Obrazy olejne na sprzedaż.

wtorek, 30 grudnia 2014

Daily painting "A CUP OF COFFEE AND ORANGE SLICES" (oil on board 18x24cm)

www.sebastiantalar.com
Sebastian Talar "A CUP OF COFFEE AND ORANGE SLICES" 2014. Oil painting on board. AVAILABLE!

Winter. It's -20°C outside. Really freezing... I'm really disappointed that I am not a bear... and I can't go to sleep and wake up around March. This small painting I did in the late summer. One of my favorites from a "series" with tea cup's.

sobota, 13 grudnia 2014

poniedziałek, 20 października 2014

Sebastian Talar "DARY JESIENI" 2014. Obrazy olejne, galeria malarstwa, oryginalne obrazy prosto z pracowni!

www.sebastiantalar.com

Falling leaves outside and apples on trees... Sunny autumn in Poland. Great season for painters... This is very nice composition of most typical autumn's gifts... apples. All my paintings are shipped with my personal certificate of authenticity. Oil on board. Sold.

niedziela, 12 października 2014

Sebastian Talar "STAW W PARKU" 2014. Obrazy olejne, galeria malarstwa, oryginalne obrazy prosto z pracowni!


Staw w parku. Słoneczny dzień. Przejrzysta woda, kamienie, żwir, gałęzie, korzenie, resztki liści, wodne rośliny, małe rybki w pobliskich zaroślach. Mały "wycinek" ze stawu w parku, namalowany w wakacje. Farby olejne na płycie.

One of my favorite subjects to paint in plein air is... water! It is really a great fun just to observe how light operates underwater in a sunny day. Clear water, small rocks, sand, water plants, old leaves on the bottom. This is a small "shot" from city park. I've painted it 3 months ago.

sobota, 11 października 2014

Sebastian Talar "NAGIETEK W SZKLANCE" 2014. Obrazy olejne, galeria malarstwa, oryginalne obrazy prosto z pracowni!


Nagietki to takie proste i optymistyczne kwiatki. Lubię ich kolory. Nie wymagają praktycznie niczego. Mam ich zawsze pełno każdego lata!

Marigolds were always one of my favorite flowers. They're simple, optimistic and fairly easy to paint. They don't need any special conditions to grow. I have plenty of them near my house - every summer!

sobota, 20 września 2014

Gdzie kupić obraz? Krótki poradnik o nabywaniu oryginalnej sztuki przez internet.

Kilka słów o kupowaniu obrazów...

Z oczywistych przyczyn obserwuję ten rynek od jakiegoś czasu. Dlaczego więc nie napisać czegoś w rodzaju poradnika dla "zmęczonych" przeszukiwaniem internetu, w nadziei kupienia wymarzonego obrazu do salonu? :)

Wbrew pozorom jest sporo osób, które kupują obrazy. Nawet w Polsce "coś" zaczęło się dziać w tym względzie. Co ciekawe - ponoć 70% z ludzi kupujących obrazy, nabywa je za pomocą internetu. I nie ma się co dziwić, że nawet obrazy Edwarda Dwurnika, Tomka Sętowskiego, czy Rafała Olbińskiego - są dostępne do kupienia w sieci.

Oczywiście, nie ma lepszego miejsca na kupno obrazu, niż galeria. Fotografie obrazu, choćby nie wiem jak dobrze zrobione, nigdy nie oddadzą tego, co widzą nasze oczy, patrząc bezpośrednio na obraz. Rzeczy subtelne, precyzyjne detale, drobne niuanse kolorystyczne, ślady pędzla, pewna energia, jaką posiada obraz... W zdjęciach - po prostu zanika. 
Jest niestety problem - bardzo mało ludzi chodzi na wernisaże i do galerii. Dlatego też, galerie są najczęściej odwiedzane przez rasowych kolekcjonerów. Oni nabywają obrazy, często traktując je, jako inwestycję, bądź też lokatę kapitału. To jest wyższa półka...

Gdzie kupić obraz? Dlaczego internet?

Codziennie miliony osób kupują coś przez internet. Dlaczego? Przede wszystkim ze względu na ogromną możliwość wyboru. Żaden sklep stacjonarny, żadna galeria nie jest w stanie pomieścić takiej ilości obrazów. Poza tym - internet daje artyście wolność i niezależność. Zwłaszcza młodym artystom, warto pomóc stawiać pierwsze kroki. A kto wie? Artysta dzisiaj nieznany, jutro może stać się rozpoznawalny i ceny jego obrazów poszybują w górę...

Drugim kryterium jest cena. W internecie dużo łatwiej znajdziemy okazje. Ale jest jeszcze jeden ważny powód... Wchodząc do galerii musimy się liczyć z tym, że zapłacimy nie tylko artyście, ale także pośrednikowi. Czyli... właścicielom galerii. To zabawne, ale większość osób nie ma pojęcia, jak duże są marże nakładane przez galerie... Jest to min. 30%. Ale może być nawet 150%!

Dlaczego nie kupować obrazów na Allegro.pl ?

W sumie jest to pierwsze miejsce, jakie przychodzi do głowy chyba każdemu... Allegro.

Moim zdaniem, jeśli chodzi o sprzedaż obrazów, Allegro przypomina jeden wielki śmietnik. Każdy coś tam sobie wrzuca. Na hasło "obraz" w Allegro wyskakuje jakieś 1000 stron. Żeby nie było - przed chwilą sprawdziłem. Najczęściej są to wydruki cyfrowe bardzo wątpliwej jakości. Do tego cała masa obrazów typu "kwiatki w wazonie" malowanych szpachlą. Nierzadko też są to jakieś "bawarskie landszafty". Zapewne zbierane po targach staroci w Niemczech... Jest tego taka masa, taki nawał... że można oślepnąć, chcąc znaleźć coś ciekawego i oryginalnego.

Ja czasem wystawiam obrazy na Allegro. Możesz rzucić okiem, klikając poniższy obrazek. Ale jeśli mam być szczery, to coraz częściej maluję obrazy bezpośrednio na zamówienie. Od czasu, do czasu - robię różne promocje, więc warto zajrzeć. ;)

Zobacz moje promocyjne aukcje: "Wiosna 2017". Bez ceny minimalnej!

 Licytacje obrazów na Allegro...

Gdzie można kupić obraz najtaniej?

Zdecydowanie: w internecie! Wirtualnych galerii czy też stron zajmujących się pośrednictwem w sprzedaży sztuki jest bardzo dużo. Chociaż tylko niektóre są warte uwagi... W Polsce są to np.: haloart.pl lub touchofart.eu. Można tam znaleźć prace zarówno młodych, jak i najbardziej znanych malarzy. Owszem takie serwisy pobierają prowizję od artysty, ale jest to zdecydowanie mniej, niż w stacjonarnej galerii.

Anglojęzycznych serwisów, tego typu, jest cała masa. Wymienię tylko: etsy.com.

Wadą powyższych rozwiązań jest brak wyselekcjonowanej oferty. Tzn. obok wartościowej i oryginalnej sztuki, możesz znaleźć obrazy pozbawione wartości artystycznej, wtórne naśladownictwo i obrazy totalnie amatorskie. Tym nie mnie, są to chyba lepsze miejsca do sprzedaży obrazów, niż Allegro.

Dlaczego warto kupować obrazy bezpośrednio od artystów?

Oczywiście najkorzystniej jest kupować obrazy bezpośrednio od artystów. Internet bardzo się tutaj przydaje. Jest to idealne narzędzie dla artystów, którzy mogą bez żadnych kosztów promować swoje obrazy. Można założyć własną stronę, bloga czy choćby profil na Facebook'u. Reszta to kwestia cierpliwości i pracy oraz optymalizacji SEO.

Bardzo dużą inspiracja dla mnie jest Julian Merrow Smith, który prowadzi swoją stronę - sklep Postcard from Provance. W małej miejscowości, w Prowansji, maluje małe obrazy i wysyła je ludziom na całym świecie.

