Obrazy olejne na sprzedaż.

niedziela, 28 sierpnia 2016

Jakich pędzli używam do malowania obrazów?

Szczecina, włosie naturalne czy syntetyczne?

Z pędzlami jest tak, że nigdy nie wiadomo czy Ci odpowiadają, dopóki nie zaczniesz ich używać. Wbrew temu, co mówią niektórzy - jakość używanych materiałów i narzędzi ma znaczenie. Tak wiem, najważniejsze są umiejętności - ale spróbuj namalować detale grubym pędzlem z twardej szczeciny...

Kiedyś zamawiałem pędzle z UK. Były to pędzle z naturalnego włosia mangusty. Jakiś czas temu o nich pisałem. Możesz zajrzeć do "Szkoły Malowania". Niestety, obecnie nie są już produkowane. To znaczy są,  nawet pod tą samą nazwą, ale to już jest nie to samo włosie. Dlatego przestałem je kupować i zacząłem szukać nowych pędzli. Obecnie przerzuciłem się w 100% na syntetyki.

Eksperymentuj z różnymi pędzlami!

Dokładnie tak. Warto eksperymentować, kupować różnego rodzaju pędzle. Oczywiście bez przesady. Nie daj się nabrać na bardzo drogie pędzle, tylko dlatego, że produkuje je znana firma i są dostępne wyłącznie w sklepach dla artystów. Ja się parę razy nabrałem i wcale nie byłem zadowolony. Niektóre, zwłaszcza zagraniczne firmy, sprzedają naprawdę średniej jakości pędzle, a wyceniają je na jakieś kosmiczne pieniądze...

www.sebastiantalar.com Sebastian Talar

Ja obecnie używam pędzli, które kosztują ok. 3,50 zł za sztukę. To te na zdjęciach. Maluje mi się nimi lepiej, niż jakimikolwiek przedtem! Naprawdę - nie żartuję. Także, miej otwartą głowę i eksperymentuj.

Ile pędzli najlepiej kupić i jakie kształty?

Szczerze? Ja obecnie używam gdzieś tak maksimum 10 pędzli. Mam ich sporo więcej, ale część z nich, to po prostu nieudane testy, których nie jestem w stanie wykorzystać. Kupiłem, spróbowałem i odłożyłem na bok. Poza tym, im więcej pędzli - tym więcej mycia... ;)

Co do kształtu, to ja polecam pędzle okrągłe albo półokrągłe "kocie języki". Nazwa śmieszna, nie wiem kto to wymyślił, ale cóż - przyjęło się. Po angielsku nazywają się filberts. Pędzli płaskich ja osobiście nie lubię, co nie znaczy, że są złe. Po prostu przy moim stylu malowania, jakoś niezbyt się sprawdzają.

www.sebastiantalar.com Sebastian Talar

Jakich pędzli używam obecnie?

To nie będzie żart. Obecny komplet pędzli, którym maluję nabyłem przypadkowo w sklepie budowlanym za 17 zł. Pędzle wydały mi się całkiem dobrze wykonane, a przede wszystkim, miały bardzo długie i sprężyste włosie. Wydało mi się, że mogą być całkiem fajne. I intuicja mnie nie zwiodła! Za kilka dni wróciłem i wykupiłem wszystkie komplety. Dlatego spokojnie o nich piszę, bo wiem, że jestem zaopatrzony na długi czas. Hehehe...  :).

Firma nazywa się Schuller Eh'klar. Maluje mi się nimi wprost idealnie. Na komplet składa się pięć okrągłych pędzelków z syntetycznego włosia. Są bardzo dobre zarówno do akwareli, jak i do malarstwa olejnego czy akrylowego. Oczywiście do każdej techniki mam osobny komplet.

www.sebastiantalar.com Sebastian Talar

Trick, który przedłuży życie pędzlom.

Nie płucz pędzli w rozpuszczalnikach, typu terpentyna czy benzyna lakowa. One bardzo dobrze czyszczą włosie z farby olejnej, ale przy okazji je niszczą i przyśpieszają zużywanie się pędzla. W trakcie malowania płukaj pędzle w najtańszym oleju lnianym. Po skończonym malowaniu możesz wyczyścić pędzle w terpentynie. Albo rób tak jak ja, czyli nigdy nie myj. Trzymaj cały czas zamoczone w oleju lnianym.

www.sebastiantalar.com Sebastian Talar


Len czy bawełna? Jakie płótno jest najlepsze na podobrazie?
Jak stosować olej lniany w malarstwie olejnym?
Kolor czarny w malarstwie olejnym. Używać czy nie?
Jak zrobić wysokiej jakości farbę olejną dla artystów? Szczegółowy poradnik.
Bezpieczne, nietoksyczne medium do malowania obrazów farbami olejnymi.
Jak zrobić paletę do malowania farbami olejnymi i akrylowymi?

