Obrazy olejne na sprzedaż.

sobota, 9 lipca 2016

Bezpieczne, nietoksyczne medium do malowania obrazów farbami olejnymi.

Jak malowano dawniej? Czyli tradycyjne medium olejno-żywiczne.

O mediach malarskich napisano tyle, że jest to aż dziwne, iż z prostego tematu uczyniono podstawę opasłych referatów. A przecież chodzi głównie o to, żeby... rozrzedzić farbę. Jako, że malarzem jestem, a nie konserwatorem sztuki - skupię się na praktyce i podstawowych składnikach, czyli: terpentynie, oleju lnianym i żywicy damarowej.

Jeśli chcesz spróbować jak się maluje tradycyjnym medium olejno-żywicznym, to możesz je oczywiście kupić. Ale nie jest też wielką sztuką zrobić je samemu. Wystarczy, że weźmiesz 5 części terpentyny, 1 część oleju lnianego tłoczonego na zimno, 1 część żywicy damarowej, czyli po prostu werniksu damarowego. Wymieszać i gotowe.

Jeśli malujesz laserunkowo, czyli warstwami, to w miarę powstawania kolejnych warstw - dodajesz nieco oleju lnianego. Zachowując w ten sposób zasadę "tłuste na chude".

Szkodliwość terpentyny to nie mit...

Przepis ten ma jednak pewną wadę. Wymaga użycia terpentyny. A jak już nie raz wspominałem - jest ona bardzo szkodliwa dla zdrowia. Terpentynę pozyskuję się z żywicy drzew iglastych. Niby jest to składnik naturalnego pochodzenia - ale ja przekonałem się o jej szkodliwości nie raz...

Wdychanie oparów terpentyny, prędzej czy później - doprowadzi do uczulenia na nią. Ból głowy, drapanie w gardle, obrzęk nosa, zatok, uczucie zdrętwienia w ustach, skurcz oskrzeli, ogólne osłabienie, zawroty głowy, podwyższone ciśnienie, pulsowanie w uszach... Jeśli nawet teraz nic Ci nie jest, to za jakiś czas Twój organizm zacznie Ci wysyłać sygnały.

Tylko po co na to czekać? Odstaw terpentynę już teraz! Jeśli planujesz malować obrazy do końca swojego życia, zadbaj o siebie i unikaj negatywnych konsekwencji...

Sebastian Talar www.sebastiantalar.com

Czy trzeba rezygnować z farb olejnych, na rzecz akrylowych?

Niektórzy w obawie przed toksycznymi rozpuszczalnikami rezygnują z farb olejnych i przerzucają się na akrylowe. Ja nie mam nic przeciwko farbom akrylowym w podmalówkach i pierwszych fazach powstawania obrazu. Natomiast mam im sporo do zarzucenia, jeśli chodzi o siłę krycia, kolory i zbyt szybkie wysychanie...

Nie trzeba rezygnować z najlepszych farb dla artystów, jakie ludzkość do tej pory wymyśliła, czyli farb olejnych. Nie ma lepszych! Żadne, absolutnie żadne farby - nie dorównują im pod względem siły krycia, mocy kolorów i łatwości pracy. Na rynku jest dostępnych kilka różnych mediów, które są bezpieczne i zostały przeze mnie sprawdzone pod względem szkodliwości.

Czym zastąpić terpentynę?

Przez ostatnie dwa lata, używałem głównie Liquinu Original W&N. Żadnych problemów ze zdrowiem, delikatny, słodkawy zapach, łatwość stosowania, przyśpieszone wysychanie obrazu - jak najbardziej polecam. Chociaż jego cena w tym momencie jest tak szokująca, że sam zacząłem się rozglądać za innym produktem. :)

Jako, że jestem fanem farb olejnych, włoskiej firmy Maimeri - postanowiłem wypróbować ich Oil Medium Eco. Z wyglądu przypomina terpentynę. Jest lekko oleiste i bezwonne. Zero jakichkolwiek uciążliwości po całym dniu przed sztalugami. Nie przyśpiesza schnięcia, ale to zrozumiałe. 

W czystej postaci, jak dla mnie - nieco zbyt rzadkie. Chyba za bardzo przyzwyczaiłem się do Liquinu, który przypomina żel. Dlatego stosuję to medium z dodatkiem Standoleju od Renesansu. Czyli oleju lnianego, tłoczonego na zimno i dodatkowo zagęszczanego. W odpowiednich proporcjach te dwa składniki stanowią dla mnie w tym momencie perfekcyjne połączenie. Idealnie łączą się z farbą olejną, a kolory są żywe i soczyste... ;)


Farby olejne. Jaki zestaw kolorów kupić na początek?
Jak zrobić wysokiej jakości farbę olejną dla artystów? Szczegółowy poradnik.
Jak opóźnić czas schnięcia farb akrylowych? Retarder akrylowy.
Farby olejne dla artystów. Dlaczego nie warto kupować tanich farb?
Biel Tytanowa czy Biel Cynkowa? Czym się różnią? Wady i zalety.
Które farby akwarelowe wybrać na początek? Jakie kolory kupić?
Jak czyścić paletę z zaschniętej farby? Z czego najlepiej ją zrobić?