W USA takie kupowanie bezpośrednio od artystów to już nic dziwnego. Jest mnóstwo malarzy, którzy zarabiają na życie sprzedając swoje obrazy przez internet. Wykorzystują do tego swoje blogi, portale, Facebooka, Twittera, Ebay... a nawet Pinterest'a.

Oczywiście nie mówimy tutaj o wielkich nazwiskach i dziełach za setki tysięcy dolarów, ale o początkujących lub bardziej zaawansowanych malarzach, którzy w ten sposób mogą się rozwijać. A klienci mogą mieć fajny obraz, a nie wydruk w ramce. ;)

Kupuj prawdziwą sztukę, a nie wydruki!

Jeszcze raz zachęcam do kupowania obrazów, zwłaszcza od początkujących artystów. Czy nie lepiej jest mieć na ścianie oryginalny obraz, zamiast jakiegoś wydruku? Ale nie tylko o chodzi... Warto powiedzieć, że dla młodego artysty, każdy sprzedany obraz to pozytywny impuls, żeby dalej rozwijać swój talent. Za stosunkowo niewielką kwotę, nie tylko możemy stać się aktywnymi kolekcjonerami sztuki. Przede wszystkim możemy mieć swój udział w wypromowaniu nowego, utalentowanego artysty! A dobro wraca... :)

czwartek, 21 sierpnia 2014

Szpachelki malarskie do mieszania farb. Czy warto je mieć?

Szpachelki do malowania farbami olejnymi

Moje szpachelki firmy Winsor&Newton. Seria 7003145 rozmiar 20 i 21. Bardzo elastyczne. Używam ich głównie do mieszania kolorów. Nigdy nie nauczyłem się malować za pomocą szpachelki. Poza tym - zawsze mam takie wrażenie, że po 50 latach nic nie zostanie z obrazu malowanego szpachelką, grubymi warstwami impasto... Farba po prostu zacznie pękać i odpadać.

www.sebastiantalar.com

Szpachelki te są dowodem na to, że niekoniecznie drogie materiały, uznanych firm oznaczają równocześnie najwyższą jakość. Są wyprodukowane w Chinach i ogólnie daleko im do doskonałości, jeśli chodzi o wykończenie. No cóż, spełniają jednak swoją rolę. :)


Jaki rozpuszczalnik do farb olejnych zamiast terpentyny?
Jak oszczędzać i utylizować rozpuszczalnik do farb? Czyli ekologia i ekonomia w jednym...
Czym najlepiej czyścić pędzle z farby olejnej? Terpentyna bezzapachowa.
Jak zrobić tani i praktyczny pojemnik na pędzle?

środa, 6 sierpnia 2014

Szukasz profesjonalnych pędzli dla artystów? Zobacz te od Rosemery&Co.!

Nowy komplet pędzli do malowania farbami olejnymi...

Właśnie otrzymałem paczkę i wstawiam kilka zdjęć, zanim zacznę malować kolejny obraz... :) Kiedyś już pisałem o tych pędzlach. Od kiedy po raz pierwszy wziąłem je do ręki, wiedziałem, że będę je kupował dokąd będzie to możliwe. Dlaczego? Przede wszystkim są bardzo uniwersalne.

www.sebastiantalar.com

Dlaczego je kupuję?

Są to pędzle z naturalnego włosia. Ja używam głównie serii 278 Long Filberts, czyli "koci język". Ale tym razem zamówiłem kilka sztuk z 279 Long Flats, czyli płaskich. Są niezbyt sztywne, ale też nie za miękkie.

Znakomicie trzymają farbę olejną, tak że można nimi malować niemal jak szpachelką. Jednocześnie wspaniale radzą sobie z rozrzedzoną farbą, przy delikatnym mieszaniu kolorów, glazingu, czy pracy nad detalami. Potrafią dać coś od siebie. Takie specyficzne malarskie pociągnięcie. Świetnie nadają się do malowania alla-prima! Robią dokładnie to, czego chcę... 


Jak zamówić?

Pędzle można zamówić prosto od producenta w UK, za pomocą strony internetowej. Firma Rosemary&Co. to niewielka, rodzinna firma, zajmująca się wyłącznie produkcją najwyższej jakości pędzli dla artystów. Polecam zapoznać się z ich ofertą. Ceny są przystępne. Przesyłka dociera w ciągu tygodnia. Wszystko bardzo dobrze zapakowane.

www.sebastiantalar.com

wtorek, 5 sierpnia 2014

Tonowanie podobrazia na neutralny brąz za pomocą farby akrylowej.

Jest pewne zjawisko związane z białym, czystym podobraziem. Często taka "pustka" przed oczami powoduje strach przed malowaniem i kłuje w oczy. Dosłownie, jak i w przenośni. Jednym z powodów dla którego lubię stosować gesso akrylowe, jest ten, że mogę w bardzo szybki sposób zabarwić podobrazie na neutralny kolor. Robię to za pomocą farby akrylowej. Obojętnie jakiej. Nie muszę czekać paru dni, codziennie testując, czy farba wyschła. Co miałoby miejsce w przypadku farby olejnej.

sobota, 26 lipca 2014

Płyn maskujący do akwareli Winsor&Newton Masking Fluid.

Płyn maskujący jest dosyć przydatnym wynalazkiem w malowaniu akwarelami. Po nałożeniu płynu wystarczy poczekać kilka minut i można bez obawy po nim malować. W ten sposób zachowujemy czyste fragmenty białego papieru. Brzmi fajnie? Niestety nie zawsze tak jest.


Potrzebny jest mocny i gruby papier. Jeśli będzie on zbyt delikatny, usunięcie płynu maskującego bez oderwania drobinek papieru, stanie się praktycznie niemożliwe. Najlepiej zanim kupicie blok, sprawdźcie w internecie jak współpracuje z płynem maskującym. 

Ze swojej strony mogę polecić papier Canson Montval, natomiast kompletnie nie sprawdzały się np. Hahnemühle Veneto czy Canson Fabriano. Mimo, że świetnie się na nich malowało, jakakolwiek próba odlepienia płynu maskującego kończyła się porażką. 

Płyn maskujący najlepiej nakładać za pomocą starego pędzla, a zdejmować pocierając palcem. Najlepiej czystym... ;)

wtorek, 22 lipca 2014

Biel Tytanowa czy Biel Cynkowa? Czym się różnią? Wady i zalety.

Po co mi dwa rodzaje bieli?

Na pierwszy rzut oka Biel Tytanowa (Titanium White) nie różni się niczym od Bieli Cynkowej (Zinc White). Różnice wychodzą dopiero "w praniu". Biel Tytanowa jest znacznie bardziej kryjąca. Zatem można powiedzieć - bardziej wydajna. Nie trzeba jej dużo, żeby rozjaśnić kolor.

Niestety w przypadku tego rodzaju bieli występuje zjawisko zwane w języku angielskim "chalky look". Zbyt duża ilość bieli powoduje, że kolor staje się zamglony i kredowy. Na pewno zauważyliście tego typu problem np. przy malowaniu portretu, kiedy jaśniejsze partie skóry są zbyt blade. W rezultacie osoba malowana zaczyna wyglądać na... martwą. :)

Sebastian Talar www.sebastiantalar.com

I tutaj z pomocą przychodzi nam Biel Cynkowa, która jest bardziej transparentna. Dużo lepiej sprawdza się przy delikatnym mieszaniu barw, glazingu czy we wspomnianym malowaniu odcieni ludzkiej skóry.

Jedna ważna uwaga...

