Obrazy olejne na sprzedaż.

sobota, 19 kwietnia 2014

Jakie pędzle do malowania akwarelami na początek? Syntetyki czy naturalne?

Ile pędzli potrzeba na początek?

Wiem jak fajnie wygląda kubek pełen pędzli na biurku, ale tak naprawdę to wystarczy ok. 5 pędzelków. Zakładając, że pracujemy na formatach w okolicach A3, A2, absolutny standard to:

Do detali - najczęściej będzie to rozmiar 0 lub 1.
Rigger - dzięki swojej długości, chłonie dużo wody i łatwo nim namalować np. gałąź albo maszt.
Rozcapierzony - czyli stary, zniszczony, do np. malowania krzaczków, oraz koron drzew, trawy...
Okrągłe 6, 8 - te będą najczęściej używane, warto przemyśleć zakup nieco lepszych...

Jaki kształt wybrać?

Większość pędzli do farb akwarelowych ma kształt okrągły. Taki kształt pozwala zebrać i zatrzymać dużo wody, co jest bardzo przydatne przy lawowaniu. Natomiast ostry szpic umożliwia bardziej szczegółową pracę przy detalach.


Syntetyczne czy z naturalnego włosia?

Moim zdaniem nie warto kupować pędzli syntetycznych. Chociaż są bardzo tanie i początkujący często po nie sięgają, to jednak bardzo szybko tracą kształt i ostry szpic. Większość tak ma. Na początku jeszcze jako, tako wyglądają, ale po jakimś czasie zmieniają się w małe "miotełki". Włosie rozchodzi się na boki.

Jeśli szukasz dobrych pędzli z naturalnego włosia, to polecam wypróbować serię 3102 (Czerwona Kuna) firmy Kozłowski. Nie są zbyt drogie, a bardzo dobrze sprawdzają się w malowaniu akwarelami. To te na zdjęciach.


Czy wszystkie syntetyki są takie złe?

Oczywiście, jak to zwykle bywa - nie ma reguł. Ostatnio trafiłem na świetne syntetyki. Co ciekawe, kupiłem je w sklepie budowlanym, a nie plastycznym. Krótko mówiąc są świetne. Zarówno do akwareli, jak i farb olejnych. Komplet pięciu okrągłych pędzelków, w różnych rozmiarach - kosztował mnie... całe 17 zł. Firma nazywa się Schuller Eh'klar, a pędzle są pomarańczowe z brązowym włosiem.

Warto eksperymentować, bo niekoniecznie to co drogie, jest lepsze. Czasami za śmieszne pieniądze otrzymujemy dużo lepszy produkt, niż to co oferuje pierwszy, lepszy sklep plastyczny.

6 komentarzy:

  1. Najlepsze pędzle do akwarel to syntetyki - wystarczy zajrzeć na stronę Alvaro Castagneta - dokładnie takich pędzli używa i je oferuje w swoim sklepie pod własnym nazwiskiem.

    Naturalne włosie to poza tym śmierć niewinnych istot, no chyba, że ktoś lubi malować krwią...

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest dla mnie całkowicie zrozumiałe to, że można mieć obiekcje przed kupowaniem pędzli wytwarzanych z naturalnego włosia. Taki światopogląd i przekonania nie są dla mnie niczym nowym. Choć osobiście uważam to za dużą przesadę. Ale cóż, szanuję. Co do wyższości syntetyków... Wiadomo są różne ich rodzaje. Lepsze, gorsze i te całkiem, całkiem... Każdy może wybrać, co mu pasuje. Co do wspomnianego A. Castagnety. Zajrzałem na jego stronę i pierwsze, co rzuciło mi się w oczy, to pędzle typu "mop" z naturalnego włosia wiewiórki...

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobry wieczór mam pytanko a jaką wodą malujemy gdzieś przeczytałem że najlepsza jest taka jaką stosujemy do akumulatorów lub żelazek pozdr

    OdpowiedzUsuń
  4. Mocne... Teraz już wiem, że 1 kwietnia, na Prima Aprilis napiszę taki post: "Jaką wodą najlepiej malować akwarelami?". Jesteś za, czy jednak zastrzegasz prawa autorskie? :)


    OdpowiedzUsuń
  5. Ja ktoś ma odpowiednie umiejętności to pędzel nie jest tak istotny. Osobiście używam syntetyków, ale tych droższych i nie widzę wielkiej różnicy

    OdpowiedzUsuń
  6. W sumie to masz rację. Kiedyś widziałem akwarelę malowaną pędzlem za 1,50 zł ze sklepu budowlanego. Wyszła całkiem, całkiem... Zależy kto i co maluje. :)

    Do drobnych detali już potrzebny jest fajny pędzel, który ma ostry szpic...

    OdpowiedzUsuń

Możesz komentować anonimowo. Ale po co? Lepiej wybierz - Nazwa/Adres strony, albo zaloguj się z konta Google+. Dzięki temu, będę mógł odróżnić jedną osobę, od drugiej... :)