17 komentarzy:

  1. Serwus Sebastian !

    Fajny masz ten blog, dużo ciekawych rzeczy opisujesz w subiektywny, ciekawy sposób. Podoba mi się.

    A propos tych pędzli, to mógłbyś zdradzić w jakim markecie budowlanym je nabyłeś ? Chciałbym rzucić na nie okiem i "pomacać" ich potencjalną przydatność.

    Z góry dzięki za info,
    pozdrawiam, V.A.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję. Dokładnie tak, w 100% są to moje doświadczenia i to, co ja robię. Nie jakieś referaty o teorii i ogólniki, tylko praktyka. ;)

    Co do pędzli, to zaopatruję się w lokalnym sklepie budowlanym, w mojej miejscowości. Przypadkiem zobaczyłem i kupiłem. Nie chodziło mi o polecanie kogokolwiek, a raczej o złamanie schematów i zachęcenie do eksperymentowania.

    Na pewno można je kupić na stronie producenta. Wiem, bo sprawdziłem. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, wiem, że są na stronie producenta, ale jakoś chyba ciężko tam je kupić
    http://www.schuller.eu/pl/Produkty/Pędzle,-szczotki/Zestawy-pędzli/826-Zestaw-pędzelków-szkolnych-PROFI,-5-częściowy

    Z opisu wynika, że są to pędzle z miękkim włosiem. Używasz ich do olei ?

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak najbardziej. Od trzech lat prawie wyłącznie maluję obrazy olejne.

    Wydaje mi się, że można. Tylko trzeba 12 kompletów zamówić... ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zadzwoniłam tam, dali mi numer do przedstawiciela na dany teren, z którego jest klient. Skontaktowałam się z nim i dowiedziałam się,jak można się zaopatrzyć w te pędzle, bo jakoś słabo z nimi po sklepach. Na Podkarpaciu, no cóż, mogłabym przejść je wszerz i wzdłuż i tylko straciłabym czas i załapałabym się tylko na załamkę. W piątek mam je "przejąć" od przedstawiciela.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamówiłaś jedno opakowanie? Heh, mam nadzieję, że przywiozą. :) Te pędzelki są naprawdę dobre i dosyć trwałe. Ja używam cały czas jednego kompletu, a jeszcze mam kilka w zapasie. ;) A Podkarpacie, to bym całe mógł przejść wszerz i wzdłuż - zwłaszcza jesienią...

      Usuń
    2. Zamówiłam 5 sztuk, powiedziałam skąd wiem o tych pędzelkach, zaglądał na Twojego bloga i sprawdzał, o które pędzelki chodzi, czekam na telefon od przedstawiciela, ma być w piątek w Rzeszowie. To prawda, można po Podkarpaciu spacerować, ale lepiej mieć już te pędzelki i za ich pomocą utrwalać na płótnie te cuda, które co krok wprawiają w zachwyt szaleństwem kolorów. Dzisiaj rano było mega, szron na drzewach, te bliżej w bieli, a na te dalej padało słońce i korony drzew były złote na błękitnym niebie, a wschody od kilku dni są mega bajkowe - odcienie czerwieni wynurzające się z ciemności nocy..., aż warto wcześnie wstać i podziwiać.

      Usuń
    3. Pędzle już mam. Info dla chętnych na te pędzle z Podkarpacia można kontaktować się z "MULTI-KOLOR" w Respanie - zamawiają produkty tej firmy. Pozdrawiam. E.D.

      Usuń
  6. Już widzę te "kolejki" od jutra... Hehehe... ;) Ale dzięki za info!

    Pamiętajcie, że to tylko pędzle. Nie są magiczne i nie malują same... ;) Ja używam bardzo różnych pędzli - nie tylko tych. Celem tego artykułu nie było polecenie czegokolwiek, ale zachęcenie do eksperymentowania i kupowania pędzli nie tylko w sklepach dla artystów.

    W dzisiejszych czasach, niekoniecznie droższe - znaczy lepsze. Testowałem bardzo dużo pędzli i doszedłem do takich właśnie wniosków. To moje przemyślenia, co do bardzo drogich pędzli w sklepach plastycznych. Są one, w większości wypadków -
    niewarte swojej ceny...

    Aha! I to, że mi się dobrze coś sprawdza, to nie znaczy, że dla innych także będzie dobre... Trzeba sobie eksperymentować i poznawać własne preferencje...