Biel Cynkowa, szczególnie stosowana w czystej postaci -  lubi pękać po latach. Można to zauważyć na starych obrazach. Dlatego ja polecam wymieszać ją pół na pół z Bielą Tytanową. Tego typu rozwiązanie jest stosowane przez niektórych producentów i nosi nazwę Permalba White.


piątek, 11 lipca 2014

Malowanie farbami olejnymi. Jakie kolory wybrać na początek? Mój podstawowy zestaw kolorów.

Co to jest "podstawowy" zestaw kolorów?

Ilość pigmentów, używanych do produkcji farby olejnej jest ogromna. Mimo tego, można by się właściwie ograniczyć do 5 tubek...

Dlaczego? To powinno być jasne z lekcji plastyki. Trzy kolory podstawowe: żółty, czerwony, niebieski. Musisz więc kupić takie farby olejne: Cadmium Yellow, Cadmium Red i Ultramarine Blue. Do tego biel, do rozjaśniania i bardzo ciemny brąz, do przyciemniania. Standardowo będą to dwie farby: Titanium White i Burnt Umber.

Możesz spróbować zacząć od takiego maksymalnie uproszczonego wariantu. Ale będę szczery - ja tak nigdy nie malowałem. :) Zdaję sobie sprawę, że na dłuższą metę taki zestaw jest ograniczający i po prostu nudny. Zawsze kusiło mnie, żeby eksperymentować, kupować różne kolory, różne firmy... itp.

Jakie kolory kupić?

Będę używał angielskich nazw, bo polskie nazwy czasami wprowadzają zamęt.
Poniżej podam Ci taki mój stały, podstawowy zestaw kolorów. Nie znaczy to, że nie mam innych farb. Aczkolwiek używam ich sporadycznie. Kiedy czuję, że powinienem. To co podaję, jest po prostu zawsze na mojej palecie. Mając te kolory, namalujesz wszystko.

Dla wyjaśnienia Azo Yellow, Azo Orange to zamienniki Cadmium Yellow i Cadmium Orange. Firma Talens w serii farb Van Gogh nie stosuje pigmentów kadmowych. Jeśli chcesz kupić takie kolory, to polecam farby Maimeri Classico.

Mój podstawowy zestaw kolorów jest dość standardowy, jak na dzisiejsze czasy. Są to:

- Titanium White
- Cadmium Yellow
- Azo Yellow Light
- Azo Orange
- Yellow Ochre
- Raw Sienna
- Cadmium Red Deep
- Alizarin Crimson
- Cerulean Blue
- Cobalt Blue
- Ultramarine
- Burnt  Sienna
- Burnt Umber
- Ivory Black



Jakiej firmy? Czy warto kupować tanie farby?

Większość moich farb to Talens Van Gogh. Mają chyba najlepszą proporcję jakość/cena. Nie polecam kupowania tych najtańszych farb, które często mają niewiele wspólnego z prawdziwymi farbami olejnymi. Są do nich dosypywane duże ilości rozmaitych wypełniaczy. Takie farby nie mają ładnych kolorów, są rzadkie, nie posiadają odpowiedniej siły krycia. A po wyschnięciu wyglądają jeszcze gorzej. Pamiętaj - ostrzegałem! ;)

Polecam również wspomniane Maimeri Classico. Bardzo dobre, włoskie farby. Dostępne w dużych tubach 200 ml. Bardzo dobrymi farbami są też nasze, polskie Astry. Zwłaszcza takie kolory jak: Ultramaryna Niebieska albo Zieleń Chromowa biją na głowę światową czołówkę. Są piękne. Niestety są dostępne jedynie w takich małych tubkach. No i nie są tanie, jak na początek...

Jak zrobić własne farby olejne?

Zrobienie własnej farby olejnej jest dosyć proste. Przynajmniej, jeśli chodzi o pigmenty ziemne, typu: Burnt Umber, Burnt Sienna, Yellow Ochre... itp. Zajrzyj do "Szkoły Malowania", gdzie pokazuję wszystko na zdjęciach.

Czy farby droższe są lepsze?

Niektóre pigmenty są bardzo drogie. Ale koszt wytworzenia farby olejnej to nie wszystko. Liczy się też marketing... Przy zakupie farby warto o tym pamiętać. Mnie na przykład, nic nie zmusi do kupna farb Winsor&Newton. Ich cena jest bardzo zawyżona, jak dla nas Polaków. Kupujemy je po takiej samej cenie, jak np. Anglicy. Tylko, że oni zarabiają dużo więcej... :) Są to farby bardzo dobrej jakości, ale ich cena jest stanowczo za wysoka.

A dlaczego jakaś maleńka tubka Titanium White kosztuje tyle, co kilogram tego pigmentu w sklepie plastycznym? Znowu - kwestia marketingu i nieświadomości klienta. No, ale jeśli czytasz ten artykuł - to właśnie Cię uświadomiłem... ;)


Len czy bawełna? Jakie płótno jest najlepsze na podobrazie?
Jak stosować olej lniany w malarstwie olejnym?
Kolor czarny w malarstwie olejnym. Używać czy nie?
Jak zrobić wysokiej jakości farbę olejną dla artystów? Szczegółowy poradnik.
Bezpieczne, nietoksyczne medium do malowania obrazów farbami olejnymi.
Jak czyścić paletę z zaschniętej farby? Z czego najlepiej ją zrobić?

wtorek, 29 kwietnia 2014

Czym rozrzedzić farbę akrylową? Jak opóźnić schnięcie?

Czy farby akrylowe są rzeczywiście takie dobre?

Osobiście nie jestem jakimś wielkim zwolennikiem farb akrylowych. Zaczynałem od nich i z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że to była jakby... pułapka. Farby akrylowe nie wymagają używania toksycznych rozpuszczalników. Do rozrzedzenia wystarczy woda. To główny powód ich popularności. Drugim powodem jest bardzo krótki czas schnięcia. Ale to niekoniecznie zaleta.

Dlaczego to była pułapka? Hmmm... Jak dla mnie farby schły zbyt szybko. Jeśli farba wysycha natychmiast, nie ma możliwości pracy z nią. Problemem było także matowienie farby po wyschnięciu. Są to moje opinie. Wiem, że sporo osób maluje akrylami i naprawdę potrafi nimi działać cuda. Ja wybieram farby olejne. :)

Dlaczego? Mają intensywniejsze kolory, są gęstsze i bardziej kryjące. I tak naprawdę są najłatwiejszą techniką w malarstwie! Wcale nie trzeba używać toksycznych rozpuszczalników, jak np. terpentyna czy benzyna lakowa. Wystarczy olej lniany lub nietoksyczne rozpuszczalniki, jakich nie brakuje na rynku.

Farby akrylowe schną zbyt szybko...

Ale jeśli już chcesz malować farbami akrylowymi, to dobrym pomysłem jest spowolnienie schnięcia. Można to zrobić kupując tzw. retarder (opóźniacz) akrylowy. W większości sklepów plastycznych można go dostać bez problemu. Jednak równie dobre efekty daje żel do ultrasonografii na bazie wody!
 
www.sebastiantalar.com

To nie jest żart. Przeczytałem o tym jakiś czas temu, na jakimś zagranicznym forum. Zaletą żelu do USG jest jego cena... 2,5 zł za litr. Łatwo miesza się z farbą akrylową i według mnie dużo lepiej sprawuje się jako medium do rozrzedzenia farby, od zwykłej wody. Jest to produkt medyczny, ale raczej nie do kupienia w zwykłej aptece. Ja zamawiałem przez Allegro.

Polecam także upewnić się, że podłoże na którym malujesz jest odpowiednio zagruntowane. Podkład nie powinien chłonąć wody. Jeśli jest to płyta pilśniowa, to najlepiej jest ją przekleić rozwodnionym klejem do drewna i dopiero na tak zaimpregnowane podłoże nałożyć gesso lub białą farbę do ścian. Najlepiej fasadową.

sobota, 26 kwietnia 2014

Jak opóźnić czas schnięcia farb akrylowych? Retarder akrylowy.

