Obrazy olejne na sprzedaż.

poniedziałek, 17 lutego 2014

Jak przygotować tanie podobrazie z płyty pilśniowej? Szczegółowy poradnik.

Najtańsze, trwałe i profesjonalne podobrazie!

Jednym z lepszych materiałów nadających się na podobrazie jest płyty pilśniowa. Jest wytrzymała, sztywna, twarda, gładka ... no i tania. Co nie jest bez znaczenia, zwłaszcza dla początkujących, którzy malują "dla siebie". Przygotowanie płyty pilśniowej do malowania jest bardzo proste.

www.sebastiantalar.com

Gdzie kupić płytę pilśniową?

Płyta pilśniowa to popularny materiał używany w meblarstwie i stolarce. Można ją kupić w popularnych marketach budowlanych typu Castorama, Praktiker itd. Najlepiej, gdyby była to płyta surowa (nielaminowana), 5mm grubości. Z jednej strony gładka, z drugiej porowata.

Oprócz kupna samej płyty trzeba zamówić usługę cięcia jej w tzw. formatki. Ja polecam sklep internetowy www.osb.pl. Można tam zakupić wiele różnych rodzajów płyt wraz z usługą cięcia i transportem. Za 30 formatek w rozmiarach 30x40 cm z kurierem zapłaciłem ok. 130 zł.

Co jest potrzebne?

- płyta pilśniowa
- pokost lniany
- szeroki pędzel
- gesso
- papier ścierny, drobnoziarnisty (180 lub gładszy)

1. Płytę pilśniową impregnujemy. Zabezpieczy to płytę przed wilgocią i deformacją. Używam pokostu lnianego. Pędzlem wcieramy pokost (Ach! Ten cudny zapach!) w płytę i zostawimy do wyschnięcia. Min. 48 godz. - ale radzę poczekać z tydzień. Ja tak robię i wtedy mam pewność, że wyschło jak należy.

2. Kiedy mamy absolutną pewność, że płyta jest całkowicie sucha - przecieramy delikatnie papierem ściernym i przeklejamy płytę klejem do drewna o nazwie VICOL (tudzież WIKOL) zmieszanym z wodą. Czynimy tak również z drugą stroną płyty!

3. Na drugi dzień, kiedy klej wsiąknie i wyschnie pokrywamy płytę cieńką warstwą gessa. (Więcej o przygotowaniu gessa przeczytasz tutaj!) Najlepiej nadaje się do tego mały wałek. Zostawiamy do wyschnięcia. Pokrywamy płytę 3-4 warstwami gessa, za każdym razem odczekując, aż poprzednia warstwa będzie sucha. Niektórzy - w tym i ja - gruntują obydwie strony płyty, kładąc kolejne warstwy na przemian. Raz z jednej, raz drugiej strony. Dzięki temu płyta się nie odkształca.

4. Na koniec szlifujemy na gładko papierem ściernym. Et voila! Gotowe!

Dobre rady

Rachunek jest prosty. Jedno takie podobrazie to koszt ok. 5 zł. Czyli połowa ceny tradycyjnego płótna. Ja użyłem droższej płyty pilśniowej twardej 5 mm. Ale np. płyta hdf 3 mm też będzie dobra. I koszt będzie jeszcze mniejszy.

Najlepiej robić od razu kilka sztuk na raz. Szkoda się brudzić z jedną czy dwoma...

Gesso nakładamy cienkimi warstwami, a nie jedną grubą. Wszelkie brudy, typu włosy z pędzla usuwamy od razu. Przy szlifowaniu pomocna będzie maseczka, żeby nie wdychać pyłu. Ewentualnie można się wyposażyć w szlifierkę oscylacyjną z pojemnikiem na pył. Znakomita rzecz. Przy ręcznym szlifowaniu kilku płyt można się nieźle zmachać...

Uwaga! Ten artykuł cieszy się bardzo dużą popularnością wśród odwiedzających. Dlatego przygotowałem nowszą wersję, gdzie pokazuję wszystko na zdjęciach. Przejdź tutaj: Jak zrobić podobrazie malarskie? Krok po kroku. 


28 komentarzy:

  1. A gdybym chciał mieć powiedzmy 1.5x 1.5m?

    OdpowiedzUsuń
  2. Chodzi Ci o to, że będzie się wyginać? Tak szczerze, to nie malowałem na płytach większych jak 50x70 cm. Delikatnie się wyginają, ale po oprawieniu jest wszystko w porządku. Tak na marginesie - blejtram też się niekiedy wygina, a płótno stale "pracuje". Wiotczeje, albo się napina...

