie są - jak cholera... Tak sobie myślę - dlaczego? Przecież to tylko pięć listewek i kawałek szmatki... :> Ale przynajmniej dobrze zrobione i solidne... Sam zachwalam płyty hdf do malowania, a maluję na płótnach... Sprytne.

Sebastian Talar

czwartek, 2 marca 2017

Kilka zdjęć z pracowni...

Dualizm twórczy...

Po kilku dniach babrania się akrylami i abstrakcjami, nie ma nic lepszego, jak usiąść i namalować coś normalnego... Potem, spojrzeć na skończony obraz i powiedzieć sobie: "Ok. Nadal to potrafię...". Zresztą, tego chyba nie da się zapomnieć. I właściwie, to dobrze, rzucić się na jakiś czas w całkiem inną twórczość. Zmęczyć się i wrócić.

Jak widać, zacząłem malować od podmalówki z brązów. Umbra palona, siena naturalna, trochę Liquinu... i nic więcej. Odłożyłem obraz na noc, a następnego dnia pracowałem już z pełną paletą kolorów, na wyschniętej podmalówce.

Sebastian Talar

Skończony obraz... Jak widać gruszki się nieco... pomnożyły. Ale w nocy nie chciało mi się biec do sklepu. :) Domalowałem na zasadzie improwizacji. Spokojnie można sobie poradzić w ten sposób, jeśli nie zależy nam na super realizmie.

Gdybym chciał malować foto-realistycznie, używałbym rzutnika i wydruków zdjęć w dużym powiększeniu. Ale to strasznie nudna robota... Kopiowanie w czystej postaci. Potrafię coś takiego zrobić, ale wtedy pracuje się nad obrazem około 3, 4 tygodni... Nie mam chętnych na tak pracochłonne obrazy. :)

Sebastian Talar

Jak to zwykle po wyschnięciu - kolory nieco siadły. Chociaż i tak jest nieźle, bo cały obraz był malowany Liquinem Original. Wszystko suche w 24 godziny. Takiego obrazu, malowanego cienkimi warstwami nie muszę trzymać zbyt długo. Wkrótce zawerniksuję i gotowe. 

Sebastian Talar

piątek, 17 lutego 2017

Dzisiejszy skończony obraz...

Dalsza część eksperymentów z akrylami...

Potwierdzam swoje zdanie o farbach akrylowych. Schną zbyt szybko. O jakieś 30 min. za szybko. Strasznie brakuje mi możliwości pracy z farbą na płótnie, tworzenia płynnych przejść, modelowania konturów... No, ale dzięki temu obraz jest gotowy w tydzień... Jeszcze tylko werniks i finito... można wieszać w salonie. :)

www.sebastiantalar.com

Dużą zaletą farb akrylowych jest ich "idioto-odporność"... Nie trzeba się przejmować żadnymi zasadami "tłuste na chude"... itp. Dzięki żywicy akrylowej - dobrze trzymają się każdej powierzchni. W przyszłości chyba będę malował abstrakcje farbami olejnymi, ale na razie sprawdzam, co można zrobić akrylami. :) 

www.sebastiantalar.com

Jedno mogę powiedzieć - nie warto oszczędzać na farbach. Tanie farby akrylowe to już totalna porażka, jak dla mnie... Kolory blade i mało kryjące. Obecnie testuję farby wszelkich możliwych firm: Talens, Maimeri, Vallejo, Ferrario, Renesans...

Jak na razie - nie wyobrażam sobie obrazu bez Deep Red Ferrario i Brilliant Red Maimeri Polycolor... :] Piękne, soczyste kolorki.

środa, 1 lutego 2017

Dla odmiany, kilka większych abstrakcyjnych obrazów...

Obrazy abstrakcyjne

Powiem szczerze, że jeśli miałbym sobie wieszać obrazy, to byłyby to abstrakcje. Są jakby... neutralne. Przeprosiłem się z akrylami i postanowiłem namalować trochę takich obrazów. Jeśli nikt nie kupi, to przynajmniej będę miał kolorowe ściany. Ale jeden już sprzedany, więc może nie będzie tak źle... 

Sebastian Talar Studio

Ten obraz jest malowany na płótnie 80x80 cm z grubymi listwami. Powszechnie nazywa się takie podobrazia "typu 3D". Boki można zamalować na czarno, co tworzy dość fajny efekt. Obraz nie wymaga oprawy, ale oczywiście prosta, wąska rama też byłaby ciekawym rozwiązaniem.

S.T. STUDIO

W abstrakcji wykorzystuję farby akrylowe, co daje komfort szybkiej pracy. Obraz jest suchy i gotowy do werniksowania właściwie od razu. Maluję przy pomocy dużych pędzli, patyczków, szczotki do zębów, papierowego ręcznika, gąbki, palców, wałka... Właściwie nie ma ograniczeń. Całość pokrywam werniksem o wysokim połysku. Dzięki temu obraz zyskuje jednolitą powierzchnię i żywe kolory. Zdjęcia nieco ciemne - kiedyś kupię jaśniejszy obiektyw... :) 

Sebastian Talar Studio
"ABSTRACTION II" 2017, acrylic on canvas, 80x80 cm
"ABSTRAKCJA II" 2017, akryl na płótnie, 80x80 cm

poniedziałek, 23 stycznia 2017

Jak zacząć rysować?