Jakie są zalety farb akrylowych?

Farby olejne schną wolno. Trzeba czekać przynajmniej trzy miesiące, aby bez obaw zawerniksować obraz. Dlatego sporo osób maluje farbami akrylowymi. Mają one tę zaletę, że można je rozcieńczać wodą i schną bardzo szybko. Może nawet zbyt szybko. Czasem jest to wręcz irytujące. Co wtedy zrobić?


Opóźniacz akrylowy. Co to jest?

Tzw. retarder. Jest to żel w tubce. Bardzo łatwo miesza się z farbą akrylową. Przy jego użyciu możemy znacząco opóźnić wysychanie farby. Dzięki temu łatwiej uzyskamy płynne przejścia, miękkie krawędzie i delikatne laserunki.

Czy to ma sens? 

Dobre pytanie. Zamiast używać farb olejnych, bawimy się z opóźnianiem schnięcia farb akrylowych. Jest to trochę bezsensowne. Ale cóż, ja tylko podałem sposób. Farby akrylowe wcale nie są tak doskonałe, jak mogłoby się wydawać. Potrafią śmierdzieć gorzej niż olejne. Mają gorsze kolory. Słabiej kryją. Osobiście używam farb akrylowych tylko do wstępnych szkiców, tzw. podmalówek. Resztę obrazu maluję olejami. Farby olejne są zdecydowanie bardziej przyjazne i wszechstronne.

czwartek, 24 kwietnia 2014

Jaki werniks do obrazu olejnego jest najlepszy? Dlaczego trzeba werniksować obraz?

Do czego służy werniks?

Zacznijmy od tego, że obraz trzeba werniksować. Ma to niebagatelny wpływ na jego "dalsze życie". Obraz niezawerniksowany o wiele szybciej straci kolory i zżółknie. Werniks stanowi też naturalną ochronę przed bardzo prostymi czynnikami, takimi jak chociażby kurz czy woda i inne zanieczyszczenia. Nieocenioną zaletą werniksu jest to, że wyrównuje świecenie, tworzy jednolitą powierzchnię, pogłębia kolory i kontrast obrazu olejnego.

Kiedy można zawerniksować obraz olejny? 

To, że obraz wygląda na suchy, nie oznacza, że już można nakładać werniks. Farba olejna potrafi schnąć miesiącami. Jest to proces chemiczny, długotrwały i zależny od wielu czynników. Między innymi od rozpuszczalnika użytego w trakcie malowania, od podkładu, od warunków panujących w pomieszczeniu, od kolorów farb jakie zostały użyte, od producenta tych farb... itp.

Jak długo trzeba czekać? Zaleca się przynajmniej 3 miesiące. Ale to w przypadku obrazów malowanych cienkimi laserunkami. W przypadku grubszych warstw farby, będzie to 6 i więcej miesięcy. Chcąc maksymalnie przyspieszyć wysychanie, dobrze jest użyć medium alkidowego, np. Liquin W&N albo Fluix Renesans.

www.sebastiantalar.com

Jaki werniks wybrać?

Są różne rodzaje werniksów końcowych. W sprayu i w płynie. Matowe, satynowe, błyszczące. Choć tak naprawdę każdy werniks trochę się błyszczy... Jakiego werniksu użyjemy, zależy głównie od osobistych upodobań. Z reguły na mniejsze obrazy kładę werniks błyszczący. Przy większych wolę użyć matowego. Jeśli chodzi o mnie - wolę te w płynie. Są bardziej wydajne i prościej jest położyć równą warstwę. Choć wiem, że początkującym często wydaje się, że łatwiej jest to zrobić werniksem w sprayu...

Werniksy w sprayu mają dosyć dużą wadę. Szybko się kończą. A to z kolei powoduje, że są drogie. Do tego niekiedy sprawiają problemy, szczególnie jeśli wykorzystaliśmy już połowę. Im mniej werniksu w pojemniku, tym gorszy efekt. Przynajmniej ja mam takie doświadczenia.

Polecam werniksy w płynie. Wystarczy przed użyciem wrzucić butelkę do gorącej wody. To znacznie ułatwia pracę. Ja po prostu kładę obraz na stole, polewam go rozgrzanym werniksem prosto z butelki i rozprowadzam po całej powierzchni za pomocą tamponu ze starej flaneli albo bawełny. Jeśli zrobię to dobrze, wystarczy jedna warstwa. Dobry werniks rozpłynie się po powierzchni obrazu.

A co jeśli nie mogę czekać kilka miesięcy, bo ktoś chce odebrać obraz za kilka dni? 

Bywa tak, że trzeba wysłać obraz natychmiast. W takim wypadku polecam zainwestować we wspomniane medium alkidowe. Obraz malowany z jego użyciem powinien być suchy w dotyku po dwóch dniach. Możliwe, że nawet szybciej. Na tak wyschnięty obraz warto nałożyć cieniutką warstwę tego samego medium alkidowego, żeby wyrównać świecenie powierzchni obrazu. Taki obraz można wysłać bardzo szybko, ale po upływie kilku miesięcy, dobrze byłoby jednak pokryć go warstwą werniksu końcowego. W praktyce bywa różnie. :)

Jeśli nie mamy czasu czekać kilku miesięcy, można również użyć werniksu retuszerskiego. Werniks retuszerski do bardzo rozcieńczona wersja zwykłego werniksu końcowego. Jest bardziej miękki. Chroni obraz w ten sam sposób, choć nie zapewnia tak dobrych efektów, jak końcowy. Warto odczekać z wysyłką obrazu, aby werniks dobrze wysechł i się utwardził.

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Jak zrobić tani i praktyczny pojemnik na pędzle? Jak dbać o pędzle z naturalnego włosia.

Dobre pędzle nie są tanie. Warto więc o nie dbać! Idealny do przechowywania pędzli jest prosty pojemnik wypełniony ryżem. Tak ryżem!

www.sebastiantalar.com

Może to być zwykły szklany słoik lub plastikowe opakowanie. Choć nic nie stoi na przeszkodzie, żeby było to coś bardziej estetycznego. Ważne żeby było to szerokie i stabilne naczynie. Ja wykorzystałem puste opakowanie po chusteczkach do czyszczenia monitora... 

Dlaczego warto przechowywać w ten sposób pędzle?

W takim pojemniku pędzle stoją sztywno, włosiem do góry i nie stykają się ze sobą. W czasie malowania można spokojnie odłożyć pędzel, bez obawy że pobrudzimy rączkę farbą. Jest czyściej i łatwiej dbać o porządek. Chyba, że ktoś lubi artystyczny nieład i wszystko dookoła zapaćkane farbą...

niedziela, 20 kwietnia 2014

Jak oszczędzać i utylizować rozpuszczalnik do farb? Czyli ekologia i ekonomia w jednym...

Nie wylewaj rozpuszczalnika!

Nieważne czego używacie do czyszczenia pędzli. Może to być terpentyna, olej lniany, spirytus, benzyna lakowa lub eco-rozpuszczalnik. Najgorsze co można zrobić, to po zakończeniu malowania wylać całość do zlewu. Po pierwsze, to bardzo szkodliwe dla środowiska. Po drugie, to zwyczajne marnotrawstwo.


Oszczędnie i ekologicznie!

A przecież wystarczy odstawić taki słoiczek z zabrudzonym rozpuszczalnikiem na 24h lub więcej. Po jakimś czasie wszystkie brudy opadną na dno, a reszta nadaje się do dalszego użycia! Ja proponuję znaleźć dwie osobne buteleczki. Po kończonej pracy do jednej z nich zlewamy to, co brudne. Kiedy osad się wytrąci, wlewamy resztę do czystej buteleczki.