    Max Novak Zempliński maluje swoje obrazy na płytach. I nie są to małe obrazki... Na jego stronie jest filmik i widać, że podczas malowania płyta się nieco wygina. Ale tak myślę, że i u niego - oprawienie obrazu załatwia sprawę. Rama będzie prostować obraz. Ewentualnie zawsze można podkleić z tyłu listewki, jeśli będzie większy problem. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja malowałam na płycie 110 x 150 i jest ok nie wygina sie.

      http://www.digart.pl/praca/7557654/Ubicumque_fueris.html

      Usuń
    2. Generalnie, nie ma to jak malować na płycie... Trwałe, łatwe w oprawieniu, solidne podobrazie. Chcę namalować kilka abstrakcji w dużych formatach i za 5 podobrazi lnianych musiałbym zapłacić 500 zł. A to samo na płycie HDF - 70 zł... :]

      Usuń
    3. Jaką grubość i jaki rozmiar największy testowałeś?

      Usuń
  3. Spoko, dzięki, kiedyś dawno malowałem dziwne rzeczy, a jakie medium polecisz:)? Nie farby bo mam dziecko, ekspresyjne, na duże powierzchnie raczej abstrakcje dziwne z dużym rozmachem ręki, poprawiane, kredki świecowe?

    OdpowiedzUsuń
  4. https://megawrzuta.pl/download/6649775985c7cb4293349bada14d4edb.html

    dokładniej coś takiego

    OdpowiedzUsuń
  5. Kredki świecowe to bym sobie darował... :P Jaki masz wybór? Farby olejne, akryle, gwasz, tempera, farby olejne-wodne, pastele suche, pastele olejne, tusz, ekolina, akwarele, kredki artystyczne, węgiel, ołówek... Chyba koniec. :)

    Jeśli zdecydujesz się na farby olejne, to jako medium - używaj eko-rozpuszczalników. Do czyszczenia pędzli olej lniany. Jak nie będziesz używał terpentyny to już jest dobrze...

    Pisałem już o nietoksycznych mediach do farb olejnych. Znajdziesz to w "Szkole Malowania". Jest ich kilka na rynku. Ale najtańszy jest - olej lniany. W 100% nietoksyczny.

    OdpowiedzUsuń
  6. To chyba olejne wygrywają:) dzięki, chociaż w sztuce bardzo lubię być prymitywny a jednak oleje trochę wymagają wysublimowania:)

    OdpowiedzUsuń
  7. witam, a co Pan myśli o takiej metodzie https://www.youtube.com/watch?v=wqHI6ayOfdY
    czy to również będzie trwałe? i bezpieczne ? czy nie odleci farba ?
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie przepadam za wypowiadaniem się, na temat tego, co "ktoś tam" w internecie zrobił lub napisał. Nie jest mi to do niczego potrzebne. Zwłaszcza, że mnóstwo osób wyznaje zasadę "nie wiem, ale się wypowiem." Fora internetowe są pełne tego typu przypadków. :>

    Jedną z zasad, którą się kieruję - pisząc cokolwiek na mojej stronie - jest: "Przetestowałem to, sam tak robię, polecam Ci tak zrobić." Ja zaczynałem malować, kiedy nie było Youtube'a, nie było internetu w każdym domu, a kursy malowania i rysowania prowadzili idioci, od których niczego nie można się było nauczyć. :) Dlatego wszystko, co znajdziesz na tej stronie - jest efektem doświadczenia wziętego z praktyki. No i oczywiście z podpatrywania tych najlepszych. :)

    Co do filmu... Podejrzewam, że wymieszanie kleju z farbą sprawi, że powierzchnia podobrazia będzie strasznie śliska. Zrobi się taka lakierowana powłoka, co z pewnością nie sprzyja przyczepności farby, zwłaszcza olejnej.

    Pozdrawiam S.T.

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety, klienci uważają, że obraz na płycie jest mniej wartościowy. Jeżeli chcemy sprzedać to radzę jednak na płótnie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Znam to... I na nic tłumaczenia, że na płytach malowali Jerzy Duda Gracz, Beksiński... a Mona Lisa jest namalowana na desce z topoli... :)

    Zjawisko znane pod tytułem "kult płótna" albo "mit szlachetności płótna".

    Niewiele ma to wspólnego z logiką. Już Leonardo da Vinci stwierdził, że rzeźba góruje nad malarstwem - trwałością. Ale jednocześnie zauważył, że obrazy malowane na blasze miedzianej lub desce dorównują pod tym względem rzeźbie.