Rysunek to podstawa

Nie ma nic bardziej oczywistego, jak to, że nauka rysunku jest pewnego rodzaju "zadaniem domowym" każdego początkującego artysty. Jest to właściwie banał, lecz umiejętność posługiwania się tym najprostszym kawałkiem ołówka - jest niezbędna. Zastanawiasz się jak zacząć rysować? Postaram się, przekazać Ci - jak ja to widzę.

Wszystko, czego potrzebujesz na początek - to ołówek HB i biały papier. Warto jak najszybciej rozpocząć naukę rysowania, jeśli planujesz robić cokolwiek związanego z malarstwem, rzeźbą, ilustracją, komiksem, grami komputerowymi, animacją, grafiką 3D, projektowaniem... Im wcześniej zaczniesz, tym lepiej! :)

www.sebastiantalar.com Sebastian Talar

Tutaj nie chodzi nawet o rysowanie fotorealistycznych portretów. O "wiekopomne" dzieła i wybitne rysunki... To jest Twój trening, po to, żeby się rozwijać. Większości szkiców nie zobaczy nikt, poza Tobą. Chodzi o zwyczajną zdolność wizualizacji pomysłu. Znajomość podstawowych zasad i pojęć. Przenoszenie tego, co się widzi - na kartkę papieru.

poniedziałek, 16 stycznia 2017

Jak zacząć malować farbami olejnymi?

Na początek...

W tym artykule postaram się skupić na kwestii praktycznej. Nie będę pisał o tym, co masz malować, jak malować i tak dalej... Przyjmijmy po prostu, że chcesz zacząć i zobaczyć jak to jest. Mam nadzieję, że zdołam Ci trochę pomóc. :)

Podam Ci spis tego, co musisz mieć, żeby w miarę prosty sposób zacząć malować farbami olejnymi. Podrzucę Ci kilka ciekawych informacji. Spróbuję także podważyć niektóre mity. Np. że malowanie, to drogie hobby. Hmmm... Serio? Jak dla mnie - skoki spadochronowe to drogie hobby... Jeden skok - 500 zł. :P

Dlaczego farby olejne?

"Nie będę malować farbami olejnymi, bo to trudna technika" - bardzo często powtarzany mit. Zupełna nieprawda. Oczywiście, jest to kwestia indywidualnych predyspozycji. Niektórzy świetnie malują akwarelami, a niezbyt im idzie malarstwo olejne. Ja jednak twierdzę i mam za tym sporo argumentów, że farby olejne to najprostsza i najbardziej wszechstronna technika malowania obrazów. Nie rezygnuj, zanim nie spróbujesz!

Sebastian Talar www.sebastiantalar.com

piątek, 6 stycznia 2017

Jakie światło do malowania obrazów jest najlepsze? Oświetlenie pracowni malarskiej.

Światło dzienne?

Ile razy czytając jakiś podręcznik, książkę, wywiad na temat malarstwa dowiadywałem się, że najlepsze światło do malowania obrazów - to światło dzienne. Ok - fajnie. Mieszkając w takiej Kaliforni pewnie bym się zgodził. Praktycznie codziennie błękitne niebo i słońce.

W tej chwili, pisząc te słowa wyglądam za okno... Jest zima. Śnieg, wiatr, chmury i ciemność - mimo, że dopiero zbliża się 16.00 po południu. Tak więc, ja osobiście - już dawno - przestałem polegać na świetle dziennym. Zwyczajnie, nie miałbym szans malować tyle ile chcę, kiedy chcę i... gdzie chcę. Prawidłowe oświetlenie pracowni malarskiej to absolutna konieczność. Zwłaszcza, dla malujących w nocy, co jest całkiem fajne, zwłaszcza w czasie upałów... :)

Sebastian Talar www.sebastiantalar.com

czwartek, 5 stycznia 2017

Jak wyczyścić zaschniętą farbę na pędzlach?

Lepiej zapobiegać zaschnięciu pędzli... 

Jeśli zdarzyło Ci się zostawić pędzle, na których zaschnęła farba olejna - jest na to sposób. Niestety, nie każdy pędzel dobrze zniesie taką "terapię". Mam na myśli pędzle z naturalnego włosia. Dlatego, lepiej nie dopuszczać do zaschnięcia brudnych pędzli. Jeśli nie masz ochoty ich myć - możesz zanurzyć je w oleju lnianym. W ten sposób farba nie wyschnie, a pędzel można będzie łatwo umyć w dowolnym momencie.

Sebastian Talar www.sebastiantalar.com

Jak przywrócić do życia zaschnięte pędzle?

Aby usunąć starą farbę z pędzli, potrzebne są: słoik, rozpuszczalnik... i czas. Ja używam eko-rozpuszczalnika Renesansu. Bardzo dobrze działa - nawet w trudnych przypadkach. A dodatkowo - nie ulatnia się jak np. terpentyna. Możesz zostawić go na wiele dni - bez obawy, że odparuje!

Wszystko, co musisz zrobić to zanurzyć pędzle - tak aby całe włosie mogło powoli rozmakać. Im dłużej będzie tak stało - tym lepiej. Ale czasem wystarczy 24h.

Usuwanie starej farby z pędzla

Po jakimś czasie, zauważysz, że stara farba zmienia swoją strukturę i odchodzi od włosia. Wtedy możesz przystąpić do drugiego etapu - delikatnego usuwania resztek farby za pomocą papierowego ręcznika.

Sebastian Talar www.sebastiantalar.com