19 komentarzy:

  1. witam,
    mam pytanie czy można do oleju lnianego dodać tylko trochę terpentyny bezzapachowej?czy może na odwrót do terpentyny trochę oleju ? lub w proporcji 1:1 jak piszą przy oleju stałym ?
    pozdrawiam
    izabela

    OdpowiedzUsuń
  2. Terpentyny to najlepiej nie dodawać do niczego. Po prostu szkoda zdrowia. O tym jest ten artykuł... :)

    Ale jeśli chodzi o proporcje, na ile zmieszać olej i terpentynę - to jest kwestia własnego "widzi mi się". Może być pół na pół. Ważne, żeby w miarę powstawania kolejnych warstw obrazu - dodawać oleju nieco więcej.

    Przy malowaniu samym olejem, z niewielką ilością terpentyny, może wystąpić problem z przyczepnością następnych warstw farby. Po prostu powierzchnia będzie zbyt tłusta. Stosowania samego oleju, jako medium - nie polecam.

    Do tego eko-medium Maimeri, ja dodaję nakrętkę oleju lnianego Standolej. I tym maluję. Oba te specyfiki są całkowicie nietoksyczne! I to jest ogromna zaleta proponowanego tutaj rozwiązania. Potem dolewam już zwykłego oleju lnianego, aby była zachowana zasada "tłuste na chude".

    Możesz też wypróbować Liquin. Tam nic nie trzeba dodawać. Malujesz cały czas żelem prosto z butelki. A farba schnie nawet w 24h i to kolory powoli oksydujące, jak np. żółć kadmowa, biel tytanowa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo Panu dziękuję , super porady , i super strona.
      pozdrawiam
      izabela

      Usuń
    2. Ce n'est pas un problème. ;)

      Usuń
  3. Bardzo dziekuję za wspaniale porady...przeczytalam chyba wszystko:-) :-) :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. witam,
    bardzo proszę o podanie tych proporcji , chodzi mi o to eko-medium maimeri i oleju lnianego stałego , ile medium na ile oleju ? lub na odwrót, chcę wypróbować takie medium bo mam już dość smrodu innych mazideł , które mnie duszą , pozdrawiam i dziękuję
    adam

    OdpowiedzUsuń
  5. No i słusznie. Po co się truć, tak? :)

    Co do pytania... To jest indywidualna sprawa. Można więcej oleju, można mniej... Na pewno nie należy przesadzać. Ja bym powiedział, że moje proporcje są gdzieś tak: 200 ml eko-medium i 50 ml olej... Albo nawet nieco mniej niż 50 ml.

    Pozdrawiam S.T.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję , mam jeszcze 1 pytanie czy zamiast tego eko-medum maimeri może być np "Renesans "White Spirit"?
      pozdrawiam
      adam

      Usuń
    2. ps. lub eco-rozpuszczlnik renesans .... nie robię reklamy jakby ;)
      adam

      Usuń
    3. czy do tego eco-rozpuszczalnika też można dodać oleju lnianego tak jak w przypadku eko-medium maimeri ? i jaki efekt będzie , chodzi o kolory itp. dzięki juz nie mieszam .... pozdrawiam adam

      Usuń
    4. Można i nawet polecam dodać. Dodatek oleju lnianego polepsza "plastyczność" farby. Farba jest rozrzedzona, ale lepiej się rozprowadza. Nie wiem do końca jak to opisać, ale zrozumiesz sam co chodzi...

      Usuń
  6. Ja też nie robię nikomu reklamy. Jak coś jest dobre, to po prostu piszę, że jest dobre. I tyle. Świetnie, że w tym dzisiejszym świecie - jeszcze - nie wszystko jest robione przez Chińczyków. Że są jeszcze firmy, które robią dobrą robotę, a nie zalewają nas badziewiem i tandetą.

    White Spirit, czyli inaczej benzyna lakowa. Nie ma takich właściwości alergizujących, jak terpentyna balsamiczna. Tym nie mniej - dalej jest to rozpuszczalnik, który śmierdzi i może wywoływać różne dolegliwości.

    A w tym artykule chciałem opisać medium bezpieczne i nietoksyczne...

    Ze względu na psy, koty, ptaki, małe dzieci - warto zrezygnować z jakichkolwiek toksycznych rozpuszczalników. To właśnie im, farby olejne zawdzięczają taką złą sławę. A wystarczy trochę poszperać w internecie i znaleźć alternatywę. Koniec ze smrodem, bólem głowy, gardła... itp.

    Druga opcja jest dużo lepsza, jako medium. Eco-rozpuszczalnika Renesansu używałem i nawet opisałem go w "Szkole Malowania". Ale tak, jak najbardziej - może być. Ja nie odczuwałem żadnych negatywnych skutków. Oni robię jeszcze eco-medium, też możesz spróbować...