    Ale nie każdego klienta tym się przekona... Masz rację. :)

    Ja wolałbym malować tylko na płytach. Są tanie, trwałe i solidne. Można je łatwo dociąć. Bardzo łatwo samemu oprawić w ramę, bo każda rama ma wystarczający felc, który zakryje 5 mm płyty. Malatura obrazu nie jest poddawana żadnym naprężeniom, dzięki temu nie popęka...

    Ale z mitami walczyć trudno...

    OdpowiedzUsuń
  11. Myślałam o podobraziu z płyty osb. Przez fakturę. W jaki sposób moznaby zagruntować takie osb ale czyms przezroczystym? Pod farby olejne. Przezroczyste zeby tłem był naturalny kolor drewna..... gesso odpada bo to białe :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Można i na płycie granitowej walnąć obraz. :P Tylko jak to powiesić potem? Hyhyhy... :>

    Poza tym, nie widzę sensu na tym malować. Za grube, za ciężkie... Apropo wieszania obrazów na płytach, to nie jest to jakiś wielki problem. Można zamówić np. taką ramę http://allegro.pl/rama-15mm-ramy-dowolne-wymiary-0-12zl-1cm-i5945151459.html

    Da się oprawić w miarę tanio...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to ja może sie źle wyraziłam ale chciałam zapytac o bezbarwny grunt :)

      Usuń
    2. Chyba jest coś takiego... Winsor&Newton i Talens zdaje się mają bezbarwne "gesso" w ofercie.

      Sprawdziłem... 50 zł za 500 ml. Haha! No comment.

      Słowo gesso, w takim wypadku, to już pewne nadużycie. Gesso oznaczało mieszaninę kredy i spoiwa. Te produkty, to zapewne zwykła żywica akrylowa bez dodatku pigmentu. Cena z kosmosu...

      Jeśli chcesz malować na płycie osb z wzorem drewna, to maluj bez niczego... Możesz jedynie przekleić powierzchnię rozwodnionym Wikolem, żeby farba nie wsiąkała zbyt mocno. Za małą puszkę tego kleju zapłacisz 4 zł...

      Usuń
    3. O widzisz nie pomyslałam że sam klej wystarczy..zawsze myslałam ze gesso to must have :) dzieki znowu :)

      Usuń
  13. Wikol jest klejem kwaśnym spójrz na karty charakterystyki może miec nawet pH 3. Używając go wbrew pozorom nie pomagasz obrazowi a szkodzisz bo powodujesz że podobrazie powoli się degraduje. Poczytaj dlaczego zwykły papier żółknie. Piszę o tym bo sam o mało nie popełniłem tego błędu kierując się Twoim wpisem. Jeżeli już chcesz uzywac wikolu to trzeba wyregulować jego kwasowość np. za pomoca wapnia. Do tego może przydać się miernik pH np. taki jak do gleby. Sprawa jak widać jest skomplikowana, a użycie jednej więcej warstwy gesso akrylowego prościejsze.
    Pozdrawiam
    Wojtek

    OdpowiedzUsuń
  14. Tzn. ja generalnie uważam, że każdy obraz się "degraduje", bo taka już natura tego świata. Wszystko zmierza do rozpadu. Nic nie jest niezniszczalne. A już na pewno nie obrazy. Wystarczy odwiedzić muzeum i popatrzeć na płótna, które mają ponad 100 lat...

    Nie mówiąc już o sztuce nowoczesnej, gdzie obrazy takiego Rothko - już sprawiają problemy konserwatorom. A przecież mają dopiero kilkadziesiąt lat...

    Osobiście zawsze twierdziłem iż najlepszym podobraziem byłby gruby kawał blachy miedzianej, czy innej... :) Płótno jest zdecydowanie najgorszym podobraziem. Ale co z tego? Ludzie chcą obrazy na płótnach... i tyle.

    Tak szczerze, to wątpię, aby to była jakaś tragedia z powodu użycia wikolu (rozwodnionego), jak piszesz... Ja już nie takie rzeczy czytałem w internecie... xD

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. To proponuje zajrzyj na źródła angielskojęzyczne gdyż tam płyta pilśniowa zwana od pierwszej firmy która ją wyprodukowała masonite jest w powszechnym użyciu i nie ma tam żadnego obciachu w jej używaniu jak u nas. I owszem klej winylowy czyli nasz wikol, który nazywany jest w US klejem PVA jest używany ale w wersji "artystycznej" pH neutral - co szybko zweryfikujesz w Google. Co może zrobić kwaśny odczyn możesz zobaczyć na starej książce leżącej na półce (najpierw zmiana koloru na brązowy a potem rozpad papieru).