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam. Czy te pędzle, będą również dobrze sprawować się w farbach akrylowych?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Jasne. To są normalne syntetyki, więc do akryli jak najbardziej odpowiednie. Nawet do akwareli są dobre, ze względu na swoją miękkość. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przy zakupie tych pędzli, to miałam zakręconą sytuację! Jak przyszło do płacenia za nie miałam całą stówkę, a przedsawiciel nie miał piątki, żeby wydać, więc poszedł rozmienić do apteki, kiedy przyszedł dał mi piątkę i jeszcze zaczął pokazywac inne pędzle, jakie miał, w sumie to jeszcze wzięłam pędzelki z włosia kuny rudej i jeszcze szczeciniaki. Podziękowaliśmy sobie za spotkanie i poszłam do Biedronki na zakupy. Kiedy wyciągłam portwel, żeby zapłacić za zakupy patrzę, a ja mam dalej całą stówkę i resztę z drugiej za zapłacone dodatowe pędzelki (z domu wzięłam dwie stówki) i wtedy mnie olśniło, nie dałam przedstawicielowi stówki, a wzięłam resztę. Wyszłam ze sklepu widzę, że jeszcze nie pojechał, rozmawiał z kimś przez telefon, więc wróciłam się do niego. Pan wyskoczył z auta i podchodzi i nie wie, jak zacząć, a co najlepsze on też się kapnął, jak już odeszłam, wydzwaniał do mnie, a ja miałam telefon ściszony. Była babka i jej nie ma, kasy też. Ale głupia sytuacja, na szczęście dla przedstawiciela zguba się znalazła. Tak byłam ciekawa tych pędzelków, a Pan tak bardzo chciał mi je pokazać, że umknęło, to co istotne.
    To prawda, co jednemu odpowiada, drugiemu nie musi, ale czemu nie posłuchać kogoś z doświadczeniem. Słuszna uwaga, że narzedzia to nie wszystko, ale bez nich ani rusz. Pędzli na rynku jest multum i można stracić głowę. Sama stoję ciągle przed dylematem droższe lepsze, tańsze gorsze, ale każdą regułę potwierdza wyjątek i stety lub niestety wciąż mamy dylematy. Uwagę przyciągają ładne, ba wręcz eleganckie pędzle i skoro mają taką oprawę, to z automatu myślisz, że muszą być super. I komu tu zaufać? No i jeszcze to, że chińskie to nic dobrego. I dlatego szukamy tych z doświadczeniem, a ci z doświadczeniem dzielą się swoimi spostrzeżeniami, nie ma co każdy o tym wie, więc spokojnie dslej dziel się swoimi uwagami i spostrzeżeniami na temat fachu, w którym już sporo widziałeś i wymalowałeś. Tak trzymaj, dzięki za to, że chce Ci się podzielić swoim doświadczeniem. A ja dzięki Twoim uwagom mogę próbować spełnić marzenie z dzieciństwa i podjąć próbę malowania olejnymi - Pozdrawiam, E.D.
    A swoją drogą kupiłam pędzelki z włosa kuny rudej, może kiedyś spróbuję pisać ikony, skoro już mam pędzelki, hehehe

    OdpowiedzUsuń
  10. No to nieźle! Ja jestem generalnie mile zaskoczony, że przedstawicielowi "się chciało"... ;) Wydawałoby się, że detalicznego klienta na jakieś tam pędzelki, mógłby, brzydko mówiąc... "osiusiać". A tymczasem nie!

    PS. Nie chcesz wiedzieć, jakie drogie pędzle siedzą w mnie w pojemniku, bo kompletnie mi nie podpasowały. ;) Użyte, może kilka razy...

    A tymi pomarańczowymi - namalowałem chyba około 70 obrazów w 2016 r.

    OdpowiedzUsuń
  11. Oczywiście, że chcę, żeby wiedzieć na co się nie wykosztowywać! Chętnie poczytam o tych przereklamowanych "cudach" Hehehe
    Pozdrawiam..
    E.D.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie chcę nikomu robić antyreklamy. Nigdy nie pisałem i nigdy nie napiszę wprost, że coś jest złe i nie należy kupować. Zaraz się ktoś obrazi... ;) Dzisiaj nie można tak sobie napisać, że coś jest do du**. To jest "naruszenie dóbr osobistych". Poza tym, przyznam, iż mam sporo ciekawszych rzeczy do roboty... ;P

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie trzeba pisać, wystarczy spojrzeć na ceny. To z lekka chore - obrażanie się za to, że ktoś nie wpadł w zachwyt nad pędzelkiem, tylko dlatego, że jest z ....!Nikt nie każe Ci pisać, że coś jest do du** - wystarczy, że wymienisz zawartość "super pudełka" hehehe. W sumie, to każdy w miarę doświadczenia ma takie swoje "super pudełko" i niesmak zostaje, że kasy ubyło. Można zrobić listę i niech każdy anonimowo wpisze plus lub minus i wyjdzie, kto "narusza dobra osobiste". Nie znalazłam czegoś takiego w necie.Miłej niedzieli. E.D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałem, żeby kiedyś zrobić jakiś konkurs - to dałbym je na nagrodę. ;>

      Usuń

Możesz komentować anonimowo. Ale po co? Lepiej wybierz - Nazwa/Adres strony, albo zaloguj się z konta Google+. Dzięki temu, będę mógł odróżnić jedną osobę, od drugiej... :)