W przypadku Eco-Rozpuszczalnika, którego używam, wytrącenie się osadu następuje niezwykle szybko. Wystarczy ok. 30 min i już mogę odlać resztę do czystej buteleczki. Po takim "oczyszczeniu" rozpuszczalnik z bezbarwnego zmienia się w pomarańczowy. Co w niczym nie przeszkadza.

sobota, 19 kwietnia 2014

Jakie pędzle do malowania akwarelami na początek? Syntetyki czy naturalne?

Ile pędzli potrzeba na początek?

Wiem jak fajnie wygląda kubek pełen pędzli na biurku, ale tak naprawdę to wystarczy ok. 5 pędzelków. Zakładając, że pracujemy na formatach w okolicach A3, A2, absolutny standard to:

Do detali - najczęściej będzie to rozmiar 0 lub 1.
Rigger - dzięki swojej długości, chłonie dużo wody i łatwo nim namalować np. gałąź albo maszt.
Rozcapierzony - czyli stary, zniszczony, do np. malowania krzaczków, oraz koron drzew, trawy...
Okrągłe 6, 8 - te będą najczęściej używane, warto przemyśleć zakup nieco lepszych...

Jaki kształt wybrać?

Większość pędzli do farb akwarelowych ma kształt okrągły. Taki kształt pozwala zebrać i zatrzymać dużo wody, co jest bardzo przydatne przy lawowaniu. Natomiast ostry szpic umożliwia bardziej szczegółową pracę przy detalach.


Syntetyczne czy z naturalnego włosia?

Moim zdaniem nie warto kupować pędzli syntetycznych. Chociaż są bardzo tanie i początkujący często po nie sięgają, to jednak bardzo szybko tracą kształt i ostry szpic. Większość tak ma. Na początku jeszcze jako, tako wyglądają, ale po jakimś czasie zmieniają się w małe "miotełki". Włosie rozchodzi się na boki.

Jeśli szukasz dobrych pędzli z naturalnego włosia, to polecam wypróbować serię 3102 (Czerwona Kuna) firmy Kozłowski. Nie są zbyt drogie, a bardzo dobrze sprawdzają się w malowaniu akwarelami. To te na zdjęciach.


Czy wszystkie syntetyki są takie złe?

Oczywiście, jak to zwykle bywa - nie ma reguł. Ostatnio trafiłem na świetne syntetyki. Co ciekawe, kupiłem je w sklepie budowlanym, a nie plastycznym. Krótko mówiąc są świetne. Zarówno do akwareli, jak i farb olejnych. Komplet pięciu okrągłych pędzelków, w różnych rozmiarach - kosztował mnie... całe 17 zł. Firma nazywa się Schuller Eh'klar, a pędzle są pomarańczowe z brązowym włosiem.

Warto eksperymentować, bo niekoniecznie to co drogie, jest lepsze. Czasami za śmieszne pieniądze otrzymujemy dużo lepszy produkt, niż to co oferuje pierwszy, lepszy sklep plastyczny.

piątek, 18 kwietnia 2014

Dlaczego nie warto kupować tanich farb? Jakie farby olejne na początek?

Dlaczego farby artystyczne są takie drogie?

Na cenę tubki farby składają się dwie rzeczy: faktyczna ilość pigmentu zawartego w farbie oraz popularność producenta. Farba olejna to nic innego jak pigment utarty z olejem lnianym. Sęk w tym, że niektóre z tych pigmentów są naprawdę drogie, np. Cadmium Lemon albo Cerulean Blue.

Dla odmiany mamy także bardzo tanie i popularne pigmenty ziemne. Kilogram sieny palonej lub ochry żółtej to koszt ok. 40 zł.

Jak zaoszczędzić na farbach?

Warto zainteresować się samodzielnym przygotowywaniem farb olejnych. Można w ten sposób zaoszczędzić naprawdę sporo gotówki! Sprawa nie jest skomplikowana, a zamiast tubki farby 250 ml można mieć cały słoik za tę samą cenę! Zwłaszcza, że ceny farb zagranicznych producentów są obliczone pod zachodnio-europejskich klientów. My, kupując w Polsce farby olejne np. Winsor&Newton - bardzo przepłacamy. Zarabiamy przecież kilka razy mniejsze pieniądze, niż na zachodzie...

www.sebastiantalar.com

Jakie farby olejne kupić?

Nie polecam nikomu kupowania tanich farb. Nie ważne czy malujesz amatorsko, czy profesjonalnie. W tanich farbach bardzo często znajdują się tzw. wypełniacze oraz najgorszej jakości pigmenty, bądź też jakieś ich zamienniki. Takie wynalazki nie mają odpowiedniej siły krycia, a wyblakłe po wyschnięciu kolory, potrafią przyprawić o szybsze bicie serca... Farba olejna powinna być gęsta, a kolory intensywne.

Jeśli na etykiecie, producent nie podaje symbolu i nazwy użytego pigmentu, np. Cadmium Sulphoselenide PR108, to pierwszy sygnał, że jest coś do ukrycia i tym samym farba jest kiepskiej jakości.

Nie będę wymieniał żadnego producenta, bo nie chcę nikomu robić antyreklamy. Ale wiecie o kim mówię! ;)

Jakiej firmy farby wybrać?

W Polsce bardzo dużą popularnością cieszą się farby firmy Talens. Konkretnie seria "Van Gogh". Są one dobrym wyborem, jeśli kierujemy się kryterium jakość/cena.

Ja polecam jeszcze farby firmy Maimeri. Seria Classico. Są one nieco droższe, ale moim zdaniem zasługują na docenienie. Od jakiegoś czasu kupuję głównie te farby. Szczególnie warto zamówić kolory kadmowe, Cadmium Yellow, Cadmium Red... Są świetne!

Jeśli macie inne, ciekawe propozycje, to zachęcam do komentowania. ;)


Jak przywrócić pędzlom pierwotny kształt i ostry szpic? Oto prosty sposób. Mój patent!

czwartek, 17 kwietnia 2014

Werniks retuszerski w spray'u. Jak werniksować obraz olejny?

Do czego służy werniks retuszerski? Efekt "Dzień po..."

Nie, nie chodzi mi o ten klasyczny "dzień po" spożyciu nadmiernej ilości napojów procentowych... Często zdarza się tak, że przychodząc do pracowni i wyjmując obraz, który zacząłem np. tydzień temu, doznaję niemiłego rozczarowania. To co wyglądało świetnie, po wyschnięciu wygląda okropnie. 

Dzieje się tak między innymi dlatego, że obraz wysycha nierównomiernie. Kolory mają różny czas schnięcia. Niektóre pigmenty, jak np. Burnt Umber (umbra palona) oksydują bardzo szybko... W rezultacie stają się nawet kilka odcieni jaśniejsze. Kłopot stanowi także "wsiąkanie" farby. W rezultacie fragmenty obrazu wyglądają na matowe, wyblakłe i pozbawione życia. Ten problem narasta przy długiej pracy nad obrazem.

www.sebastiantalar.com

Jak werniksować obraz olejny?

Najprostszym sposobem, aby wyrównać "świecenie" obrazu jest użycie werniksu retuszerskiego. Najlepiej w spray'u. Jedna uwaga: obraz musi być suchy przy dotknięciu palcem. W przeciwnym wypadku farba po prostu się rozmyje... Najlepiej wyjść z obrazem na zewnątrz i położyć go płasko na stole. Następnie wstrząsnąć porządnie pojemnikiem i spryskać równomiernie, trzymając spray w odległości około 30 cm. Werniks schnie dosyć szybko. Ja zostawiam obraz na 1 godzinę w schowku, aby zapach wywietrzał. Radzę też upewnić się, że na płótnie nie ma żadnych włosów, paprochów i innych zabrudzeń. Jeśli na dworze jest zimno lub pada deszcz wykonuję to wszystko w garażu, lecz zakładam maskę i okulary ochronne. 

Dlaczego werniks retuszerski, a nie zwykły? 