    BTW blacha miedziana się utlenia i zmienia barwę co z róznych względów niekoniecznie jest dobre pomijając cenę ;-)

    Rób jak uważasz, jak to pisał Beksiński często nie maluje się na tym co by się chciało a na tym co jest dostępne. Ja w każdym razie kleju winylowego nie stosuje.

    Pozdrawiam
    Wojtek

    OdpowiedzUsuń
  16. Ach ten zachwyt Ameryką. Tam wszystko jest piękne, niebo błękitne i forsa płynie strumieniami... ;) Hehe.

    No, Dmochowski też Beksińskiego straszył, że obrazy na płytach długo nie przetrwają, bo wiata obita płytami pilśniowymi rozpada się w ciągu kilku lat. Na co Beksiński, który nie cierpiał malować na płótnie, odpowiadał - to zróbcie wiatę z płótna lnianego, to zobaczycie co się stanie... :) No i takie to są dywagacje przy herbatce. ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Odpowiadasz nie na temat, ale w sumie nie widzę potrzeby dalszej wymiany zdań.
    Pozdrawiam
    Wojtek

    OdpowiedzUsuń
  18. uuu czyli ten klej nie jest za dobry .... to mam pytanie czy można ominąć go i po prostu dać o 1 warstwę gesso więcej zamiast kleju ? pozdro Adam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli ktoś napisze tutaj w komentarzu, że np. mydło jest szkodliwe... To przestaniesz się myć? :> Z całym szacunkiem, ale do wszelkich opinii trzeba podchodzić z rozsądkiem. Pewne rzeczy mogą być prawdopodobne, a inne niekoniecznie. Powtarzam - ja nie takie rzeczy wyczytywałem na rozmaitych forach. A były tam istne cuda na różne tematy dotyczące malarstwa...

      Był tu kiedyś taki "spec", który udowadniał mi, że piszę bzdury, bo werniks retuszerski "schnie 30 dni i nie można wcześniej po nim malować...". Co jest oczywiście nieprawdą... ;) Opisywałem do czego służy taki werniks w "Szkole Malowania".

      Klej wikol jest moim zdaniem bardzo dobry i tani. Ale jeśli nie chcesz, to kup sobie choćby Primal AC33. Niektórzy stosują jeszcze stare, archaiczne metody typu: klej ze skór króliczych, żelatyna... Ale ja tego nie polecam. Te czasy już odeszły...

      Zgadzam się, że wikol ma odczyn kwaśny (ma nawet taki zapach kwaśny), ale same płyty hdf, mdf czy pilśniowe - mają odczyn "super" kwaśny. Więc wpływ tego kleju na podobrazie uważam za wymyślony.

      Poza tym takie przeklejone podobrazie pokrywam dwiema warstwami akrylowego gessa, tzw. primera, lub zwykłą farbą akrylową - fasadową. Więc jaki niby ten kwaśny odczyn kleju miałby mieć wpływ na obraz? Hmmm?

      Klej stosuje się po to, aby w trakcie malowania farba nie wsiąkała nadmiernie w podłoże. Jeśli podobrazie jest bardzo chłonne, to olej z farby od razu wsiąka i kolory stają się matowe i pozbawione życia. Dodatkowe warstwy gessa nic nie dadzą, jeśli to gesso także będzie chłonąć olej z farby i rozpuszczalniki...

      Oczywiście, można dyskutować z tym, co jest na blogu, ale zaznaczam - trzeba mieć bardzo dobre argumenty. Mnie nie tak łatwo zmanipulować. ;) Mam swoje doświadczenie, mam wiedzę, uczyłem się na błędach i wszystko o czym piszę, jest wynikiem praktyki, a nie "wyczytałem tak w internecie". ;)

      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. po to mamy pytania żeby rozwiać niejasności :D ja dopiero zaczynam zgłębiać tajniki tej całej chemii "malarskiej" i tak naprawdę to nic nie wiem dlatego pytam jak widzę gdy ktoś coś neguje jak w przypadku tego kleju ; stosuję Pana metodę i jak na razie nic się nie sypie :D dziękuję za wyjaśnienie adam

      Usuń
    3. Wiem, rozumiem. Można pytać o wszystko. W miarę możliwości odpowiem. :)

      Usuń

Możesz komentować anonimowo. Ale po co? Lepiej wybierz - Nazwa/Adres strony, albo zaloguj się z konta Google+. Dzięki temu, będę mógł odróżnić jedną osobę, od drugiej... :)