    Pozdrawiam! S.T.

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej :) Czy to oznacza, że malując obraz dzis kawałek jutro kawałek itd musze dodawac coraz więcej oleju? Troche tej zasady nie rozumiem... Czy może to chodzi o to że jak namaluje warstwe na całości obrazu musze poczekac az wyschnie i wtedy domalowywać plan za planem...? Czy wogóle musze uzywac jakiegos medium do farb? Po co sie to uzywa? z góry dziękuje za odpowiedź

    OdpowiedzUsuń
  8. Hyhyhy... Sekretarkę zatrudnię od zaraz... :>

    A czytałaś może ten nowy post? Nie dodałem go jeszcze do "Szkoły Malowania", ale jest na pierwszej stronie. Wydaje mi się, że dosyć dobrze to wyjaśniłem.

    Zasada "tłuste na chude" w malarstwie olejnym. O co w tym chodzi?

    Farba olejna jest gęsta. Medium malarskie służy do rozrzedzania farb olejnych. Chociaż można malować farbami prosto z tubki, używając np. szpachelki. Wtedy uzyskuje się tzw. efekt impasto.

    Co do zasady "tłuste na chude" - tak, dokładnie chodzi o to, że maluje się obraz warstwami. Każda nowa warstwa powinna zawierać więcej "tłustego", czyli oleju lnianego. Poprzednia warstwa powinna być sucha w dotyku (lub prawie sucha...).

    Jeśli malujesz alla prima, czyli obraz powstaje za jednym podejściem, wtedy nie ma potrzeby stosować tej zasady. Ja np. głównie tak maluję. Chociaż czasem poprawiam jakieś szczegóły i wtedy dodaję do medium trochę więcej oleju.

    Pozdrawiam! S.T.

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam ale chciałam dopytać dokładnie :) wydaje mi sie że zrozumiałam to co napisałes w poście, zastanawiam sie czy malując z dnia na dzień kilka dni powiedzmy tydzień trzeba ta zasadę stosować, bo farba olejna az tak szybko nie schnie...chyba :)Chodzi mi o taką jakby "granicę" bo prawie sucha w dotyku to jest po hmm 3 dniach jakoś... wtedy malując z dnia na dzień mam się do tego stosować? Czy farba która ma coraz więcej medium nie straci koloru? Przepraszam za milion pytań poprostu z ołówka przerzucam się na olej i kiedys jak tym malowałam nie używałam nic do rozpuszczania farb (ucze się sama od zawsze, nie było kogo spytać ) Nie zawsze mi się podoba efekt rozrzedzenia farby i zastanawiam się czy lepiej malować prosto z tubki czy dodając medium dodac trochu pigmentu... chodzi mi o to że nie chciałabym niczego stracić z koloru a też nie chciałąbym aby obraz nad którym będę siedziała iles tam czasu nie popękał na końcu bo nawrzucam farb i zrobi sie skorupa xD Rozumiem , ze możesz nie mieć czasu odpisywać, więc tym bardziej dziękuję że odpowiedziałeś tak szybko :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak, warto stosować, nawet jak obraz nie jest całkowicie suchy w dotyku. Niektóre kolory schną wolno, a inne bardzo szybko. Np. Umbra Palona. Więc niektóre miejsca, będą schły nawet kilka dni. Przy takiej pogodzie, jak teraz, obrazy schną baaaardzo wolno... Sam teraz mam ten problem.

    Tak naprawdę to jest wszystko kwestia pewnego doświadczenia... Próbuj, pracuj to sama dojdziesz do pewnych rzeczy.

    Jeśli nie chcesz się przejmować żadnymi zasadami, to kup Liquin. Nie trzeba nic dodawać. Po prostu - malujesz cały czas takim żelem z butelki. Bardzo fajna rzecz, tylko droga.

    Żeby obraz popękał, trzeba naprawdę narobić dziadostwa... :> To się nie dzieje tak łatwo. Przynajmniej nie w ciągu pierwszych lat...

    Jeśli rozrzedzałaś farbę samą terpentyną, to faktycznie kolory mogły stracić na intensywności.

    Pozdrawiam! S.T.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzięki za odpowiedź :) Jeszcze nie zabrałam się za nic póki co zbieram informację i dopytuje gdzie mogę :) nigdy nie rozrzedzałam terpentyna, raczej olejem, z mediami nie mam wooogóle doświadczenia. Zupełnie się na tym nie znam... Kiedyś malowałam na niegruntowanym lnie farbą z tubki....taki ze mnie spec :) tymczasem pozdrawiam cieplutko <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Najpierw trzeba namalować pierwszych 100 kompletnie nieudanych obrazów. Każdy to ma... Potem jest nieco łatwiej. ;)

    OdpowiedzUsuń

Możesz komentować anonimowo. Ale po co? Lepiej wybierz - Nazwa/Adres strony, albo zaloguj się z konta Google+. Dzięki temu, będę mógł odróżnić jedną osobę, od drugiej... :)