Werniks retuszerski to nic innego, jak zwykły werniks, tylko dużo bardziej rozcieńczony. Przynajmniej dziesięciokrotnie... Dzięki temu jest bardziej elastyczny i cieńszy. Dlatego umożliwia dalsze schnięcie kolejnych warstw farby olejnej.

Po werniksie retuszerskim można spokojnie malować, wprowadzać poprawki, tworzyć kolejne laserunki, wykańczać detale... Natomiast zawerniksowanie niewyschniętego obrazu olejnego werniksem końcowym jest praktycznie równoznaczne ze zniszczeniem go... Może nie od razu będzie to widoczne, ale ujawni się w przyszłości.

Czy lepszy jest werniks w sprayu, czy w płynie? 

Werniks w sprayu jest mniej wydajny, niż ten w płynie. Ale jeśli chcemy tylko delikatnie pokryć obraz w celu dalszej pracy nad nim, to jest to prostsze, jeśli użyjemy sprayu. Osobiście często używam werniksu retuszerskiego w sprayu, ale jeśli chodzi o werniks końcowy - praktycznie zawsze wybieram ten w płynie...


Jaki werniks do obrazu olejnego jest najlepszy? Dlaczego trzeba werniksować obraz?
Jak przygotować tanie podobrazie z płyty pilśniowej? Szczegółowy poradnik.

środa, 16 kwietnia 2014

Które farby akwarelowe wybrać na początek? Jakie kolory kupić?

Artystyczne farby wodne mają prosty skład: pigment (substancja nadająca kolor) oraz guma arabska (spoiwo). Standardowo są trzy rodzaje farb, różniące się jakością. Łatwo je odróżnić... po cenie.

Szkolne - dostępne nawet w sklepach papierniczych. Pamiętacie je z podstawówki? Są bardzo tanie... na tym kończą się ich zalety, to też nie będziemy sobie nimi zaprzątać głowy. Dla Nas są zbyt kiepskiej jakości.

Studenckie (Fine Quality) - to farby, które nas interesują, optymalny wybór dla początkujących i zaawansowanych. Intensywne, czyste, trwałe kolory. Dobra konsystencja i przede wszystkim nie kosztują aż tak dużo, jak...

Profesjonalne (Artist Quality) - najwyższa jakość i potrafią kosztować naprawdę sporo, w zależności od producenta i użytego pigmentu. Intensywne, wyśmienicie kryjące, czyste kolory, które trudno zabrudzić. Po prostu bajka! Przyjdzie na nie jeszcze czas. Cena po 50-70 zł za malutką tubkę może lekko szokować.


A teraz dam Ci dobrą radę: zapomnij o kolorowych pudełeczkach, skrzyneczkach czy walizeczkach wyłożonych aksamitem, z pozłacanymi zawiasami, z poukładanymi farbkami w kolorach typu: "Turkusowy Błękit", "Chiński Biały", "Różowy Amarant"! Chyba, że szukasz czegoś na prezent...

Standardowy zestaw kolorów w akwareli to: Lemon Yellow, Cadmium Yellow, Cadmium Orange, Ultramarine Blue, Cobalt Blue, Cerulean Blue, Cadmium Red, Alizarin Crimson, Raw Sienna, Burnt Sienna, Burnt Umber, Payne's Gray.

I tyle! Naprawdę nie potrzebujesz ich więcej. A już na pewno nie na początek...

W zależności od kraju mamy: Astra (Polska), Talens (Holandia) Karmańsky (Polska*), Winsor&Newton (UK), Sennelier (Francja) oraz wiele innych. W Polsce bardzo dobrym wyborem na początek będą Van Gogh z firmy Talens.

* poprawione

wtorek, 15 kwietnia 2014

Z czego zrobić paletę malarską? Jak wyczyścić zaschnięte farby?

Do czego służy paleta?

Paleta malarska to podstawowe narzędzie pracy malarza. Trzeba przecież gdzieś mieszać kolory, prawda? Tradycyjne palety malarskie z drewna, to już w większości wypadków odległa przeszłość. Dlaczego? Ano, głównie ze względów praktycznych. Takie palety ciężko się czyści i osobiście nie wyobrażam sobie trzymać przez kilka godzin coś takiego w rękach. :)

Z czego zrobić paletę malarską?

Większość dzisiejszych malarzy jako palety do mieszania farb używa zwykłego kawałka szkła. W moim przypadku jest to gruby, hartowany blat - zapewne pozostałość po jakimś starym stoliku do kawy. Jakie są zalety takiego rozwiązania? Szkło łatwo wyczyścić - nawet ze starej, zaschniętej farby olejnej czy akrylowej.

Niektórzy malarze kładą pod szkło kawałek kartonu pomalowany na szaro albo w kolorze podobrazia na jakim najczęściej malują. Dzięki temu lepiej można ocenić kolor, jego odcień, czy jest on ciepły, czy zimny... itp. Ja najczęściej mam podłożoną zwykłą białą kartkę.
 
www.sebastiantalar.com

Czym czyścić paletę z zaschniętej farby? Jak usunąć zaschniętą farbę olejną?

Najlepiej to nie dopuszczać do zaschnięcia, tylko po malowaniu wytrzeć szmatką. Ale jeśli już musimy zedrzeć starą farbę, to wystarczy skrobaczka do szyb. Jeśli niedawno mieliście remont w mieszkaniu, to całkiem możliwe, że już coś takiego u siebie znajdziecie...

Najlepsze są te metalowe, ale trudniej je znaleźć. Za moją zapłaciłem 4 zł w lokalnym sklepie. I dobrze, że kupiłem od razu kilka sztuk, bo teraz już ich nigdzie nie mogę dostać. Te plastikowe można kupić w każdym markecie budowlanym, ale są do niczego... 


Jak przywrócić pędzlom pierwotny kształt i ostry szpic? Oto prosty sposób. Mój patent!

sobota, 12 kwietnia 2014

Czy warto wypróbować medium do farb olejnych Liquin Original?

Jakiego medium do farb olejnych używam?

Jeśli chcę rozrzedzić farbę olejną używam medium - Liquin Original Winsor&Newton. Próbowaliście kiedyś? Jest to dosyć popularne medium i chyba każdy widział kiedyś tę charakterystyczną buteleczkę.

Biorąc pod uwagę historię malarstwa, jest to bardzo świeży wynalazek. Nie wiadomo jak będą wyglądały obrazy za 200, 300 lat... Wielu artystów ma obawy przed stosowaniem tego typu nowości i woli konserwatywnie trzymać się klasycznych rozpuszczalników.

Z drugiej strony... gdyby nie nowości, to do dziś malowalibyśmy kurzym żółtkiem zmieszanym z pigmentem. Poza tym, naprawdę bardzo wielu sławnych malarzy współczesnych używa Liquinu, więc skoro dzieła warte tysiące dolarów są malowane z użyciem mediów alkidowych... To ja nie mam żadnych obiekcji. :)

www.sebastiantalar.com

Zalety? 

Czas schnięcia jest rzeczywiście dużo krótszy. Ale nie tylko to się liczy... Liquin bardzo ułatwia malowanie detali i delikatnych laserunków. Nie matowi farby, tak jak np. terpentyna. Wręcz przeciwnie! W dodatku producent zapewnia, że obraz dużo mniej żółknie po latach. Minusy? Oczywiście cena. Ok. 37 zł za 250ml.

Ale spokojnie! Trzeba powiedzieć, że jest bardzo wydajny i w końcu używam Liquin'u tylko do malowania, więc nie potrzebuję go dużo. Jeśli coś zostanie na palecie, zbieram to za pomocą szpachelki i wkładam z powrotem do buteleczki. Warto zaznaczyć, że korzystniej jest kupować większe opakowania.

A czy są jakieś tańsze zamienniki?

Nasza rodzima firma Renesans produkuje medium o nazwie Fluix. Sam nie próbowałem. Jak mi przyślą darmową próbkę, to chętnie zrecenzuję. :)


wtorek, 1 kwietnia 2014

Jaki rozpuszczalnik do farb olejnych zamiast terpentyny?

