Obrazy olejne na sprzedaż.

piątek, 8 lipca 2016

Jak stosować olej lniany w malarstwie olejnym?

Do czego służy olej lniany? 

Olej lniany jest tradycyjnym spoiwem w produkcji farb olejnych. Jest tani - w przeciwieństwie do np. oleju orzechowego, który także jest wykorzystywany w malarstwie. Pod wpływem światła i tlenu olej lniany ulega polimeryzacji. Mówiąc wprost - wysycha. Jest całkowicie nietoksyczny, a nawet ma właściwości zdrowotne. Kiedyś olej tłoczony z nasion lnu zwyczajnego był popularnym produktem w kuchni. Dzisiaj wraca do łask, chociaż przegrywa z tańszymi tłuszczami. 

Sebastian Talar www.sebastiantalar.com

Tłoczony na zimno, czy rafinowany? 

Ja używam bardzo dużo oleju lnianego. Przede wszystkim płuczę w nim pędzle podczas malowania. Do tego celu używam najtańszego oleju rafinowanego. Jest on dużo jaśniejszy i rzadszy. Mogło by się wydawać, że olej niezbyt dobrze czyści pędzle. Nic bardziej mylnego.

Czyszczenie pędzli w oleju ma też inne zalety. Pędzle dużo wolniej się zużywają. Olej służy moim pędzlom dużo lepiej niż rozpuszczalniki, takie jak terpentyna czy benzyna lakowa. Oczywiście, po skończonym malowaniu pędzle trzeba wypłukać pędzle z oleju. Albo trzymać je cały czas zamoczone w pojemniku. Ja tak robię i dzięki temu nie myłem pędzli już od roku... :) 

Olej tłoczony na zimno jest dużo ciemniejszy, gęstszy i nieco droższy. Przypomina raczej miód gryczany, niż olej. Ten, którego ja używam, został dodatkowo zagęszczony - poprzez ogrzewanie. Jest idealny do sporządzania medium.

Czy można użyć zwykłego oleju jadalnego, słonecznikowego albo rzepakowego? 

Jest to pytanie, które pada dosyć często wśród początkujących malarzy. Odpowiedź może być tylko jedna - nie, nie można. Chociaż wyglądają podobnie - różnią się pod jednym, zasadniczym względem.  Olej jadalny - używany do smażenia albo oliwa z oliwek - dodawana do sałatek, różnią się od oleju lnianego tym, że... nie schną. Taki obraz nigdy nie wyschnie! Nie będzie go można zawerniksować, wysłać, sprzedać, podarować... itd. Tak więc - nie warto. Zwłaszcza, że olej lniany nie jest taki drogi.


Jaki werniks do obrazu olejnego jest najlepszy? Dlaczego trzeba werniksować obraz?
Jak przygotować obraz do wysyłki?
Jak zrobić wysokiej jakości farbę olejną dla artystów? Szczegółowy poradnik.
Farby olejne. Jaki zestaw kolorów kupić na początek?
Jakie podobrazie malarskie jest najlepsze?

6 komentarzy:

  1. no to klops, zrobiłam tło mieszanką farby z olejem lnianym!!! tłuste na chude...jasne...dałam ciała!!! coś mogę z tym jeszcze zrobić?

    Marta

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej! Jeśli to był tylko olej lniany, to faktycznie - ciężko będzie po tym malować... :) Jest duże prawdopodobieństwo, że powierzchnia obrazu będzie zbyt śliska.

    Ktoś, kiedyś w jakiejś mądrej książce pisał, że pomaga przekrojony surowy ziemniak. Mi coś się wydaje, że to bujda - ale możesz spróbować takiego liftingu. ;) Ja nie próbowałem, bo z praktyki znam lepsze sposoby.

    W momencie, gdy nastąpi problem z przyleganiem farby, spowodowany nadmiarem użytego oleju - pomaga pryśnięcie werniksem retuszerskim w sprayu. Oczywiście obraz musi być suchy w dotyku, bo inaczej się rozmyje. Innym, wypraktykowanym przeze mnie sposobem, jest nałożenie bardzo cieniutkiej warstwy Liquin'u Original. Dlatego, między innymi - warto go mieć. Mimo, że jest drogi.

    Oczywiście, to są awaryjne metody. Lepiej pilnować zasady "tłuste na chude" od początku i nie przesadzać z olejem.

    I nic się nie przejmuj błędami, bo tylko tak można się czegoś nauczyć. ;)

    Pozdr. S.T.

    OdpowiedzUsuń
  3. Sebastian bardzo dziękuję za fachową odpowiedź, będę się ratować czym, się da choćby i ziemniakiem :-) szkoda że po fakcie trafiłam na Twój blog!!!! przy okazji dzięki że jesteś, Twój blog to skarbnica wiedzy!!!
    pozdrawiam serdecznie i zostaje na zawsze :-);-):-)
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak Państwa dialog "podczytuje" ukradkiem i żeby się upewnić mam pytanie:
    -podmalówkę rozbić farbą rozcieńczoną tylko rozpuszczalnikiem a do kolejnych warstw stopniowo dodawać olej lniany, tak?

    OdpowiedzUsuń
  5. Przeczytalam twojego bloga :) mam pytanie czy liquinem maluje sie od poczatku do konca? Gdzies przeczytalam ze uzywa sie go jak oleju i rozciencza terpentyna. Czy mozna caly obraz tylko tym Czy na cienkiej warstwie liquinu ktora pokrylam zmatowialy obraz moge polozyc werniks retuszerski ? Po liquinie obraz sie swieci ale mam wrazebie jakby powstaly puste miejsca gdzie niegdzie swieci mocniej gdzie indziej slabiej. Nie wiem jak to wytulmaczyc ale nie do konca mi to pasuje

    OdpowiedzUsuń

Możesz komentować anonimowo. Ale po co? Lepiej wybierz - Nazwa/Adres strony, albo zaloguj się z konta Google+. Dzięki temu, będę mógł odróżnić jedną osobę, od drugiej... :)