Czy terpentyna jest niebezpieczna dla zdrowia?

Kiedyś wspominałem o tym, iż warto używać terpentyny bezzapachowej, zamiast balsamicznej. Niestety terpentyna, to jednak terpentyna - a więc rozpuszczalnik szkodliwy dla zdrowia.

Kiedyś myślałem, że to bajki, bo nic mi się nie działo. Poza tym, zawsze lubiłem ten specyficzny zapach. Ale z czasem zacząłem coraz dotkliwiej odczuwać skutki uboczne i postanowiłem poszukać czegoś mniej toksycznego. W końcu mamy XXI wiek, tak?

Jaki rozpuszczalnik do farb olejnych zamiast terpentyny?

Przeszukując internet natknąłem się na Eco-Rozpuszczalnik firmy Renesans. Jak zapewnia producent: "jest to detergent bezpieczny dla zdrowia, przeznaczony dla alergików"

www.sebastiantalar.com

Czy warto?

Z czystym sumieniem mogę polecić ten produkt tym, którzy mają dość terpentyny! Jest lekko oleisty, bezbarwny, bezwonny, dobrze rozpuszcza się w wodzie i świetnie czyści pędzle z farby olejnej! Tak samo jak terpentyna!

Jakieś wady?

Na pewno cena, czyli 37-40 zł za litr. Poza tym, rozpuszczalnik ma brzydki zwyczaj i "rozpuszcza" lakier na rączkach pędzli. Niezbyt fajnie, ale da się z tym żyć. Trzeba uważać żeby nie zabrudzić rączki, a w razie czego wytrzeć ją i to szybko! Mimo tego, nie zamierzam z niego rezygnować, bo jak do tej pory nie zauważyłem jakichkolwiek dolegliwości - nawet po całym dniu przed sztalugami!


Jakie pędzle do farb olejnych wysokiej jakości?

Wysokiej jakości pędzle do malowania farbami olejnymi

Moje nowe pędzle. Właśnie "przyleciały" z UK. Firma która je produkuje nazywa się Rosemary&Co. i posiada całkiem spory wybór różnych pędzli. Te, które mnie interesowały to seria Masters Choice. Konkretnie: Long Flats (279) i Long Filberts (278). Są to pędzle z naturalnego, miękkiego włosia o wydłużonym kształcie, przeznaczone do farb olejnych.
 
www.sebastiantalar.com

Jak wrażenia?

Powiem krótko - odkąd je mam, nawet nie patrzę na stare pędzle. Całkiem nowa jakość i możliwości. Stały, równy kształt i szpic, świetnie trzymają farbę, mają to "coś", co sprawia, że chce się nimi malować. Wiem co mówię, przetestowałem prawie wszystko, co można kupić w polskich sklepach dla plastyków...

Zamówiłem rozmiary 1, 2, 3 z Long Filberts i 5 z Long Flats. Nie lubię używać zbyt wielu pędzli, więc te cztery tworzą zgraną paczkę i już ich nie oddam!

www.sebastiantalar.com

Gdzie można je kupić? Jak zamawiać?

Pędzle można zamówić na stronie internetowej: www.rosemaryandco.com. Trzeba mieć także konto w PayPal, aby zapłacić za zakupy i przesyłkę. Paczka idzie około 5 dni. Całość jest dobrze zabezpieczona. Warto także zamówić darmowy katalog.

www.sebastiantalar.com

Dlaczego warto?

To nie jest post typu " zapłacili mi za reklamę" ;). Ja bardzo lubię takich malarzy jak Richard Schmid, Morgan Weistling, Jeremy Lipking, Daniel J Keys. Kiedy oglądałem ich filmy zawsze widziałem, że używają takich pędzli. Coś w tym musi być. A poza tym wiadomo... każdy chce naśladować swoich idoli...

Warto byłoby również wypróbować inne pędzle tej firmy. Oferta jest całkiem spora. Ceny bardzo przystępne. Ja kupiłem w swoim życiu sporo pędzli. Bardzo wiele razy się naciąłem na pędzlach, które nie nadawały się absolutnie do niczego. Te sprawdziłem i mogę je zdecydowanie polecić.


poniedziałek, 17 lutego 2014

Jak zacząć malować farbami akwarelowymi? Podstawy dla początkujących.

Wstęp

Myślisz sobie "Chcę zacząć malować akwarelami"... Kupujesz blok rysunkowy, kilka okrągłych pędzelków, lśniące, pachnące nowością pudełko farb w 30 kolorach, fikuśny pojemnik na wodę... etc. Przychodzisz do domu. Zabierasz się do pracy. Ale po jakimś czasie stwierdzasz, że coś jest nie tak. Papier się zwija, kolory - tak piękne na opakowaniu - brudzą się, bledną i wyglądają nieciekawie. Wszystko zlewa się w jedną okropną plamę. Woda kapie na podłogę...

To nie musi tak wyglądać!

Nie ważne czy traktujesz malowanie jako swoje hobby, czy coś więcej. W tym artykule postaram się przybliżyć Ci większość rzeczy, które sprawiają problem wszystkim początkującym.

Pierwszą sprawą na jaką trzeba zwrócić uwagę jest sprzęt. Na pewno nie raz słyszeliście coś takiego: "Jak ktoś ma talent to na papierze toaletowym stworzy arcydzieło" i tym podobne, mocno "optymistyczne" teorie, nie mające żadnego potwierdzenia w praktyce.

Owszem - trzeba się nauczyć malować i rysować, ale właściwe narzędzia ułatwią Ci ów proces. Zrób sobie ten prezent! ;)

Pomyśl tak: startujesz w rajdach samochodowych. Czy wolisz siąść za kierownicą Fiata 126p czy Forda Subaru? Wiem przecież, że wybierzesz tego drugiego. A wiesz dlaczego? Bo jest szybszy, zwrotniejszy, ma wspomaganie, ABS, jest bezpieczniejszy, ma lepsze przyśpieszenie i z łatwością dojedziesz do mety...

Uwierz mi: Sprzęt i materiały mają znaczenie! Zwłaszcza przy akwareli... Oczywiście - to co dobre, musi kosztować. Ale nie obawiaj się. Podpowiem Ci jak nie stracić fortuny w sklepie plastycznym...

Jaki papier ?

Rodzajów papieru do akwareli jest bardzo dużo. Taki papier powinien dużo znosić. Musi być: gruby, trwały, chłonąć wodę, nie rozmakać i nie wyginać się. Musi znieść wszystkie Twoje wpadki i cierpliwie wybaczyć popełnione błędy. Powinieneś na nim polegać! Papier do akwareli sprzedawany jest w pojedyńczych arkuszach oraz blokach. Na każdym z nich znajdziesz różnego rodzaju oznaczenia.

Rozmiar (Size) - może być podany w milimetrach (mm), centymetrach(cm) lub w calach(inch, in)

Ilość (Sheets) - zazwyczaj około 10-15 sztuk.

Gramataura (Weight) - w gramach na metr kwadratowy np. 300gsm (grams per square meter).

Faktura (Surface, Texture) - standardowo są trzy rodzaje...

Grain - papier z wyraźną fakturą, ziarnisty, porowaty. Not - zwany takżę Cold Pressed, czyli prasowany na zimno, lekko fakturowany. Hot Pressed - prasowany na gorąco, idealnie gładki.

Ja osobiście wolę papier o wyraźnej fakturze i dosyć ciężki - przynajmniej 300g. Mam wtedy pewność, że bezpiecznie i do końca zniesie wszystkie moje tortury. Do zwykłych szkiców albo ćwiczeń używam tańszego papieru np. 150g.

Które farby wybrać na początek?


Pędzle

Wiem jak fajnie wygląda kubek pełen pędzli na biurku, ale tak naprawdę to wystarczą nam max. 5 pedzelków. Zakładając, że pracujemy na formatach w okolicach A3, A2. Absolutny standard to:

Pędzel do detali - mikroskopijny pędzelek do naprawdę precyzyjnych prac.
Liner/Rigger - dzięki swojej długości łatwo nim namalować np. gałąź albo maszt.
Okrągły nr 6 - uniwersalny pędzel do wszystkiego.
Mop - najczęściej z włosia naturalnego wiewiórki, chłonie bardzo dużo wody.
Stary rozcapierzony pędzel - znakomicie nada się do np. malowania krzaczków, drzew itp...

Czym najlepiej czyścić pędzle z farby olejnej? Terpentyna bezzapachowa.

Dlaczego terpentyna? 

Terpentyna jest tania, łatwo dostępna i używana od wielu wieków. Mimo tego, że zapach terpentyny jest przez wielu artystów lubiany, nie można zapominać, iż jest to substancja wysoce szkodliwa... Dodatkowo - ten sam zapach po kilku godzinach pracy często staje się uciążliwy.

Jak pozbyć się uciążliwego zapachu? 

Z pewnością trzeba często wietrzyć pracownię, a najlepiej zapewnić stały przepływ świeżego powietrza. Nie wolno tego lekceważyć! Ja osobiście stosuję terpentynę bezzapachową. Niektórzy powiedzą - "ona też śmierdzi i jest szkodliwa dla zdrowia". Hmmm... to prawda, ale tylko jeśli się nachylimy nad pojemnikiem. Jest to woń bez porównania mniejsza, niż w przypadku zwykłej terpentyny. W czasie malowania zapach jest niezauważalny - ku radości np. współlokatorów. ;] Można też stosować inne rozpuszczalniki np. "White Spirit" firmy Renesans. Osobiście jeszcze nie próbowałem, ale wiem, że zdaje egzamin. Jest także dosyć tani i idealny do np. do czyszczenia zaschniętych pędzli, ze względu na wysoką moc.

Czy stosować samą terpentynę czy np. olej lniany?

 Można stosować samą terpentynę, aczkolwiek lepiej stosować ją w połączeniu z rafinowanym (oczyszczonym) olejem lnianym. Dlaczego? Ponieważ sama terpentyna sprawia, iż farba olejna matowieje i traci blask. Kolory tracą swoją moc i intensywność. Ja stosuję mieszankę 1 część terpentyny bezzapachowej + 1 część oleju lnianego. W miarę postępów w pracy dodaję więcej oleju, tak aby zachować zasadę "tłuste na chude".

Kiedy maluję samym olejem farby wspaniale połyskują!

Tak, to prawda. Aczkolwiek taki obraz będzie dłużej wysychał i z czasem szybciej żółknął. Najbezpieczniej jest więc malować medium złożonym z terpentyny i oleju!

Słyszałam, że niektórzy dodają jeszcze werniks...

Również jest to prawda. Werniks znacznie przyśpiesza wysychanie obrazu. A że obraz olejny potrafi schnąć nawet pół roku - dla niektórych jest to ważne, by ten czas skrócić do minimum. Nie należy jednak przesadzać z dodatkiem werniksu, gdyż żywica damarowa jest łatwo rozpuszczalną substancją. W razie wymiany werniksu w przyszłości może to być przyczyną problemów.

Jak zrobić własne medium do malowania farbami olejnymi?

Polecam zmieszać terpentynę, olej lniany i werniks damarowy w proporcjach: 5:1:1. Niestety, taka mikstura nie nadaje się do malowania w słabo wietrzonej pracowni lub mieszkaniu. Nie jest też bezpieczna dla zdrowia ludzi i zwierząt... Wentylator i otwarte okna - to absolutna konieczność.

Olej lniany jest w 100% bezpieczny. Możecie go dodać do sałatki i zjeść. Nic się nie stanie ;). Natomiast w przypadku terpentyny proponuję zamiennie użyć White Spirit. Jest mniej szkodliwy i mniej śmierdzi.

Jak przygotować tanie i dobre gesso? Wszystko co musisz wiedzieć.

Co to jest gesso?

Gesso to biały podkład o kremowej konsystencji, złożony z mieszaniny kredy i spoiwa. Takim podkładem malujemy płótno lub płytę pilśniową na jednolity biały kolor.

Czy można użyć farby akrylowej do ścian, zamiast gessa?

Można, ale taki podkład jest jak papier. Chłonie farbę oraz rozpuszczalniki, przez co bardzo tracą kolory. Poza tym kruszy się z czasem. Może nawet odpadać...

Czemu gesso jest takie drogie?

Sklepy plastyczne oferują mnóstwo gotowych podkładów w różnych cenach. Gesso nie jest tanie, aczkolwiek wszystko zależy od jakości, użytych pigmentów, renomy firmy... itd. Często się zdarza, że zakupione gesso nie spełnia naszych oczekiwań. Np. jest zbyt rzadkie, albo twarde jak kamień...

Najlepsze i najtańsze wyjście - zrobić własne gesso!

Dokładnie! Jest to bardzo proste i możemy przygotować dokładnie taki podkład, jaki chcemy! Nie bez znaczenia jest też aspekt ekonomiczny. Najtańsze gesso - to własne gesso!

Składniki: klej kostny w granulkach, kreda pozłotnicza (lub inny węglan wapnia), olej lniany.

1. Bierzemy 3 łyżki stołowe kleju kostnego i wrzucamy do 250 ml zimnej wody. Proporcje 1:6.

2. Zostawiamy na 1 godz. do namoczenia granulek kleju. Mieszamy od czasu do czasu. Po upływie 1 godz. odstawiamy na całą noc. Następnego dnia powinniśmy uzyskać coś, co przypomina żabi skrzek. :)

3. Podgrzewamy naszą miksturę, aby była ciepła i dodajemy 30 łyżek kredy pozłotniczej. Sugeruję przynajmniej 10 łyżek proszku na 1 łyżkę kleju. Ale też bez przesady, bo gesso może popękać. Nie wsypujemy wszystkiego na raz, lecz dodajemy po łyżce. Nie gotujemy! Klej straci dużo na swojej mocy. Najlepiej słoik wstawić do większego naczynia z wodą i delikatnie podgrzewać do rozpuszczenia się kleju (temperatura wody max.70 stopni).

4. Teraz polecam dodać ok. 2 łyżek oleju lnianego. Uzyskamy bardziej elastyczną zaprawę. Nie wolno przesadzać, bo potem będzie problem z wyszlifowaniem. Kreda będzie się przyklejać do papieru ściernego...

5. Mieszamy wszystko cierpliwie, aby nie było grudek.  

Gesso jest gotowe do użycia!

Podsumowanie

Podane składniki to najtańsza wersja naszego gessa. Kilogram kredy pozłotniczej kosztuje 3 zł, 200g kleju skórnego ok. 7 zł. Dodanie bieli tytanowej znacznie podraża koszty, ale zyskujemy jeszcze lepszej jakości, śnieżnobiałą miksturę. Zamiast najtańszej kredy pozłotniczej możemy użyć np. kredy szampańskiej, bolońskiej lub jakiegokolwiek innego węglanu wapnia. Możemy eksperymentować z ilością białego proszku. Im mniej - tym rzadszy podkład.. Niewykorzystane gesso zamykamy szczelnie w słoiku. Jeśli się zetnie - trzeba je podgrzać przed następnym użyciem. Nie polecam przechowywać gessa dłużej niż 1 tydzień.

Jeśli nie chcesz się bawić w przygotowywanie takiego gessa polecam podkład akrylowy: Gesso Primer Talens. Pewny, niezawodny i bezpieczny - dostępny w większości sklepów plastycznych.


Jak przygotować tanie podobrazie z płyty pilśniowej? Szczegółowy poradnik.